📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Przygoda Ashnara - czarny lotus w lesie
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 04 Mar 2006, 13:57
Ashnar syn wojownika z rodu O’rghh
Rasa : Ork
Klasa : Hunter
Wzrost : 6 stóp dorosłego orka
Wiek : 23 wiosny


….. a niech mnie , co za uparciuchy ! Głupi to mało powiedziane! Nie mogę , jak można przepuścić taką okazje! He wódz będzie dumny z Ashnara . I tak idąc żwawo przez las nie mogłem się pogodzić że idę sam , przecież tylu dzielnych wojów mamy we wiosce. Ale co tam cała zasługa przypadnie mi. Niewiedziawszy ile będzie czasu i sił ta podróż kosztować wziąłem sporo zapasów jedzenia i picia do skórzanej sakiewki i pewny że wrócę przed zmierzchem cieszyłem się szacunkiem jakim osiągnę u Thargoor’a najstarszego i najmądrzejszego orka jakiego kiedykolwiek widziałem. Toż to nie lada wyczyn ….czarny lotus ….roślina tak rzadka i niespotykana jak słońce na płomiennych stepach Azerothu .

…..cicho co to ?? –ale się wystraszyłem , haha głupek ze mnie przecież to jest las i na pewno sam w nim nie jestem . Ale jako jeszcze młody i niedoświadczony wojownik nie wiedziałem jakich bestii się spodziewać. Powoli zapadał zmrok i musiałem znaleźć jakieś miejsce na sen.
Cisza nagle jaka powstała, po tej myśli chyba była straszniejsza niż wszystkie przeraźliwe ryki zwierząt. Przykucnąłem Przy najbliższym drzewie i rozglądając się poczułem jakiś dziwny zapach … co to jest ?? toż żadne zwierze tak nie pachnie !! jako hunter wiedziałem o zwierzętach sporo … ale rozum mi wrócił szybko ….siedząc pod drzewem jestem łatwym celem ! musze się ukryć …….. podnosząc się i najniżej jak tylko mogłem zacząłem iść dalej w wyznaczonym kierunku …….
…..trach ……huk ! błysk ! ….co się stało ?? żyje ?? ….aaa…. moja ręka ….krew siarczyła się ostro ….co się stało ?? ….odwróciłem się do tyłu ….. co to ?? nie wierze własnym oczom !! człowiek !! skąd się tu wziął ?? widocznie legenda ta nie tylko wśród orków jest znana !! teraz to nie ma znaczenia …..wszystko trwało kilka sekund a ja dopiero zdałem sobie sprawę że przyjdzie mi walczyć o życie… już nie pamiętam jak wyglądał , tak naprawdę to widziałem tylko wielka tarcze , w nogi ….!!! Nie !!! ….o tak zabije cię …. Drugi strzał w moją stronę …he chybił …jestem szybszy …unik w lewo i na niego …. Cios za ciosem ….wszystkie w tarcze ! …aaa …ty mały głupi ….nie wiesz z kim zadarłeś …mieczem operowałem nieźle … o tak tym razem się nie obronił …przyjął na siebie pierwszy cios …widziałem w jego oczach zwątpienie …o tak mam cię ….
…. kolejny strzał ….. kucie w plecach zabierało mi oddech …jest ich więcej …niedobrze !!! odwróciłem się i to był błąd !! cios w nogę powalił mnie na ziemię …….


….ale ból ….co się stało ..krew wsiąkała w ziemię ?? ..aaa nie mogę wstać, nie mam sił !! długo leżałem bo okropnie zmarzłem … nie wierze …krew , wszędzie krew ! ?? co się stało … ciała ludzi albo to co z nich zostało jedno koło drugiego . Kamień .. to przez niego upadając straciłem przytomność …ale co się stało ?? zacząłem się rozglądać …już zaczynało świtać , wilgotne powietrze zapowiadało piękny dzień , manierka na ziemi ... piję , łapczywie szybko , nie ma torby z jedzeniem …a nie leży dalej ale poszarpana i cała we krwi , niestety pusta !! co teraz robić ?? …. Wracać, ale jak ledwo się ruszam ? hmm …
Leżałem tak chwilkę w swojej bezradności nie zainteresowany co się stało ani jak udało mi się ujść z tego z życiem ! wszędzie ludzkie ciała pachnące piwskiem i czymś czego nie znałem !! ..Wrrrr…..zamarłem w bezruchu ….powoli obróciłem wzrok ….
Nie wieże co widzę ! myślałem że takie stwory istnieją tylko w legendach ….wielkie czarne oczy , bez sierści , z wystającymi kośćmi wystającymi z grzbietu ,łapy jak u najzacniejszego wojownika …. Ogromne, śmierdzące i wściekłe zwierze … czekające tylko na moja panikę bądź jakieś oznaki słabości …. Łuk gdzie jest łuk ?? cholera złamany …..już nie żyje …..co zrobić . ten ogromny …nawet nie wiem jak t nazwać , wilkołak , wilk , warg …pomału zbliża się ….już widzę przed oczami wielkie zębiska ….
…możecie wierzyć lub nie ….. obwąchał mnie …nawet nie drgnąłem , jeszcze w życiu się tak nie bałem …. byłem w szoku na to co zrobił …i nie wiem czy dlatego że mnie strach sparaliżował czy dlatego że kompletnie nie wiedziałem co mam robić ….lizał mnie …najnormalniej w świecie ….jak szczeniak , jak przestał obrócił się i odszedł …nie wiedziałem czy zostawia mnie aby później zabić …czy puszcza wolno ….

Leżałem tak dłuższą chwilę ….juz słońce było w pełni , co się dzieje ?? nie czuje bólu … rany się zagoiły … a co to ???? jakieś znamiona na skórze w miejscu gdzie zostałem ranny , czerwone , jakby wyryte w skórze ręką mistrza …..jakieś dziwne kręgi …wzory i znaki …..
Podniosłem się i odszedłem …zmierzałem w kierunku wioski ….
teraz nie chybiam z łuku , nie czuje zmęczenia ,głodu .... nie do wytropienia .... siły mam jak 3 .... co to za isota ta w lesie ?? ....muszę ja jeszcze kiedyś znaleść , wytropić ..... razem będziemy nie do pokonania ....



Średniego wzrostu , atletycznej budowy ork . Mogło by się nawet wydawać że trochę niedożywiony , ale w wiecznej tułaczce po lesie nie ma czasu na jedzenie …. Krótkie czarne włosy , znamiona na ręce i plecach przypominające aurę jakiegoś czarodzieja . Oczy małe, czerwone , nieufne… wiecznie brudny i zaniedbany .Kolor skóry ciemno zielony ,nogi potężne , grube z rozstępami .
Strasznie porywczy i działający zamiast myślący , nie umiejący trzymać nerwów na wodzy , wręcz szalony mogło by się wydawać , ale uwierz przyjacielu nie chciał byś się z nim spotkać na polu walki po przeciwnej stronie ... mimo rożnych przygód w życiu nie bojący się śmierci . Nie lubiący piwa ani zabawy , typ samotnika chcącego przelewać krew bez względu na konsekwencje ….

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026