|
Post #1
18 Mar 2006, 01:09
Imie: Comrack
Rasa: Troll Płeć: Mężczyzna Włosy: Czerwone Wiek: 20 lat Wzrost: 1,5 letnia jabłoń (197 cm) Waga: Dzik z Durotaru (80 kg) Wygląd zewnętrzny Spoglądasz na wysokiego trolla, nieco przygarbionego... o ciemnej karnacji. Jest on dość chudy, ale dobrze zbudowany. Twarz ma spokojną, z ust wystają mu dwa nieduże kły, nos ma spiczasty i długi. Uszy idą zgodnie z linią czerwonych włosów... rosnących do góry. Na piersi ma wytatuowane dziwny symbol, z początku posiadacz ozdoby nie wiedział skąd się ona wzięła... Historia postaci Comrack... bo tak nazwał go jego mentor... znaleziony został przez orczycę, w koszu na brzegu rzeki. Z początku orczyca chciała pozostawic go tam gdzie go znalazła, lecz jej uwagę przykuł tatuaż na piersi małego trolla. Myśląc, że może dostac za niego jakąś nagrodę zabrała go do miasta. W mieście jednak dowiedziała się, że nikt nie poszukuje małego trolla. Chcąc pozbyć się kłopotu orczyca pozostawiła małego w pobliskiej wiosce, pod chatą tutejszego szamana... i odeszła. Kiedy mały troll zaczął płakać, szaman wyszedł, spostrzegł kosz z dzieckiem... zdziwiony co ono tu robi zaczął szukać liściku, lub innej wskazówki. Jednak niczego nie znalazł. Wtem dostrzegł na piersi małego tatuaż... tak... dobrze znał ten symbol... był to symbol szamanów z kręgu zachodu. Był to ród trolli, posiadających niezwykłe moce duchowe... potrafili rozmawiać z duchami zmarłych i zaklinać specjalne przedmioty mocami. Co sto lat szamani ci wybierali wśród noworodków dziecko, o najśilniejszych mocach... decydowała o tym rada dziesięciu najstarszych szamanów. W czasie przygotowń, które trwały dziesięć dni... szykowano noworodka do podróży... wierzono, że w czasie samotnego dorastania dziecię osiągnie moc... której nie posiadło by w czasie pobytu w wiosce. Tak więc w okresie przygotowań wytatuowano dziecku na piersi symbol szamanów (by w przyszłości mogło być rozpoznane przez współplemieńców), rzucono na nie zaklęcia ochronne... by przetrwało spływ rzeką... i spuszczono w nurt wody. W ten sposób Comrack trafił do domu szamana. Szaman dobrze wiedział jak wychować dziecię... sam urodził się jako członek plemienia szamanów. Wiedział, że niedługo nadejdzie jego czas i trzeba wyszkolić kolejnego wybrańca. Przez dwadzieścia lat Comrack szkolił się w sztuce zaklinania przedmiotów, porozumiewania się z duchami i wykorzystywania mocy natury. ----------------- Mentor był surowym nauczycielem... -Mentor- Comrack, ty nie myślec o koleżankach z wieś! Ty tu siedzieć i sie skupiać! Jeszcze raz ty zepsuć totem to ty nie dostać jedzenie i bedzieć musieć biegać za dzik! Kiedy ja mieć dziesięć wiosen ja już umieć z żaden problem zaklinać totem... a ty?? Do robota! Zganiony troll wreszcie zabrał się do pracy... -Mentor- Nooo, dobrze! Ty właśnie wepchnąć moc w totem! Widzieć jakie to proste? Być z ciebie szamany... no, no... ty sie nie rozluźniać! Dalej! Ćwiczyć... zanim ja wrócić ty musieć wyrzeźbić ładny totem! Już, już... ...po 2 godzinach... -Comrack- Patrzeć! Ładny? Ja sie wzorować na ptaki... widzieć jakie ładne wzorki? -Mentor- No, no... ty sie wreszcie postarać... ty sie nie bać, bedzie kolacja... ha ha ha... ... ale bardzo kochał swojego przybranego syna. Na początku, każdy adept szkoły szamańskiej musi przejść próbę ducha... należy porozumieć się z duchem, którego przyzwie sprawdzający. -Mentor- Duch już tu być, teraz ty z nim rozmawiać, zapytać sie co ja mu powiedzieć... no, juz już... -Comrack- Ale moja nikogo nie widzieć, jak ja rozmawiać z coś, jak tego nie widzieć?? To być dziwne... -Mentor- Ja ci dać dziwne!! Nie bedzie obiad!! -Comrack- A.... -Mentor- Nie "a...", tylko ty gadać z duch, on tu siedzieć i sie niecierpiliwić! twoja musieć nie używać oczy i uszy... ty myśleć o rozmowa z duch!! Ty mnie słuchać i patrzeć jak ja to robić... Po kilku próbach Comrack wreszcie zrozumiał tajemnicę rozmów z duchami... od tej pory już nigdy nie sprzeciwił się swemu nauczycielowi. ----------------- Przez dwadzieścia lat Comrack nauczył się wszystkiego, czego zdołał nauczyć go jego nauczyciel... jednak mentor wiedział, że wielu umiejętności nie można się nauczyć od kogoś... uczeń musi zdobyć doświadczenie w czasie samotnej podróży po świecie. Dał więc mu broń, plecak, troche zapasów na drogę i kazał mu ruszyć do Thunder Bluff. Ostrzegł go, że droga jest daleka i aby uważał. Comrack ruszył więc... po kilku godzinach drogi zgłodniał... otworzył plecak i wyciągnął z niego dwa udka kurczaka. Gdy odłożył plecak, z bocznej kieszeni wypadł list. Comrack zaciekawiony otworzył go i przeczytał. Z listu dowiedział się, że podróż d Thunder Bluff jest tylko początkiem jego drogi... podróżowanie będzie najlepszym treningiem dla młodego szamana o tak niezwykłych zdolnościach. Opisał mu tez jego historie i pochodzenie jego tatuaża: "Co sto lat wybierane jest najsilniejsze dziecko, nie ma prawa ono powrócić do plemienia z którego się wywodzi. Wybraniec ma na celu ćwiczyć swe zdolności przez całe życie, by osiągnąć jak najwyższą formę. Gdy przyjdzie czas, musi on swymi zdolnosciami ochronić nację Trolli, Orków i Taurenów. Jest to swego rodzaju wsparcie dla narodu ze strony plemienia". Na koncu dowiedział się, żeby nie wracał do wioski... ponieważ jego opiekuna już tam nie będzie, gdyż ma zamiar dołączyć do duchów przodków. Tak więc trochę smuntny z powodu swego "ojca", troche przerażony wizją swojej przyszłości, troll zjadł kurczaka, spakował plecak i ruszył przed siebie, w poszukiwaniu przygód... |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |