📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Recovered topic 4384
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 09 Mar 2006, 16:35
Imię : „GRYMAS”
Rasa: TAUREN
Klasa: DRUID??
Wiek: 28
Wzrost: kawał byka
Waga: ciężka

Wygląd:

Jest wielki, jest ciężki a morda jegosz paskudna. Kłaki ma barwy czerni tak samo jak rogi a raczej ich pozostałość. Maści hmm…. ojciec był czarny, matka jasna cóż z tego wyszło … nic pięknego. Zęby?? - Jeszcze ma może jeść, czyli coś może z niego będzie.

Wspomnienia z przeszłości: NIENAWISC DO GNOMOW

Cóż miałem syna. To był piękny byk byłem z niego dumny. Całe plemię zazdrościło mnie pociechy. A teraz cóż mknę pod osłoną nocy by nikt nie zauważył, że sierota, którą prowadzę jest moim potomkiem. Jaki wstyd …co ja mam zrobić? … oddam go druidom będzie im przycinał drzewka opiekował się zwierzyną może tam na cos się nada, nie zrobi se krzywdy mi krzywdy nikomu. Uch jak tylko wspomnę jak wprawnie dzierżył topór, gdy kroczył przede mną w boju z okrzykiem „Zmiażdże wasze kaprawe pyski”. Gdy obijał mordy każdemu w Ogrri, który zaszydził z jego korzeni. Gdy kazał lizać kopyta dowódcy Sprzymierzonych po wygranej bitwie. Gdy szczęśliwy żegnałem go, gdy wraz z innymi wyruszaliby podbić świat zrównać z ziemią Ironforge.
I pomyśleć, że wszystko przez te skurwiałe gnomy. Chędożone karyple, mikrusy. Zaatakowały go podobno, gdy odszedł za potrzebą. Bezczelne przydupy krasnali, dorwały go za drzewem obrzuciły biedaka wybuchami omotali jakowyms diabelstwem i uprowadzili. Chłopcy z obozu mówili ze tylko diabelski chichot pamiętają jak rozlegał się po okolicy. Cóż za diabelskie eksperymenta musieli mu robić, że pozostała po nim taka mamyja.
Wypuścili go a jakże, ale mogli lepiej tego nie czynić mogli dać mu zginąć w boju jak bohaterowi.
Nie zapomnę, jaki wstyd mi przyniósł, gdy powracali do stolicy, pięknym szykiem nasi dzielni chłopcy, gdy cała okolica witała ich jak bohaterów a ten młokos, dureń zatrzymał cały oddział by uratować jeżyka psia mać. Cóż z niego zostało nie klnie, nie pije ucieka przed koboldami, których niegdyś dziesiątkami tępił. Wieś się z niego śmieje, śmieje się ze mnie nie mogę, nie zniosę tego dłużej!!. Oddam go; to jedyna słuszna droga, może kiedyś jego pradawny duch przegoni to serce kurczęcia.

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026