|
Post #11
27 Feb 2006, 20:35
Warto by było również zrobić tak żeby ten język strasznie kaleczony był. Zwykły człowiek nie będzie w stanie dobrze wymiawiać twardych gardłowych zgłosek krasnoludzkiego języka... nie mówiać już o orczym.
Handel z Hordą? Jak najbardziej! To twardy i brutalny świat ogarnięty woją. Każdy chce przeżyć, więc przemytnictwo i kontrabanda powinny się szerzyć jak zaraza w rynsztoku 😛 |
|
Post #12
27 Feb 2006, 21:03
ehhh ja chcialem udowodnic ze to nie ma sensu zucilem o handlu i teraz im sie podoba ehhhhh...
|
|
Post #13
27 Feb 2006, 21:07
Handel przymierze-horda jak najbardziej ale TYLKO BARDZO DOBRZE ODEGRANY!
A co do ograniczen w uczeniu sie jezykow to mysle ze lepiej nalorzyc ograniczenia na inteligencje. Bedzie to takie bardziej naturalne. Normalne wtedy bedzie ze mag sie lepiej nauczy bo ma wiecej inteligencji a wojownik gorzej. I moze zrobic przedzialy ze jak mam od ilus do ilus inteligencji to moge sie nauczyc 20 skilla a jak mam nastepny pulap to moge sie nauczyc ze 40 itd. |
|
Post #14
27 Feb 2006, 21:36
No jasne, że dobrze odegrany... Wyobraź to sobie...
Późny wieczór, dookoła panuje mrok. Na leśnej polanie spotykasz się z jednookim krasnoludem ukrytym pod tradycyjnym - tajemniczym płaszczem z głębokim kapturem, który za garść złota wymienia najnowsze projekty mistrzów kowalstwa Przymierza, a za wykuty przez ogry topór zdradza planowane posunięcia sił sprzymierzonych... Bueheheheh... aj mam oboje oczu, a to znaczy, że jeszcze lepiej widze wszystko i słysze... wszystko... za złoto oczywiście - to maksyma Psów 😀 Co do języka to chodzi mi głowie o charakteryzacje jaky obcokrajowiec mówił po polsku - niezgodności końcówek, rodzajów.... i w ogóle żeby wyszło to jeszcze gorzej niż bezokolicznikowa mowa orków 😀 |
|
Post #15
01 Mar 2006, 02:05
wy wiecie czego wy chcecie wogle... temat nadaje sie do zamknięcie.. ale sam jestem ciekaw co zobacze.. 😑
moze nastepne Żucamy... albo jakis mUj pomysł... 😐 |
|
Post #16
01 Mar 2006, 08:16
my... dyskutujemy jak/jesli dojdziemy do jakichs wnioskow damy znac :/
|
|
Post #17
01 Mar 2006, 14:22
Szczeze co do tych językow to po pierwsze nie wyobrarzam sobie zeby np jakis ork siedzial z pergaminem i piorem w dloni i prubowal cos tam skrobac a jakis krasnolud pieczolowicie mu probuje zdradzac tajniki ich jezyka. Po drugie nie wiem po co orkowi potrzebna znajomosc jezyka krasnoludzkiego, co to on ma zamiar wpasc na wizyte kolerzenską to jakiejs pokurczej rodziny zeby se pogadac?? nie wyobrarzam sobie nawert spotkania ork i pokurcz zeby nawet jakos zakadac o nauke jezyka. Prawdziwy ork w takiej sytuacju spotkania pokurcza mysli tylko o tym jak by wyglondal jego topór w glowie pokurcza i ile kielbasy morzna z niego zrobic, nawet gdyby ten krasnolud byl psem zdradzających swoich (choć chyba krasnoludy są zbyt dumne i honorowe na to) za to wyobrarzam sobie nauczenia sie jezyka orkowego trollowego i taurenskiego wsrud tych ras trupy wedlug mnie odpadają bo jest to zbyt trudny jezyk jak na te rasy i trupy napewno by nie chcialy zdradzac go aby nikt nie poznal jakims cudem ich prawdziwego celu(zabic wszystko co żywe) co do przymierza to uwarzam ze czlowiek moglby sie naprzyklad nayczyc jakiego jezyka ale pisanego bo z wymową mialby straszne problemy.
jestem za tym aby nauka jezyka byla zalerzna od inteligenji osobnika i ograniczona do kilku z tych językoow zalerznie od rasy jaką sie gra np: ork- trollowy i taurenski i to zaledwie w jakims stopniu trup -jako ze we wczesniejszym zyciu moglbyc kazdym moze poprotu zanc karzdy jezyk pokurcz- morze znac ludzki gnomowy bo elfy mimo ze w przymierzu napeno py nie chcialy zdradzac mu swych sekretow trzeba do karzdej rasy podejsc oddzielnie |
|
Post #18
01 Mar 2006, 15:06
Smiesznie gadasz. Jesli ma byc naka jezykow, to dla kazdego. Mowisz ze nie wyobrazasz sobie orka mowiacego w krasnoludzkim. Ale moze sie zdazyc, ze w jakis sposob ork nauczy sie owego jezyka. Moze to bedzie wyjatkowo spokojny szaman? Moze lowca, ktory od wielu lat szpieguje oddzialy przymierza na kalimdorze? A co tekst z nieumarlymi tez zabawny. Umarlaki wygladaja jak ludzie, wiec zapewne ludzmi byli (nie liczac osob, ktore wymyslily dla swej postaci czegos innego) wiec dlaczego oni maja miec mozliwosc nauki innycyh jezykow? A co z umarlakami bez zuchwy? Im powinno sie calkowice zabrac umiejetnosc mowienie, bo przeca nie moga 😛 . Jesli wola jest, by sie nauczyc jakiegos tam jezyka, to moim zdanie mozna by to udostepnic. Juz nikt nie bedzi zawala globala, a potem tlumaczyl sie, ze musial bo inaczej nie mogl 😛 . A jesli twoj ork jest wielkim barbarzynca, z trudem skladajacym zdania w swym jezyku, to nie ucz sie innych i tyle 😛 . Choc rzeczywiscie mozna by ograniczyc umiejetnosci jezykowe o intelekt danej postaci. Czy o ilosc mozliwych do nauki jezykow, czy o to jakie jezyki to beda, decyzja nalezy do gmow 😛 . Ja proponuje to 1...
|
|
Post #19
01 Mar 2006, 15:40
Gmowie zrobią jak ze chcą ja i tak uczyc sie nie bende. Z jedzeniem sie nie gada tylko jje:p a trup bez zuchwy morze byc brzuchomowcą😛
|
|
Post #20
01 Mar 2006, 17:01
"nawet gdyby ten krasnolud byl psem zdradzających swoich"
uznam to za przypadek i pominę to milczeniem... |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |