|
Post #1
24 Feb 2006, 17:11
Imię : Arronax
Płeć: Mężczyzna Rasa: Troll Profesja: Mag Wiek: 22 lata Wzrost: 172 cm Waga: 69 kg Rzecz się dzieje w namiocie pewnego trolla. Namiot ten rozbity jest w obozie Hordy w Odległych Ziemiach dokąd Przymierze jeszcze nie dotarło. Jest tu jedynie miasto elfów odległe o dwa dni drogi piechotą. W namiocie jest parę skrzyń, szafek, dwa łóżka (jeśli stos siana można nazwać łóżkiem), stoliki z przyrządami alchemicznymi oraz miejsce na ognisko. - Rozpal ogień. Będzie mi dziś niezmiernie potrzebny. ? powiedział stary troll, który o dziwo stoi prosto, nie garbi się jak inne trolle. - Mistrzu, czy dziś znowu masz zamiar wróżyć z dymu? ? odpowiedział mu młody troll o niewielkich kłach, włosach koloru słońca i oczach w kolorze gwiazd o zmierzchu. - Tak. Dziś jest odpowiedni czas i miejsce do wróżenia. Przynieś liście harksonii. - * młody troll odchodzi od ognia, idzie po liście, po czym podaje je swojemu mistrzowi i siada obok niego * Oto one. - Myślę, że dziś dowiemy się gdzie jest więziony twój brat i ojciec. Gwiazdy nam sprzyjają. * wrzuca liście do ognia * - Mówisz tak już czwarty raz w tym tygodniu. - Tak, niestety masz rację. Zapamiętaj bowiem, że nikt nie pozna nigdy, powtarzam nigdy, tajemnic gwiazd. Można odczytać z nich wiele rzeczy, lecz trzeba umieć patrzeć. Niestety nigdy nie mamy pewności co do prawdy w nich zawartej. - * po kilku minutach wpatrywania się w unoszący się dym młodszy troll przemówił * Mistrzu! Widzisz to! * wskazuje palcem na kłąb dymu w kształcie ogromnego drzewa * To wieża! Nie, to drzewo! I to ogromne! - Hmmmm... Tak, masz rację. To drzewo. Lecz nie jest to zwykłe drzewo. Widzisz? Tutaj widać twarz, a tutaj elfa na gałęzi. To bez wątpienia osada elfów. - Czy to tam trzymają moją rodzinę? Mistrzu. ? dodał po chwili ciszy. - Bardzo możliwe. Twój ojciec i brat zaginęli w okresie Wielkiej Bitwy, a brały w niej udział również elfy z tej wioski. Będę musiał porozmawiać o tym z wodzem. ? powiedział starszy troll i podrapał się w brodę ? Arronax, poczekaj tu na mnie. * starszy troll wychodzi i wraca po około 4 godzinach * - I co powiedział wódz? ? spytał Arronax - Jest dobrze a zarazem źle. Nasz zwiadowca, Rah?Jin, powrócił dziś ze złymi wieściami. Elfy gromadzą wojsko na kampanię przeciwko nam. Zarządzono stan podwyższonej gotowości. W każdej chwili możemy dostać rozkaz ataku. - Ale chyba ty nie idziesz, Mistrzu. - Idę. Ja i moja magiczna moc na wiele nam się zdadzą. Zapamiętaj, że elfy to zacni wojownicy. - A zatem ruszam z tobą mój Mistrzu. - Nie. - Dlaczego? Idę, nie będę patrzył jak umierasz. - Masz rację, nie będziesz. Ale nie idziesz. Ja jestem już stary, nawet jak na trolla, masz w sobie wielką moc, która musisz ujarzmić. Lecz nie uda ci się to tutaj. Ja pomogłem ci na tyle na ile umiałem. I nie zwracaj się więcej do mnie Mistrzu. Mów mi Cai?Lo ? to moje imię. - Tak Mistrzu... to znaczy Cai?Lo. Ale sam powiedziałeś, że moja rodzina jest tam, u elfów. - I myliłem się. Ta wizja dotyczyła napadu elfów. Gdybym dobrze ją odczytał bylibyśmy gotowi do odparcia ataku, a tak czeka nas ciężka bitwa. Nie sądzę, żebyśmy ją wygrali. To samo mówiłem wodzowi, ale on nie słuchał. Teraz posłuchaj mnie bardzo uważnie, bo elfy nadchodzą a ty musisz niedługo ruszać * Arronax już otwierał usta aby coś powiedzieć, lecz Cai?Lo szybkim gestem go uciszył * Wyruszysz na wschód. Twoja rodzina jest daleko ale wiemy gdzie. Rah?Jin do tego doszedł podczas narady. Widziano jak kilkanaście dni temu mała grupka elfów przekradała się przez lasy z klatką. A w klatce był troll. Niestety jeden. Był to najwidoczniej twój brat. Ojciec był stary i schorowany więc zapewne zmarł w niewoli. Starali się ukryć swoje przejście lecz wzrok Rah?Jina nie jest gorszy niż sokoli. Zabierz ze sobą prowiant oraz najpotrzebniejsze rzeczy i wyruszaj natychmiast. Nie oglądaj się, oni prawdopodobnie już tu idą. Szukaj brata i nie trać nadzieji. Tylko ona ci pozostała. A teraz bywaj, a raczej żegnaj mój uczniu i przyjacielu. Niech gwiazdy wskażą ci drogę a słońce niech ci towarzyszy wszędzie gdzie dotrzesz. Ty i twoje magiczne moce zdołają pokonać wiele. Gdybyś potrzebował pomocy podczas podróży powiedz trollom, że jesteś uczniem Cai?Lo i pokaż im ten znak * wskazał palcem na przedramię Arronaxa i wypalił na nim znak Słońca i Gwiazdy obok siebie * Będą wiedzieć, że mówisz prawdę. Moje imię wiele znaczy wśród trolli. Żegnaj. - Żegnaj Mistrzu. Żegnaj Cai?Lo. Nigdy cię nie zapomnę a twe imię rozsławię o jeszcze jedną historię. * zebrał prowiant do worka, zabrał ekwipunek i ruszył ku wyjściu z namiotu. Odchylił połę, na zewnątrz panował harmider wojsk przygotowujących się do bitwy. Odwrócił się w stronę Cai?Lo i rzekł * Żegnaj!. * wyszedł i ruszył na wschód jak kazał mu jego Mistrz * |
|
Post #2
25 Feb 2006, 15:44
Warning: mysql_connect(): Access denied for user
|
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |