📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Recovered topic 4302
« Wróć do forum  •  4 post(ów) w temacie
Post #1 05 Mar 2006, 14:54
Imię: Bullghost
Wiek: 32wiosny
Wzrost: 8stóp(210cm)
Waga: waży tyle, co 2 dziki(150kg)

Wygląd
Kolor skóry - brązowy
Zarost - mała czarna bródka
Znaki szczególne - 2warkocze

Charakter
Porywczy,pracowity,odważny ambitny, honorowy, bystry,towarzyski, szanuje swoich przywódców,pamiętliwy,pomysłowy,żyje zgodnie z matką naturą

Umiejętności
Alchemik,kowal, dowódca, umie unieszkodliwiać pułapki, pływanie zna języki taurenów i orków.

Historia
Gdy byłem małym taurenem ojciec kowal uczył mnie jak wykuwać miecze, ćwiczyliśmy też mięśnie. Matka była alchemikiem zawsze mnie ciągnęło do warzenia mikstur i poznawania darów natury,chodziłem z nią do lasu w celu szukania ziół,dokarmiania zwierząt,sadzenia drzew. Bardzo lubiłem ten las moja rodzina zawsze o niego dbała
.Pewnego dnia, gdy poszłem z matką do lasu w poszukiwaniu lotosu zioła leczniczego zauważyłem taurena, który zrywał z krzewa jakieś owoce podszedłem do niego a gdy on to zauważył zamienił się w wilka i uciekł,pobiegłem za nim aż natrafiłem na osadę zauważył mnie druid, który opowiedział mi o pracy druida i dlaczego jest taka ważna ja się tym zafascynowałem,gdy skączył zamienił się w niedźwiedzia wsiadłem na niego i zawiózł mnie do domu.Po powrocie do domu uczyłem się pilnie alchemii od matki i gdy byłem pełnoletni pracowałem jako alchemik.Pewnego dnia poszedłem dokarmiać zwierzęta podszedł do mnie niedźwiedź,rzuciłem mu kawałek mięsa on zjadł przekształcił się w taurena i powiedział
-Witaj nieznajomy
-Witaj druidzie
-A, więc to ty od wielu lat dbasz o nasz las
-Tak, jestem alchemikiem i czasem, gdy idę zrywać zioła dokarmiam zwierzęta
(odpowiedziałem z zaciekawieniem)
-Mógłbym się do waszego klanu dołączyć
-Hmmm zwolniło się jedno miejsce moglibyśmy cię wziąć, ale musisz przejść test na druida
-Co muszę zrobić
-Masz 3 zadania 1 oswoić niedźwiedzia gryzli i przyjść z nim tutaj
- 2 zrobić wywar leczniczy z kasztanowego laura uważaj laury są bardzo podobne do siebie i tylko ten nie jest trujący, jeśli wybierzesz inny zginiesz
-Jak mam rozrużnić
-Jeśli nadajesz się na druida będziesz wiedział
- 3 oplątać potężnego skalnego żywiołaka, który znajduje się w kimbarze
-Jeśli to wykonasz będziesz jednym z nas, ale uważaj masz na to 3dni
-Dobrze będę za trzy dni
-Niech cię chronią moce natury
Gdy druid skączył mówić szybko poszłem do swojego laboratorium wziełem lecznicze wywary i wyruszyłem w drogę. Gdy szedłem przez las usłyszałem ryk niedźwiedzia odwróciłem się i ujrzałem go on na mnie biegł ja mu patrzyłem w oczy już myślałem ze na mnie naskoczy aż w ostatnim momęcie zatrzymał się i zaczął za mną iść. Wyruszyłem z niedźwiedziem w dalszą drogę doszedłem do granic lasu dropewood i zauważyłem pełno laurów różnych kolorów niewiedziałem, jaką wybrać popatrzyłem na niedźwiedzia, który je czerwony laur i nieumiera więc zrozumiałem, że musiałem użyć niedźwiedzia i zrozumiałem, dlaczego druidzi na wyprawy po zioła biorą niedźwiedzie,nazrywałem parę listków kasztanowego lauru i wyruszyłem do kimbaru wykonać ostatnie. Gdy przekroczyłem granice kimbaru wydawało mi się, że ktoś mnie obserwuje, gdy ziemia zaczęła drgać to wiedziałem, że żywiołak jest blisko przygotowałem specjalne zaklęcie, które dał mi Druid i gdy się pojawił odrazu je rzuciłem, lecz żywiołak pnącza rozerwał niewiedziałem co zrobić aż do chwili przypomniałem sobie historie, którą mi pewien druid opowiadał, kiedy się zgubiłem w lesie druid o imieniu, wooer pokonał silniejszego przeciwnika inteligencją, i wtedy przypomniałem sobie wzór na silniejszy wywar nie nadaremno poszła nauka alchemictwa, szybko wylałem na ziemie moje mikstury leczenia i sie odsunąłem, gdy żywiołak wszedł na to miejsce szybko rzuciłem oplątanie i niemógł się Ruszyć, Bo wywar lecznicy ma jeszcze jedno zastosowanie na skałę, paraliżuje ją, i po tym wydarzeniu poszedłem do druida. Druidzi przygotowali wielki stół, na którym były różne liście,przebrali mnie w strój druida i modliliśmy się do matki natury, a puzniej była zabawa do rana. Po tej uczcie wróciłem do rodziny i opowiedziałem tą historie, lecz gdy wróciłem do druidów postanowili wysłać mnie do mrocznych wrót żebym pomagał tamtejszym druidom w opiece nad lasami i zwierzętami tej krainy.......................................
KEt
Post #2 06 Mar 2006, 11:20
czemu wyslali cie do Mrocznych Wrot?
Post #3 06 Mar 2006, 11:34
"Rogi -czarne skierowane ku północy"

troszke to smieszne sory to przekrecaja mu sie 😛
a jak patrzy na polnoc to co sie z nimi dzieje ??
Post #4 07 Mar 2006, 07:02
1-Rada druidów przeniosła mnie do klanu druidów w mrocznych wrotach żebym im pomagał w opiece nad lasami mrocznych wrót
2-usunołem te rogi no niewyszło to zadobrze
(zmieniłem zakończenie)

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026