|
Post #1
06 Mar 2006, 20:21
Imię : Shandris ( Shan)
Płeć : Męszczyzna Klasa: Druid Oczy: Kasztanowe , nie do opisania po tym co ujżał... Sierść: Futro/: białe Wzrost : jak przystało na osobnika rasy Taurenów 7 stóp (220 cm) Wiek : 11 lat Waga: 120 kg Plany: Do czasu...objąć tron po ojcu i wspaniale żądzić wioską , następnie udoskonalenie umięjętności , pomszczenie rodziców Opis: Jako młody tauren uwielbiał bawić się z ukochaną matką Lirien,nikogo innego tak nie miłował, jak miłował ją. Z ojcem Firenzem spędzał o wiele mniej czasu ,z racji tego , iż ojciec zajmował się sprawami wioski.Bardzo mile wspominał wspólne wycieczki w celu obserwowania dzikich zwierząt.Ojciec był dla niego kimś więcej , był wzorem do naśladowania.W przyszłości chciał objąć po nim tron , i być tak doskonałym jak doskonałym był jego ojciec. Lecz nikt nie zdawał sobie sprawy jak okrutne potrafi być życie.... Historia: Historia ta ma swój początek w wiosce leżącej niedaleko Thunder Bluff....Napoczątku życie młodego taurena było cudowne.Ojcem jego był król wioski Firenzo a matką królowa Lirien , ojciec był wybitnym dowódcą i wojownikiem , cenił bardzo męstwo i odwage jak przystało na prawdziwego wojownika.Matka natomiast budziła podziw swą urodą.Nikt nie znał równie pięknej taurenki jak ona.Młody tauren uczył się od swojego ojca dowodzenia oraz zadbania o lud i wioskę , lecz nauka ta na nic mu się nie zdała.Pewnego dnia niebo stało się czarne , tylko król wiedział co to oznacza...Nagle życie młodego księcia zmieniło się w jeden wielki koszmar....Do wioski przyjechał jeden z najbardziej mrocznych , odrażających dowódców armi nieumarłych , Drizd. Plemie Firenza nie żyło w zgodzie z plemieniem Drizda od wieków. Firenzo powiedział do dowódcy straży aby przygotował wszystko i czekał w gotowości , lecz wiedział , że nie ma szans w walce z armią Drizda. Nieumarły podszedł to króla.Firenzo był wyższy od niego prawie o metr lecz Shan zauważył strach w jego oczach. Drizd rozejrzał się i powiedział ironicznym głosem : - hoho jednak ludzie mówili prawde ładna ta twoja dziewka , - nie warz się tak mówić o mojej żonie , - bo co -zaśmiał się Drizd ,- będę nazywał tą dziewke jak mi się podoba , Lirien złapała męża gdyż ten sięgał już po swój topór , lecz mały Shan nie wytrzymał tych obelg kierowanych w strone jego matki.Sięgnął po swoją buławe i z całej siły uderzył dowódce.Owa siła nie była tak duża , ponieważ Drizd tylko lekko się zachwiał. - plugawy szczurze jak mogłeś - wyrżnąć wszystkich wydał rozkaz I dźgnął sztyletem prosto w serce króla Firenza , ten z łoskotem upadł na ziemie.Lirien krzykneła szybko do synka -uciekaj! Ten zaś ostatni raz spojrzał na zakrwawionego ojca i z płaczem pogiegł przed siebie.Szłyszał tylko płacz i krzyki mordowanych Taurenów. Nazajutrz wrócił do wioski i ujżał tylko stosy martwych ciał.Drżącym krokiem ruszył w strone największego namiotu gdzie ostanio zostawił matkę , miał nadzieję , że chociaż ona ocalała.Po chwili zorientował się jak bardzo się mylił...Jego ojciec i matka leżeli na środku namiotu zakrwawieni i zimni. -NIEEE!!!! -krzyknął Shan -to wszystko moja wina jak mogłem być taki...głupi!!! -Czemu , czemu mi to zrobiłeś!! ...Ocknął się dopiero za dwie godziny , tak bardzo był zszkowowany tym co się stało , że stracił przytomność.Dalej ze łzami w oczach podniósł się i powiedział - Błagam wybaczcie mi...o przodkowie dodajcie mi sił abym mógł stawić czoło lękowi i pomścić moich bliskich. ....Po chwili wstał i wyszedł z namiotu , poszedł do zskarbca ojca po pięniądze , lecz ich tam nie było...Drizd zabrał mu wszystko , szczęście , rodziców , majątek , nie mial już nic. Lecz postanowił walczyć i pomścić swoich rodziców.Wiedział jednak , że z umiejętnościami , które posiada daleko nie zajdzie.Postanowił ciężko i sumiennie ćwiczyć aby w przyszłości wykonać objęty cel. Tak więc wzioł wszystko co miał , i o świcie wyruszył z wioski , dalej myślał , że to tylko sen.Lecz w jego sercu tłumiła się nienawiść i wrogość , wiedział co ma zrobić gdy spotka tego , który zadał mu tyle bulu. Tak pogrążony w smutku i nienawiści , wyruszł w daleką drogę , aby wykonać swój cel. |
|
Post #2
07 Mar 2006, 16:17
calkiem fajne mi tam bardzoooooooo bardzooooo podoba 😉
|
|
Post #3
07 Mar 2006, 18:09
[B] Moim zdaniem niezły pomysł temat stary jak swiat ale przynajmniej dobrze napisany. Ciekawie. I moim zdaniem dobra historia i nadaje sie na acc.😀 🙂 🙂 🙂
|
|
Post #4
07 Mar 2006, 19:32
Wszystkie imona oprócz Twego własnego wydają mi się dziwnie znajome.
Brak opisu charakteru postaci. Kolejna postać mszcząca rodzinę. Dobrze, że wypisałeś swoje cele życiowe. Nie jesteś superbohaterem, bo w sumie za młody jesteś 😛 Ogółem mi się nie podoba. |
|
Post #5
08 Mar 2006, 16:46
No wiesz każdemu podoba się co innego dzięki za szczere słowa krytyki btw nie miałem być super bohaterem , właśnie na tym to miało polegać , że nie będe kolejnym wypaśnym kolesiem , który robi rzeź , poprostu taki skromniutki:P...a co do imion to mogłeś słyszeć jedynie Drizd jest ono z jednej książki przypomniało mi się ale to dawno dawno czytałem, a jeśli chodzi o inne to widocznie umiesz czytać w moich myślach^^.
|
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |