|
Post #1
18 Mar 2006, 17:03
Śpiew ptaków coraz mniej było słychać. Wszystko wokół stawało się coraz bardziej ponure. Marvell słyszał tylko szelest lisci i łamanych galęzi pod łapami swojego raptora oraz szum wiatru w koronach drzew. Prześladowało go uczucie, że jest obserwowany, ale kiedy się oglądał wokół nikogo ani niczego nie widział, oprócz grubych konarów prastarych drzew.
- Spokojnie, Haroxie - poklepałł niespokojnego towarzysza po karku - będzie dobrze. Doszli do strumienia, wzdłuż którego mieli dalej iść. Woda była czysta. Wędrowiec napełnił jej zapasy i pozwolił sobie na krótki odpoczynek. Wyjął z juk chleb i ser, siadł pod pobliskim drzewem i zaczął jeść. Nagle usłyszał w oddali straszliwe wycie wilków i stłumione krzyki jakiś ludzi, a raczej elfów, bo ich głos nawet w takiej, jak się wydawało, nieszczęsnej sytuacji był bardzo okrutny. Marvell chwycił topór wraz z tarczą wskoczył na raptora i najszybciej jak mógł pognał w kierunku usłyszanych hałasów. Nie minęła minuta, a już zobaczył pierwszą ofiarę. Była nią młoda elfka. Kiedy Marvell zobaczył jej rozszarpane ciało wiedział, że nie ma ona szans na przeżycie. Po chwili wbiegł na polanę, na której rozegrała się bitwa. Wokół leżało pełno trupów. Ciała pięknych niegdyś i dostojnych elfów leżały między ścierwem wilków, nafaszerowanych strzałami. Na środku polany stało pięć wozów obryzganych krwią. Wokół nich kręciło się kilku napastników. Konie leżały na pół pożarte. Marvell rzucił się do walki. Rzucił toporem. Jeden wilk dostał w kark i padł na miejscu. Drugi cios - kolejny trup. Kolejne rzut toporem - przeciwnik dostał w tylną łapę, co go tylko rozwścieczyło i z dużą szybkością rzucił się na młodzieńca. Ten dobywając topora przyspieszył. Nie zawahał się Jednym machnięciem ostrza strącił głowę napastnika. Reszta widząc, że jest on dzielnym wojownikiem, uciekła w głąb lasu. A on pognal za nimi… lecz zaciekawił go dziwny szelest dobiegajacy z okolic wozów Marvell zsiadł z raptora i podszedł w ich kierunku. Zobaczył, że coś się rusza. Zdjął z beczek ciało rozszarpanej elfki i zobaczył, że między nimi leży orcze-niemowlę zawinięte w białą, pokropioną od krwi matki tkaninę. W ogóle nie płakało. Patrzyło na niego swoimi tajemniczymi oczami. Na szyi miało medalion ze swoim imieniem - Thrall, co w języku orków znaczyło - przywódca. Marvell wziął zawiniątko, wszedł na raptora i odjechał w stronę pobliskiej wioski gdzie przekazał dziecko najwyższemu z plemienia szamanowi… Imię: Marvell Rasa: Troll Profesja: Szaman Wiek: 78 lat niezgody Wzrost: 208 cm Wygląd: Szczupły a zarazem dobrze zbudowany o silnych ramionach troll, jego karnacja błękitna gdyż jego narodziny nastąpił w blasku księżyca. Włosy poszarpane szaro-siwe jak sam Marvell zaznały długich lat podróży i wiecznej tułaczki po świecie. Oczy pełne nienawiści a zarazem widzące piękno otaczającego go świata. Marvell charakteryzował także tatuaż zdobiący jego prawe ramie zrobiony przez swego ojca na wznak iż jest gotowy podjąć trudy samodzielnej walki z otaczającym go światem… |
|
Post #2
18 Mar 2006, 17:58
Dobrze. Mamy kolejnego towarzysza broni. Horda górą!!
|
|
Post #3
18 Mar 2006, 18:17
QUOTE(Darth23 @ Mar 18 2006, 06:03 PM) Marvell słyszał tylko stukot łap swojego raptora Nagle usłyszał w oddali straszliwe wycie wilków i stłumione krzyki jakiś ludzi, a raczej elfów Marvell rzucił się do walki. Rzucił toporem. Jeden wilk dostał w kark i padł na miejscu. Drugi cios - kolejny trup. Kolejne rzut toporem - przeciwnik dostał w tylną łapę, co go tylko rozwścieczyło i z dużą szybkością rzucił się na młodzieńca. Reszta widząc, że jest on wspaniałym wojownikiem, uciekła w głąb lasu. A on pognal za nimi… Na szyi miało medalion ze swoim imieniem - Thrall, co w języku orków znaczyło - przywódca.[right][snapback]12947[/snapback][/right] stukot lap? a to raptory sa podkute albo maja kopyta? hmm wiec elfy zostaly zaatakowane przez wilki ? czy jak? czy ludzie? widzieli ze jest wspanialym wojownikeim a ty za nimi pognales i.... w tej samej chwili zblizyles sie do wozow hmmm albo odjechales albo podszedles do wozu Thrall hmmm mogles jakies bardziej tworcze imie wymyslec jak na twoj staz w MW cieniutko |
|
Post #4
18 Mar 2006, 18:50
Poprawione. Co do elfów czy ludzi to chodzi o to ze usłyszal odglosy w lesie w pierwszej chwili wydawało mu sie ze to ludzka mowa ale sie pomylil brzmia podobnie w porownaniu z mowa trolli czy orków...
Imie Trall... taki był mój zamysł gdyz moja postac nie nalezy do mlodych a opowiedziałem w mojej histori jedna z jego przygód ktorych mial wiele... Ale wiele jeszcze przed nim... Coz nie jestem dobrym autorem tego typu opowiadan (nigdy nie bylem) ale wlozylem w to troche wysilku. Powiedziałem w mej histori same konkrety bez wzglednego sciemniania. 😉 Chyba lepiej ni potrafie... jak wpadnie mi cos do glowy umieszcze to jeszcze... Dzieki |
|
Post #5
18 Mar 2006, 19:16
zwiezle , tylko mam pytanie:
w opisie masz imie MARVELL a potem piszesz ze THRALL ???? |
|
Post #6
18 Mar 2006, 19:21
QUOTE(oleksiak13 @ Mar 18 2006, 08:16 PM) zwiezle , tylko mam pytanie: w opisie masz imie MARVELL a potem piszesz ze THRALL ???? [right][snapback]12969[/snapback][/right] przeczytaj jeszcze raz ZE ZROZUMIENIEM zanim cokolwiek skomentujesz!!!!!! 😠 |
|
Post #7
18 Mar 2006, 19:35
Całkiem ciekawe 😛
|
|
Post #8
18 Mar 2006, 19:59
Mi w opisie podoba sie jedno, moge sobie z latwoscia wyobrazic to, o czym mowisz.
A dla mnie to duzy + Ale troszke krotkie |
|
Post #9
08 Apr 2006, 09:31
no nie spodziewalem sie tak niezlego opisu po Darth'cie 😊
podobalo sie 😊 tylko to imie na zolto, ale razi... feeeeeeee Ps. daleko Ci do brata 😛 ale widze ze sie starasz 😛 |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |