|
Post #1
17 Mar 2006, 13:47
Imię ......................... Roku
Wzrost ...................... 187 Waga ........................ 83 Wiek ......................... 26 lat Oczy ......................... Niebieskie Znaki szczególne.......Liczne blizny na plecach i dłoniach - pamiątki z czasów młodości Wynik zmieszania 'krwi' ludzi i elfów. Pół – elfy są przystojne. Na ogół są sprytne, pomysłowe i waleczne jak ludzie oraz mądre. Charkter człowieka powoduje wewnętrzne konflikty jak również może prowadzić do nieobliczalnych zachowań... ________________________________________________________________________________ Roku przyszedł na świat w małej wiosce leżącej u stóp miasta Stormwind największej potęgi w Azeroth w rodzinie szlacheckiej. Jego ojciec był wspaniałym rycerzem, podczas drugiej wojny zasłyną z wielkiej odwagi i oddania za co doczekał się tytułu Szlacheckiego jak i funkcji dowódcy jednej z chorągwi rycerstwa. Matka to przykład prawdziwej damy - piękna, delikatna, opiekuńcza... Roku dorastał ucząc się wszelkich ideałów i cech rycerza. Szkolił się w jeździe konnej i szermierce. Lecz jedno wydarzenie miało zmienić jego życie. Podczas jednej z bitew z siłami chaosu jego ojciec został ranny, a życie uratował mu pewien druid który poświęcił całą swoją siłe życiową lecząc rycerza lecz przy tym ginąc. Ojciec Roku powrócił do domu i przyrzekł odwdzięczyć się za pomoc. Cena okazałą się bardzo wysoka gdyż najwyższa rada elfów zażądała by ten poświęcił im pierworodnego syna gdy ten ukończy 14 rok życia. Wedle kodeksu elfów tak tylko można zapłacić za smierć ich towarzysza. Pomimo wielkiej miłości jaką dażył swego syna wiedział że musi oddać Roku elfom ponieważ postępując inaczej złąmałby kodeks rycerski. Tak nadeszły 14 urodziny ... pomimo młodego wieku Roku rozumiał postępowanie ojca i oddał się na posługę elfom. Roku wiedział że Imperium zagrożone jest przez uśpione po ostatniej wojnie Hordy, więc pożegnał swych bliskich tak jakby byly to ich ostatnie chwile razem. ...poczym wyruszył wraz ze swym elfim przewodnikiem w nieznane. WEWNĘTRZNA WALKA... Roku przerażało nowe otoczenie, bał się świata i bał się swojego pochodzenia.Nie wiedział jak zostanie przyjęty wśród obcej społeczności Początkowo zamykał się w wieży. Był samotnikiem i nie utrzymywał prawie żadnych kontaktów z elfią społecznością. Jedynie rankem Roku ze swym opiekunem wychodził poznawać las i zwyczaje w nim panujące. Baczna obserwacja i wrodzona ciekawość zaczeła wygrywać ze smutkiem i tęsknotą które nosił w sercu tak długo. Niewidzialna dłoń natury przciągała go coraz mocniej w ramiona niczym matka swe dziecko kiedy chce je chronić przed mrozem. Tułając sie po lesie poznał swego najwierniejszego przyjaciela. Małą czarną pantere która od pewnego czasu podążała jego tropem. Z czasem roku zrozumiał że jest to sierota która podobnie jak on szuka swego miejsca w tym pięknym lecz pełnym niebezpieczeństw świecie. Swą naiwnością i niezdarnościa wzbudziła w Roku ciepłe uczucia i na nowo rozpaliła ogień w jego sercu. POWRÓT DO KORZENI... Tak też rozpoczeła sie nowa droga Roku, nie tak jak ostatnia ,pełna cierpienia i bólu lecz zrozumienia i wiary w nature i jej wszechobecną siłe. AVE |
|
Post #2
18 Mar 2006, 11:18
Krotkie i nie mowi prawie nic...
|
|
Post #3
18 Mar 2006, 12:17
mało tego i jeszcze raz mało...postaraj sie jeszcze coś napisać...bo narazie to nic tu nie ma 😐
"Wszyscy jesteśmy winni, czas jest katem a katem jestem ja" |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |