📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Recovered topic 4453
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Rumun
Post #1 14 Mar 2006, 15:39
Imię- Patricus
Klasa- Paladyn
Oczy- Brązowe
Karnacja- Jasna niczym promyk słońca odbijający się od strumyka
Wzrost- 200 cm
Waga -100 kg
Postura- bardzo dobrze zbudowany
Miejsce urodzenia-Nieznane
Wiek- 30 lat

PRZEZNACZENIE…….
Ta rzecz zawsze będzie ci towarzyszyła nawet na końcu świata
Nigdy nie zdołasz się przed nią ukryć ani zmienić
.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------- HISTORIA


Pewnego wieczoru, gdy wraz z moimi braćmi wracaliśmy z krucjaty, rozbiliśmy namiot na obrzeżach Azarothu, zasiedliśmy przy ognisku i zaczęliśmy świętować pomyślne ukończenie krucjaty. Byłem najbardziej tajemniczym i skrytym w sobie bratem w zakonie, ponieważ
nie byłem zbyt rozgadany i nie mówiłem nic o sobie aż do tego wieczoru kiedy znalezione
przeze mnie maleństwo przypomniało mi skrawki mego życia z przed laty.

Zasiadłem przy ognisku, bracia zawsze słuchali tego, co chciałem powiedzieć, bo nie często to się zdarzało. Usiadłem na pniu trzymając znalezione dziecko w dłoni mówiąc:
Kochani bracia wiele krwi nieczystej przelaliśmy, Święty Blask docierał wszędzie tam gdzie była ciemność. Bracia wiem, że w każdym momencie życia jesteście ze mną i że ufacie mi z całym sercem. Jeden z braci podniósł się i powiedział: Patricusie jesteś jednym z nas, co
Zamierzasz, co chcesz nam powiedzieć czy to coś złego?
Uspokajając go powiedziałem: Nie!!! to nic złego, chcę dziś przed wami otworzyć me serce i powiedzieć wam wszystko o mnie. Zdziwili się wszyscy na te słowa, które do nich powiedziałem. Mistrz przed jego świętą śmiercią powiedział to mi a teraz ja
Chcę wam powiedzieć, że nie mam rodzinnego domu jak wy, bo moim jedynym domem jest katedra, ja nie mam ojca takiego jak wy, bo mym ojcem był mistrz. Jak to! : Odezwał się jeden z braci.
Odpowiedziałem mu: Tak bracie, to było 30 lat temu, kiedy to jeszcze za życia nasz mistrz przechadzał się koło Katedry,usłyszał tedy szelest w rosnących parę metrów od niego krzaków,
Wyciągnął miecz i szedł w stronę krzewu. Kiedy rozchylił krzak ujrzał owinięte w stary płaszcz paladyński dziecko przepasane medalionem w kształcie głowy tygrysa.
Mistrz wziął mnie szybko do katedry i zwołał wielkie zgromadzenie.
Kapłan katedry wziął mój medalion, którym byłem przepasany i pokazał każdemu na zgromadzeniu. Mistrz wziął mnie w ręce i powiedział: To oto maleństwo zostało odnalezione
dziś pod naszą katedrę było owinięte w paladyński płaszcz a przepasane było medalionem w kształcie tygrysa pytam was moi bracia czy to dziecko zostaje w naszym zakonie i będzie wychowywane w wierze, uczciwości, i wszystkich cech paladynów a gdy dorośnie będzie strzegł naszej ojczyzny od północnych lasów aż po przeklęte ziemie, czy oddane zostanie rodzinie która wychowa go na zwykłego mężczyznę który będzie w przyszłości pasł krowy.
Dodał potem: Pamiętajcie bracia, że to maleństwo nie z byle jakiego powodu znalazło się u nas i nie z byle kogo ono powstało bowiem ten medalion i ten płaszcz świadczą o wielkich czynach tego nieznajomego który podrzucił nam tego malucha.
Po chwili wszyscy paladyni udali się do komnaty ciszy, aby tam naradzić się o moim losie. Trwało to krótki czas poczym paladyni wyszli, aby ogłosić, co następuje.
Zacny paladyn Cerion wyszedł na ambonę i mówił: Cała nasza wspólnota zgada się, aby ten
Chłopiec uczył i szkolił się w naszym zakonie.
I tak kochani przez 29 lat uczyłem się świętej magii, walki i posłuszeństwa.
Aż nadszedł te dzień, kiedy bogowie wezwali mego mistrza. Gdy umierał powiedział do mnie:
Patricusie jesteś już paladynem nauczyłeś się dużo ale ja mogłem ci wskazać tylko drzwi ale ty sam musisz przez nie przejść musisz sam przejść przez życie i czynić to czego cię tu nauczyłem, nieś światło w najciemniejsze zakątki tego świata, poczym dodał niech bóstwa będą z tobą byś nigdy nie zboczył ze ścieżki świętego blasku synu.
W tym momencie jego duch odszedł z naszej świętej ziemi. Przytuliłem go mocno ze łzami w oczach i obiecałem ze zachowam jego nauki w mym sercu aby prowadziły mnie przez ten świat po kres moich dni.


  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026