📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Recovered topic 4448
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 13 Mar 2006, 19:05
TURIN- Tauren Szaman
Wzrost okazałego dęba.
Włosy czarne jak flegma smoka
Waga przeciętna jak na oko będzie 5 dzików



Na rozdrożu w Crossroads siedzi tajemnicza postać. Obok niej leży stary dzban do którego szczodrzy przechodni wrzucają jałmużną. Z oddali żebrak wygląda jak mała czarna skała. Jego szata to zwykła szmata znaleziona gdzieś w rynsztoku. Jedynym oznakiem życia wydawanym przez żebraka są kłęby pary wydobywające się z jego nozdrzy. Siwe stare włosy opadają niedbale na oczy. Czas taurena jest już policzony. On sam ma świadomość że już niedługo odejdzie na boskie polany. Jedynie w jego oczach widać jakieś rzycie, ruch. Są to wspomnienia wspaniałych bitew stoczonych przed laty. A były to jedne z najważniejszych bitew stoczonych na ziemi. Wielkie wojny które horda toczyła z ludźmi i ich sprzymierzeńcami. Tajemnicze wyprawy na koniec świata. Oraz zabawy z kelnerką po dwóch głębszych w jakiejś starej knajpie. Żebrak był kiedyś wielkim szamanem, miał grono przyjaciół oraz małą polankę niedaleko domu na której hodował zioła. Stracił to wszystko tego szczególnego dnia, dnia którego nigdy już nie zapomni. Powoli wpadając w głęboki sen tauren przenosi się do tamtego dnia. Był to słoneczny poranek identyczny jak dzisiejszy. Razem z gromadą przyjaciół szaman przemierzał starożytne opuszczone ruiny położone na wybrzeżu. Kompania posuwała się prawie bezszelestnie. Puszcza ich otaczająca wydawała się niezamieszkała. Żadnych zwierząt, żadnych duchów, śladów. Wataha w końcu dotarła do wielkiego portalu położonego w głębi ruin. Stojąc przed wirującą masą patrzyli na siebie niedowierzając że tak łatwo poszło. Szaman jako wódz pierwszy przeszedł przez portal. Reszta drużyny miała czekać na jego powrót. Po godzinie tauren powrócił. Od tamtego czasu z nikim już nie rozmawiał, zaprzestał chodzenia na wyprawy, zaprzestał używania czarów. Ostatnie zaklęcie wypowiedziane przez niego rozbiło w pył portal. Teraz kiedy dni szamana dobiegały końca wspomnienie tego co zobaczył za portalem nie dawało mu spokoju. Wiedział on że istnieje jeszcze drugi identyczny portal. Myślał o nim nieustannie. Kiedy czuł że już odchodzi zawierzył swoją ostatnią wole duchom które przyszły zabrać go z tego świata. A chciał on żeby duchy naznaczyły pierwszego szamańskiego młodzieńca jaki przyjdzie na świat po jego śmierci klątwą. Klątwa ta miała prysnąć dopiero z chwilą kiedy przeklęta osoba zniszczy drugi portal…… Szaman z modlitwą na ustach osunął się i z trzaskiem rozbił dzban leżący u jego stóp. Z głowy bryzgnęła mu krew tworząc pod nią kałuże. Oczy miał szeroko otwarte. Kiedy resztka jego duszy miała opuścić jego ciało duchy porwały ją razem z promieniami porannego słońca… Chwile później w taureńskiej wiosce skąpany w porannych promieniach przychodzi na świat Turin. Jest on słabym noworodkiem ledwo sam oddycha. Matka rozpaczliwie próbuje mu pomóc. Młodziutki tauzen umiera. Dusza Turina odchodząc w zaświaty po drodze napotyka święte duchy. Duchy naznaczają Turina klątwą starego żebraka. Małe ciałko leży już bez życia na wilczych skórach. Nagle sponad namiotu rzucającego cień na Turina błysnął mały promyczek muskając martwe usta taurenka. W tej samej chwili dusza Turina obciążona klątwą połączyła się z cząstką duszy starego żebraka. Tauren odetchnął, a jego oddech był początkiem historii wielkiego szamana który miał zniszczyć ostatnie wrota łączące się z……?

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026