📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Recovered topic 4344
« Wróć do forum  •  15 post(ów) w temacie 1 2
Post #1 07 Mar 2006, 14:43
Przedstawienie postaci:

Imię: Grassmangler
Rasa: Troll
Szczep: Dzikie Kły
Płeć: meżczyzna
Profesja: wojownik
Wiek: 41 wiosen
Karnacja: ciemny niebieski
Włosy: krótkie postrzępione stojące do góry jak na żelu
Oczy: głębokie i przekrwawione
Wzrost: ponad 45 kostek trolowych (około 2 metrów)
Budowa ciała: chudy i kościsty


Czy myślicie, że życie każdego stworzenia jest z góry ustalone przez siłę wyższą??? Czy myślicie, że każdy ma swój los i nic tego nie może zmienić??? Czy każdy ma zapisane swoje życie i przyszłość w zeszycie stwórcy kim kol wiek on jest>??? Mówiąc prawdę to w każdym obozie trollów te pytanie zadaje sobie każdy kto choć trochę potrafi myśleć. Otóż każdy z nas trollów wierzy, że sam rysuje swój szlak życiowy, że każdy z nas ma swoją szanse by stać się kimś lepszym. Jednak nie traktujemy życia jak ciągłej rywalizacji, lecz jako cos co będzie miało ostateczny wpływ na to kim zostaniemy zapamiętani przez potomstwo. Każdy z nas wie że będzie miał w swoim życiu prędzej czy później szanse na stanie się kimś lepszym i bardziej szanowanym przez przyjaciół. Otóż w naszym rodzie znajduję się wiele osób godnych wspomnienia ale opowiem tylko o jednym z tej elity. Nazywał się Grassmangler i był młodym jak na życie trollów. Był pomocnikiem wędkarza, który łowił ryby dla kuchni książęcej w niewielkim miasteczku z nieduża twierdzą u Orków.


Nie dążył do żadnego ideału. Chciał być po prostu tym kim był. Jedyne czego pragnął było to by kiedyś zobaczyć szczątki SilverTown i cieszyć się razem z przyjaciółmi ze zwycięstwa nad siłami "aliance". To było jego jedyne marzenie. Nie był trollem wykształconym umiał tylko liczyć do stu i pisać podstawowe zdania. Kiedy miał 15 wiosen (lat) nauczyciel z tamtejszej szkoły zaproponował mu naukę walki. Na początku młody troll nie wiedział co ma robić przecież w głębi duszy nie chciał być wojownikiem. Jego pierwszy nauczyciel czyli stary wędkarz wypowiedział przy spotkaniu z nim te słowa-"Mój drogi przyjacielu nie możesz się marnować tak jak ja i łowić przez całe życie te głupie ryby, musisz poszukać w swoim życiu czegoś co wskaże ci drogę do chwały. Czegoś co da ci szczęście. Musisz zdobyć cos takiego co da ci niezwykły spokój i będziesz mógł spokojnie odejść z tego plugawego świata wiedząc że nikt nie zapomni twoich czynów. Idź i ucz się!!! i masz tu naszyjnik z ziół niech ci przyniosą szczęście.


Nauka wyglądała na pierwszy ogląd bardzo łatwo i przyjemnie. Nauczyciel zaprowadził go do areny walk gdzie miał zacząć swoje ćwiczenia. Trener zaproponował by stoczył próbną walkę z kadetem tej szkoły by zobaczyć w jakiej jest dyspozycji i co potrafi najlepiej. Dostali po drewnianym mieczu długości może kości bestii kodo u nogi i zaczęli walkę.
Na początku GrassMangler dostawał co i rusz po głowie repliką miecza,słyszał szydercze śmiechy innych kadetów za swoimi plecami. To skaleczyło jego dumę. Wpadł w wielki szał zadał tak mocny cios w głowę przeciwnika, że pękła czaszka i popłynęła jasno srebrna krew trolla. Poczuł ukłucie w sercu gdy usłyszał, że jego rywal jest nie żywy. Trener chwycił go za kościste ramię i zaprowadził do sali ćwiczeniowej. Zaczął rozmowę nieprzyjacielskim tonem oskarżał młodego wojownika że specjalnie wycelował i zadał mocny cios w głowę rywala. I że to on będzie za to odpowiadał, że być może skrócą go o szyję.


Następnego dnia wyrzucony ze szkoły troll szwędał się po mieście i brał udział w licznych bójkach i pijatykach. Jednym słowem stoczył się na poziom Gnoma. Stał się z silnego pewnego siebie gościa na niedojdę i pijaka. Pewnej nocy usłyszał leżąc w łóżku i lecząc kaca krzyki z sąsiedniego budynku, Z ciekawości wstał pobiegł zobaczyć co tam się dzieje. Zobaczył płaczącą matkę nad czymś co wyglądało jak zwłoki czegoś małego. Podbiegł ile sił w nogach i zapytał co się stało. Matka opowiedziała mu o przykrym wypadku-dziecko zostało trafione strzałą elfa z trucizną nitkowato(co oznaczało że powoli zaczęło się zmieniać w niedźwiedzia) Kiedy zjawił się kapłan i stwierdził obecność trucizny oznajmił iż niema na to lekarstwa poza bardzo niespotykanym ziole o nazwie "tyberium".

Następnego dnia Grassmangler chodząc i wypatrując gdzie by można było coś wypić i wrzucić na ząb za darmo rozmyślał nad tajemniczym ziołem. Poszedł do biblioteki ale że nie za dobrze czytał zobaczył tylko zdjęcie tego zioła. Wyglądało to jak jak jak..... to coś co dał mu rybak przed odejściem!!! Wyskoczył z biblioteki wywalając przy okazji 2 stoły pobiegł do kapłana i opowiedział mu skąd ma te zioła. Kapłan przyrządził wywar z ziół i pobiegli do matki i zarażonego dziecka. Dziecko miało już puszystą i miskowata twarz. Jednak po podaniu mikstury cały jego wygląd się zmienił na prawdziwy wygląd trolla. Dalszej historii nie musicie znać gdyż nie ma ona nic wspólnego z tym co chciałem powiedzieć


Właśnie ta historia ma uświadomić wszystkim, że w życiu może się wszystko zdarzyć - można być zerem i zostać bohaterem.

Proszę pisać posty z ocenami zależy mi na jak największej liczbie ocen.
Post #2 07 Mar 2006, 17:36
Mnie sie podoba...ciekawe, szczególowe i ogolnie fajnie sie czyta...Chyba zaslugujesz na acc:D
Post #3 07 Mar 2006, 17:48
Wiec... spodobaly mi sie dwie rzeczy:
a) Wstep do twojego opisu. Jest ciekawie napisany i zawiera jakas konkretna mysl, ktora bedzie sie kierowala twoja postac
😎 Bohater nie jest superherosem (jak niemal wszyscy). Jest zwyklym... trolem:P ktory takze popelnia bledy.

Moglbys poprawic nieco jezyk w opisie. Usunac "nieklimatyczne" przerywniki.


Pomyslengo lowienia ryb! 😊
Post #4 07 Mar 2006, 17:54
Dzięki za pochwały i ciesze sie że wreszcie udalo mi sie cos sklecic wielkie dzieki
Post #5 07 Mar 2006, 18:06
Całkiem dobre , miło się czyta. I nie jest to typowa historia.Jak dla mnie może być.
Post #6 07 Mar 2006, 18:23
przyznac musze ze bardzo dobra historia 😊 ladnie napisana tylko hmmm z tym zelem 😛
Post #7 07 Mar 2006, 18:30
historia dobra ... z moralem ... troche bledwo ale widac ze sie starales 😀
Post #8 07 Mar 2006, 18:34
Moim zdaniem trzeba wymienić ławki w parku:D No żarty żartami na acc zasługuje i historia niczym Sapkowski:P 😊 😊
Post #9 07 Mar 2006, 18:55
QUOTE
Moim zdaniem trzeba wymienić ławki w parku 
eeej..stary.. ja cie chyba znam..bo to ja ten teksik wymyslilem..O.o


co do histroi: widac ze nie marnowales czassu piszac ją. Mi sie podoba;)
Post #10 07 Mar 2006, 18:58
🙂 🙂 Ty to wymysliłes chyba w snach KORNIE w snach haha

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026