📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Opis postaci Kashia - Undead
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 18 Mar 2006, 21:38
Imie: Kashia
Rasa: Undead
Wzrost:167cm
Wiek: 124 lat
Waga: 36kg
Włosy: Jasnoniebieskie
Oczy: jasno-żółte
Karnacja: Odcieñ plesni




Był piękny poranek, słońce zaczeło wschodzic za lasów, na łąkach unosił się zapach porannej rosy.Wmiedzyczasie w wiosce Brill gospodynie powoli zaczęły wychodziły z domów pełne radości i energi po spokojnie przespanej nocy.Gdy słońce znajdowało się coraz wyżej znajdowac z małego domku wyszły dwie piękne, młode dziewczyny.Jedna była odziana w błękitną, a druga w zielona szate.Lecz nie było widać znacznych innych ruznic pomiedzy nimi, ponieważ były to bliźniaczki.Ich czysta i nieskazitelna cera była dowodem bardzo młodego wieku.Tego samego dnia wybrały się do wioskowego kapłana.On zlecił im zadanie znalezienia bardzo rzadkiej rośliny, która występowała w bardzo odległych krainach.Była ona mu potrzebna do zgłębienia tajników nieśmiertelności.Tak więc wybrały się w trudną i męcząca podróż po nieznanych krainach Azeroth.Gdy upłyneło wiele czasu od początku wędrówki i gdy wszyscy zaczęli tarcic nadzieje na powrót sióstr one wróciły, lecz nikt ich nie poznał.Zmienił się ich wygląd zewnętrzny, sposób ubioru oraz zachowania.Gdy zmierzały w kierunku domu ktoś je zawołał:
-Kashia, Mashia!!! Zaczekajcie!!
-Czego chcesz?!?!-Powiedziala Mashia z gniewem w oczach
-Spokojnie-Odpowiedzial Kapłan-Gdzie moja roślinka??
-Mam ją tutaj-Powiedziala Kashia i nagle wyciagneła miecz.
-Ej, ale o co wam chodzi?!?- Wybełkotał to ze strachem w głosie.
-O twój egoizm!-Uśmiechnęła się i szybkim ruchem ostrza odcięła mu głowę.
-Hahaha!-Zaśmiała się Mashia- Oto twój sekret nieśmiertelności.
Krew lecąca z tętnicy zrobiła wielka krwawą fontannę.Bliźniaczki wróciły do swojej drogi.Tłumy wieśniaków zebrały się nad zwłokami i patrzymy z zaciekawieniem.Chcieli sie dowiedziec czemu to uczyniły lecz nikt chyba nie miał odwagi.Gdy doszły do swojej chatki matka wyskoczyła do nich z otwartymi ramionami.Siostry jakby nie widząc jej weszły do środka i wpuszczając matkę za sobą.Lekko przerażona matka spytała sie:
-Co sie dzieje dziewczynki???
-Oj mamo za dużo do mówienia.-Odpowiedziała Mashia
-Ale co sie stało?Czemu tak sie zmieniłyście?Nie poznaje was....
-Ahhh... Wiele się zmieniło odkąd wyruszyłyśmy.-Powiedziała Kashia.
-Wędrowałyśmy wiele dni i nocy w poszukiwaniu tego okropnego zielska.
-Juz powoli zaczynałyśmy tarcic nadzieje gdy......
-Gdy co??-Zapytała zaciekawiona matka.
-Gdy zaatakowały nas plugawe bestie.
-Broniłyśmy się jak mogłyśmy lecz ta walka nie miała sensu.
-Wnet rozległ się przenikający głos i przestali atakować.
-Był to pół człowiek pół szkielet, który zaproponował nam przyłączenie sie do swojej armi lub skazanie na wieczna agonie .
-Nie miałyśmy wyjścia.Mashia była torturowana przez jakies okropne zaklecie, wiec...... musiałam się oddac w jego władanie.
-Zaczą rzucać na nas jakieś klątwy i postanowił, że ja zostane wojowniczka, a Mashia warlockiem.
-Stwierdził, że te profesje najbardziej odpowiadają naszym złym stroną charakteru.
-Tak więc rozpoczęło się nasze szkolenie.
-Trwało to bardzo długo i czułam jak się zmieniałam.
-W końcu dostałyśmy zlecenie, aby wrucic do naszej wioski i.....
-I co??-Ledwie wyjąkała z siebie te słowa i opadła na ziemie.
-Naszym zadaniem było złożenie największej ofiary.-Powiedziała Mashia dokradnie oglądając krew ściekająca ze sztyletu.
-Słodko.-Uśmiechnęła się Kashia.-Teraz trzeba tylko.....
Nagle otworzyły się drzwi do chatki i wyskoka, koscista postac wkroczyła do środka.
-Widze, że wam sie udało.-Głos brzmiał gdyby pochodził zaświatów.
-Tak jest panie.-Odpowiedziały niemal równocześnie.
-Wszystko powiodło się.Tak jak sobie życzyłeś.
-Teraz pozostała ostatnia faza planu.-Po chwili dodał-Powstańcie!
Gdy dziewczyny wstały nekromanta wyciągną swoje ostrze z którego unosiła się demoniczna aura.
-Teraz przyłączycie się do armii nieumarłych i będziecie służyć mnie, a gdy nadejdą mroczne czasy i ja odejdę będziecie służyć innym potężnym siłą. A teraz żegnajcie.
Wypowiedział te słowa i równocześnie z wypowiedzianym zaklęciem skończył z ich życiem.
Leżąc na ziemi i krwawic czarna krwią Kashia wypowiedziała ostatnie słowa:
-Żegnaj siostro...........

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026