📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Historia Szarego Wilka - Ork Szaman
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 11 Mar 2006, 21:04
Imie: SzaryWilk
Rasa: Ork
Klasa: Szaman


„Twoja musieć być silny, by walczyć,
twoja musieć być mądry, by być wódz,
twoja musieć być honorowy, by być wojownik,
twoja musieć być dobry, by być prawdziwy ork!”


Podążał samotnie. Cicho stąpając, pod postacią wilka stopniowo zagłębiał się w przepastne lasy elfów. Oszałamiała go ta zieleń, życie, ciągły ruch. Nie przywykł do nich w swojej pustynnej ojczyźnie. Wysokie drzewa, pnące się ku słońcu, przysłaniały je tworząc przyjemny półmrok. Dzikie zwierzęta niezaniepokojone pobytem szarego wilka, spokojnie oddawały się swoim zajęciom.

Szukał rzadkich ziół, potrzebnych mu do stworzenia eliksiru, dzięki któremu będzie mógł uleczyć wielu orków, wciąż będących pod wpływem klątwy demona. By uleczyć i siebie… Wiedział, że gdzieś tu, znajduje się jeszcze tajemna kaplica elfów, dzięki której będzie mógł zdobyć trochę drogocennej świętej wody. Był spokojny i uważny. Doświadczenie mówiło mu, że nie warto ryzykować, pokazywać się…

Zbliżał się do kolejnej wrogiej osady. Znajdowała się w niewielkim zagłębieniu, dolince utworzonej przez stare koryto rzeki. Muł, naniesiony niegdyś przez rzekę jeszcze użyźnił teren. Ziemia obsypana była wszelką roślinnością: kwiatami, niskimi krzewami. Stojąc w ukryciu zaczął przyglądać się elfie osadzie. Strzeliste budynki zlewały się z otoczeniem. Wszędzie panował ład i porządek. Zdziwiło go, że nie napotkał na żaden ślad ogniska.

W pewnej chwili ujrzał coś, co go oszołomiło. Pierwszy raz zobaczył elfie dzieci… Spokojnie bawiły się pośrodku osady. Takie bezbronne… Jak niepodobne do swoich ojców i matek: złych, bezwzględnych, niemających honoru ani uczuć…

W pewnej chwili usłyszał rozmowę… ukrył się i zaczął się przysłuchiwać zbliżającym się głosom…

-Taaa… widać osada!!! - powiedział pierwszy… Wilk od razu poznał po wymowie, że to trol.
-Moja czuć elfia uszka!- zaśmiał się ork.
-Cisza!!! – odezwał się rozkazująco drugi ork. – Tera my musieć być cicho… Potrzeba nam ich skarby! My musieć zapłacić okup za wodza i moja syna! Tak jak ja wam mówić… My nie brać jeńca. Oni zabić mi brat! I teraz jeszcze chcą pieniądz za syn… My odebrać ten pieniadz od nich!


Wilk zaklął z cicha… Nie chciał wzbudzać alarmu…Byle burda i wszędzie w koło zaostrzą się posterunki i wyprawa zakończy się niepowodzeniem. Jednak…

-Zul’kal iść od lewa! Ty prawa a ja prosta! Za horda!!!

Najeźdźcy biegli w stronę obozu… Wilk nadal się namyślał… nie wiedział, co robić… Znał ich… Należeli do zaprzyjaźnionego klanu, którego przywódcę pojmali ludzie. Jednak... te dzieci… komu one zawiniły…
Postanowił się przyglądać. W dole grupka najeźdźców dobiegła do osady. Pierwszy z elfów zginął rażony strzałą trola. Orkowie nie byli litościwi wobec nikogo. Biegli w stronę środka osady…

Szaman targany był sprzecznymi uczuciami. Co miał zrobić… Zdradzić swoich? Czy pomóc w rzezi? Widział co się działo, gdy ludzie napadli na wioskę ich klanu… Widział śmierć, rozpacz, i złość. Widział śmierć…

Nagle z zamyślenia wyrwała go straszna scena… Pierwszy z orków, oddzielony od przyjaciół w bezmyślnym zapamiętaniu zaatakował dzieci… Głowa małego elfa potoczyła się po ziemi, zraszając trawę krwią…

Ostatnia linia oporu w szamanie została przełamana… Skoczył do orka i rozszarpał mu gardło. Popłynęła czerwona posoka… Ork padł na ziemię. Zaraz potem dołączyli do niego towarzysze. Nie bacząc na nic podbiegł do zmasakrowanego ciała dziecka i pierwszy raz od tygodni powrócił do formy orka. Wymówił tajemne inkantacje reinkarnacji, ale nic to nie dało… Było już za późno…

Był średniego wzrostu, dobrze zbudowany. Pomimo młodego wieku miał siwe włosy. Jego oczy nadal nie pozbyły się do końca swojego demonicznego, czerwonego plasku.

Dopiero teraz do niego dotarło, że pierwszy raz zabił orka…Dopiero teraz poznał co to śmierć, wojna, horda… Jednak musiał się śpieszyć… Ze wszystkich stron otaczały go straże. W biegu zamienił się ponownie w zwierzęcą formę i przeskoczył nad strażnikami. Zniknął w chaszczach… Wiedział, że od tej pory wszystko będzie inne…

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026