|
Post #1
24 Feb 2006, 19:03
Byłem normalnym chłopcem lecz pewnego dnie się to zmieniło...Było to 13 lat, temu kiedy razem z ojcem pojechałem do ludzkiej stolicy kiedy jechalismy drogą obejrzałem się za stoiskiem ze słodyczami.Ojciec zniknął.Zaczołem szukac ojca ale posród tłómu nie słyszal mniei niewidział, widziałem pare razy ludzi podobnych do ojca ale to niebył on zacząłem płakać, kiedy podszedł do mnie człowiek w czrnym ubraniu i zapytał:
-Co sie stało chłopczyku?.-zapytał czystym głosem. -Zgu...zgubiłem się niewiem gdzie jest ta...ta-powiedzialem płacząc. -Nie martw się odnajdziemy twojego ojca.ale chodź najpierw do mojego domu i zjedz cos! dobrze? -Ta...tak Podniósł mnie i poszlismy do budynku w Starym miescie kiedy weszliśmy spytałem: -Jak się pan nazywa??I kim pan jest??-spytałem z ciekawości, a zarazem z lęku. -Nazywam sie Isaril należę do zakonu....nie wazne.-powiedział tajemniczo. -A co bedzie kiedy nie znajdę ojca??-powiedziałem z lękiem. -Zostaniesz u mnie,jak będziesz chciał albo pojdziesz do zakonu nekromatów tak jak moj brat! -Wolę zostać u pana. -Na pewno?? -Tak jest pan normalny a nie tak jak nek.... Do domu wszedł człowiek w purpurowej szacie<<Pomyślałem ze to chyba brat Isarila>> -Witaj-powiedział poważnym tonem nekromanta-jesteś proszony do siedziby. -Zostań chłopczyku-powiedział Isaril I wyszedł ja zatem z ciekawosici podszedłem do szafy z ksiażkami i wziąłem ksiegę z regału z napisem <<Historia zakonu Defias>> zdziwiłem się ale po chwili namysłu zrozumiałem ze Isalir należy do "Zakonu Defias"i zastanawiałem się dlaczego niechciał mi tego powiedzieć. Kidy wrocił zmęczony nie chciałem go pytać o nic, ale on sam powiedział: -Pewnie się zastanawiasz co tam robiłem w tej siedzibie? -Tak, tylko niechciałem pytać bo wyglądasz na zmeczonego. -Otórz należę do "Zakonu Defias" jestem dowódca tajemnej gwardi króla Storwind-Isaril podszedł do szafy i wyjął czerwona butelke i wypił do końca.I od razu wyglądał lepiej. -A mogłbym się uczyć twojego fachu? -Oczywiscie ale wtedy kiedy ukończysz 20 lat -To sobie trochę tu posiedzę.He,he. Przez nastepne 13lat zrozumiałem, że każdy człowiek jest równy i każdemu trzeba pomagać. Isaril i jego brat pomagali w poszukiwaniu ojca i uczyli mnie wladania sztyletem i sztuk śmiertelnych ciosów i kradzierzy. Trzynasicie lat później -Jestes gotowy do wyjścia -powiedział Isaril i wyszedł razem ze mną. -Pamietasz przysiegę??-poważnym tonem spytał -A jak bym mógł zapomnieć ?!-powiedziałem zabawnie. Kiedy weszlismy do sali tronowej wszystko zostało dopięte na ostatni guzik.Za godzinę mieliśmy złożyć przysięgę przed królem.Wszyscy czekali na króla, kiedy w drzwiach ukazał się mały chłopiec z koroną na głowie i kilku rycerzy w lślniących zbrojach.Wszyscy ukłonili się.Kidy władca doszedł do tronu, Isalir stanął na środku sali i mówi: -Dziś jest wielka chwila dla kilku uczniów Zakonu Defias! Dziś złożą przysięgę i staną się tajemnymi obrońcami wszystkich mieszkanców Miasta! Więc przejdźmy do ceremonii! Isalir wyczytał mnie i dwóch innych kandytadów.Podeszlismy śmiało, ale po woli przed oblicze króla: -Ja Dell, przysiegam na Honor mój, że będę służyć Królowi i Wszystkim mieszkańcom tego miasta aż do końca mego życia!-powiedziałem z dumą. Po mnie powtórzyli to moi towarzysze.Potem król podszedł do mnie i wręczył mi niebieski eliksir, który miałem wypić by uzyskać moc.Potem wszyscy udali się do pałacu króla na ucztę...Byli tam na wielcy wojownicy i inni gosicie tak jak Arcykapłan, Najwyszy mag i dowódca Garnizonu Lord Garitos.Wiele osób gratulowało mi ,wstąpienia do Zakonu. Po powrocie do domu pożegnałem się z Isaril i sptałem się czy będzie mnie jeszcze szkolić za rok- trzylata. Zgodził się. Cechy Charakteru Dell wygląnda na człowieka zamknietego w sobie ale naprawde jest otwarty i przyjacielski a także jest człowiekiem niecierpliwym. Wygląnd Dell jest to wysoki a zareazem chudym mężczyzna.Na jego ramiona opadają czarne włosy a na twarzy widać jednał małą blizne.Jego ruchy są plyne, jest odziany w biało niebiaską szate a w rece trzyma berło. Imię......................Dell Rasa.....................Człowiek Profesja................Rogue Wiek....................20lat Karnacja...............lekko opalona Włosy...................Czarne Waga....................Nie wiadomo... |
|
Post #2
24 Feb 2006, 22:04
Ehm, dzwine to takie.
Defias to nazwa organizacji szkodzącej ludziom w WoWie (w wielkim skrócie). Przypadek czy nazwa sciagnieta? Mi to wygląda na opis człowieka paladyna... Zakon, jego wypowiedzi, przysięga... No i to berło na końcu... Rzezimieszek będzie podcinał gardła berłem. Pomieszany ten opis moim zdaniem i już 😛 Edit: Pominąłem fakt: Chłopak szybko pogodził się z utratą ojca... stanowczo za szybko. Po dłuższym przemyśleniu opis jest tak bardzo nielogiczny, że aż śmieszny. |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |