📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Opis postaci Khuttron - Człowiek z tatuażami i bliznami
« Wróć do forum  •  4 post(ów) w temacie
Post #1 18 Mar 2006, 19:57
Nazwa: Khuttron
Wzrost: 190 cm
Waga: 100 kg
Włosy: Blond
Oczy: Brązowe
Wiek: Nie znany
Karnacja: Jasna
Płeć: Mężczyzna
Rasa: Człowiek



Wysoki bardzo dobrze zbudowany , długie blond włosy , miejscami można dopatrzyć się siwych włosów. Jego oczy były małe i brązowe , jego spojrzenie przyprawiało o dreszcze nawet największych i najtwardszych mężów. Twarz wyglądała jakby jakaś niesprawna ręka ją rzeźbiła dłutem , na lewym policzku miał coś wytatuowane coś podobnego do anioła. Miał długie silne ręce. Na jego klatce piersiowej był znak X to nie był tatuaż... To było coś jakby ślad po operacji , po bardzo brutalnej operacji. Na plecach miał wytatuowanego anioła całego w płomieniach z mieczem w ręku. Jego nogi były średnio długie ale bardzo umięśnione. Na jego lewi łydce była długa blizna.



Był spokojnym człowiekiem. Nigdy nie zabijał bez powodu , dla przyjemności . Gdy walczy to tak jakby wstępował w niego jakiś potwór , bestia nie był już tym samym spokojnym człowiekiem potrawił zabić 2 orków za jednym machnięciem swojego potężnego miecza. Cechowała go wielka odwaga nigdy się nie podawał nawet jeżeli nie miał żadnej szansy , walczył do upadłego. Miał jedną zasadę: nigdy nie zabijał dzieci nie ważne z jakiej rasy pochodziły , nigdy nie zabił dziecka.



Moja przygoda z rozpoczęła się gdy miałem 13 lat. Podróżowałem razem z moim ojcem przez kraj. Pewnego razu dotarliśmy do pewnej wioski , wyglądał jakby przeszłą przez nią trąba powietrzna. Domy były porozwalane szczątki dział leżały porożucane po całej wiosce był to straszliwy widok. Nagle niewiadomo skąd pojawiła się nieliczna grupka mieszkańców 5 może 10 osób. Opowiedziała nam co się tutaj stało. Ta wioska w której przebywaliśmy nazywała się Kimns. Mieszkańcy opowiadali bardzo chaotycznie, z tego co ja zrozumiałem napadli na nią trolle. Ale mój ojciec zrozumiał więcej, widziałem to w jego oczach. Był strasznie rozłoszczony. Nigdy nie widziałem go w takim stanie. Jego oczy płonęły żądzą mordu. Kazał mi wracać do domu i opowiedzieć wszystkim w naszym mieście co tu się stało. Nie pytałem o nic i poszedłem. Wędrowałem wiele dni zaczym wróciłem w swoje rodzinne strony . opowiedziałem wszystkim to co zobaczyłem tam, w tej wiosce i o tym co kazał zrobić mi ojciec. Ludzie w wiosce zdecydowali że pójdziemy wszyscy dorośli pójdą do Kimns i ja za przewodnika. Następnego dnia o świcie wyruszyliśmy ale tym razem na koniach , podróż trwała o wiele krócej . Jednak gdy już dotarliśmy do wioski zobaczyłem coś co na zawsze utkchwiło mi w pamięci. Gdy pierwszy raz tam byłem nie myślałem ze gorzej to miejsce nie może już wyglądać, jednak myliłem się. Teraz już nie było zrujnowanych domów, teraz już nic tam nie było oprócz ludzkich kości i wnętrzności, był wszędzie kobiety dzieci i mężczyźni. Nie wiedziałem co mogło zrobić coś takiego, cos tak brutalnego. Ale starsi już wiedzieli co to było. Powiedzieli mi że to musiały być albo trolle albo orki. Kazali wracać mi do domu a sami oddalili się w przeciwnym kierunku – szukać tych bestii. Nie posłuchałem ich poszedłem za nimi. Chciałem się dowiedzieć czy znajdą to co zamordowało tych ludzi i gdzie jest mój ojciec. Po kilku godzinach marszu nagle się zatrzymali na wielkim wzgórzu. Przez moment nie wiedziałem dlaczego, nagle do mnie to dotarło znaleźli ich. Sam poszedłem kilka metrów i zobaczyłem coś w co nie mogłem uwierzyć. Tam byli orkowie i trolle ale nie było ich kilka były ich setki może tysiące. Patrząc tak na nich nagle zobaczyłem głowę swego ojca nabitą na bal. Zacząłem krzyczeć, trolle i orki spojżały w naszą stronę. Walka była z góry przesądzona. Ich było mnóstwo a nas zaledwie kilku dziesięciu. Ludzie kazali mi uciekać, ale nie uciekałem sam nie wiem dlaczego. Miałem mały mieczyk i nie miałem zbroi. Wiedziałem że nas wszystkich zabiją. Walka rozpoczęła się. Zbyt wiele nie pamiętam miałem miecz w rękach i nagle ktoś mnie uderzył w tył głowy. Obudziłem się i wszędzie leżały trupy. Wiedziałem ze oni zginęli przeze mnie. Jest mi za to niezmiernie wstyd. Nie wróciłem więcej do naszej osady . nie mógłbym nikomu spojrzeć w oczy i powiedzieć co się tutaj stało. Wyruszyłem w samotną podróż przemierzając kontynent. Postanowiłem sobie że będę najlepszym wojownikiem jaki stąpał po tym świecie.
Post #2 18 Mar 2006, 19:59
To mój pierwszy taki opis postaci. Więc prosze żebyście zabardzo po mnie nie jechali.
Post #3 18 Mar 2006, 20:03
QUOTE
To było coś jakby ślad po operacji , po bardzo brutalnej operacji.

To mnie troszke rozwalilo... 😛
Poza tym wieczny motyw wioski..
Post #4 18 Mar 2006, 21:13
... - i już więcej po Tobie nie pojade... ale masz jeszcze wieeeele do zrobienia zanim przeczyta to GM

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026