📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Recovered topic 4573
« Wróć do forum  •  7 post(ów) w temacie
Post #1 19 Mar 2006, 15:37
__________________________________________
Imię- Marshall
Rasa - Tauren
Klasa - Warrior
Płeć - mężczyzna
Wzrost – 190cm
Waga – 110kg
Włosy – stojące z poblaskiem czerwieni
Oczy – niebieskie tętniące ponurym życiem
___________________________________________


Nazywał się Marshall. Jest to wysoki, barczysty i masywny tauren. Cechuje się nie stłumioną cierpliwością i bezwzględnym dążeniem do wyznaczonych celów. Wydawałoby się, że tauren jest wściekły, żądny krwi - i tak jest, lecz Marshall jest wyjątkiem. Jest inteligentną i zarazem skromną istotą pragnącą zadośc uczynienia. Jego charakterystyczne cechy to długa i gęsta broda oraz unoszące się ku niebu czerwone włosy. Po twarzy od razu można poznać że życie go zawiodło i ma jakiś niedosyt w oczach. Jest rozkojarzony i wystraszony w ówczesnym świecie pełnym potworów i łotrów pragnących rozlewu krwi.
Wychował się w krainie zwanej The Barrens często nawiedzaną prze ludzi, na południowym krańcu Azeroth. Marshall niczym nie różnił się od rówieśników, prócz tego, że był on zaprawiony w boju i narodził się ze skazą korghanowego rodu i wiedział o tym od urodzenia. Ojca nie znał, gdyż w drugim roku swego życia jego ojciec zamienił się w smoka, który swoimi skrzydłami przecinał niebo niszcząc i pladrując wszystko (była to klątwa spoczywająca na tym rodzie od wieków - po osiągnięciu 30 lat ciało przeistaczało się w ziejącą ogniem besite). Od matki dowiedział się, że ojca zabili ludzie gdzieś na wschodzie już w pół roku od przemiany. W przeddzień ukończenia przeklętego wieku, ojciec Marshalla zawiesił mu na szyi błękitny kryształ, gdyż od setek lat, nikomu z potomków Korghana nie udało się poznać jego tajemnicy. Kiedy Marshall ukończył piętnasty rok życia, tak jak jego poprzednicy wyruszył w świat na poszukiwania zabójców jego ojca i poznanie tajemnicy jaka skrywa kryształ. Wiele lat zajęło mu przejście znanego mu świata wzdłuż i wszerz. Już prawie stracił wszelką nadzieję. Wiedział, że z upływem trzydziestu lat straci swoje ciało, uczucia, wrażenia, świadomość.
Był w trakcie podróży. Jechał przez las, kiedy z nieba zaczął lać deszcz. Marshall zbudował szałas z liści, a konia przywiązał do pobliskiego drzewa. Był zimny wieczór. Deszcz cicho uderzał o liście szałasu. Las przykryty był mglistą poświatą. Koń drżał z zimna, przywiązany do drzewa, a on siedział wewnątrz szałasu, w strugach lejącego przez liście deszczu i myślał: Pozostały mu jeszcze równo 10 lat życia. Potem dołączy do swoich przodków. Za 10 lat stanie się smokiem.
Jak co dzień, zdjął z szyi błękitny kryształ i wpatrywał się w niego bez ustanku, starając się dojrzeć w nim chociaż fragment pradawnej tajemnicy. Z oczu pociekły mu łzy. Kapały na kryształ, gdy w pewnym momencie w jego środku zaczęło pulsować maleńkie światełko. Wraz z kolejnymi łzami, światełko stawało się coraz jaśniejsze, a Marshall poczuł ze zdziwieniem, jak kryształ wypełnia fala ciepła, która powoli przechodzi w jego ciało, rozgrzewając mu dłonie. Nagle, zewnętrzna powłoka kamienia zaczęła się topić, krople błękitnej mazi przeciekały mu przez palce i skapywały na ziemię. Oczom Marshalla ukazał się inny kryształ, mniejszy, szmaragdowy, o powierzchni nierównej, pokrytej bruzdami. Po przyjrzeniu się mu, dojrzał wypisany na ściankach kryształu pismem runicznym tekst, wyryty tu przed wiekami przez Korghana. Tekst ten skrywał tajemnicę naznaczonego chłopca, którego ofiara mogła zmyć klątwę z Marshalla i jego potomków. Drżącymi rękami zbliżył on kryształ do swojej twarzy, aby odczytać od lat poszukiwaną wskazówkę, jedna była ona napisana w dziwnym języku....rozpaczony Marshall ruszył w drogę po zemstę i człowieka, który żekomo zna wszystkie języki.....
Post #2 19 Mar 2006, 15:46
za takie cos to nie dostaniesz raczej konta 😀

nie masz szans 😛









"Wszyscy jesteśmy winni, czas jest katem a katem jestem ja"
Post #3 19 Mar 2006, 15:50
Ogr?
Post #4 19 Mar 2006, 15:55
PS
"Po mimo pozorów jakie stwarza jego rasa jest to wyjątkowo inteligentnym lecz skromnym ogrem ":P



hahahahahahahahahahahahaah 😛 masakra 😀 czy ktos sobie robi jaja?


🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂










"Wszyscy jesteśmy winni, czas jest katem a katem jestem ja"
Post #5 19 Mar 2006, 16:04
Opis nie nadaje sie do poprawy. Trzeba go (niestety?) usunac i napisac od nowa...

QUOTE
Ojca nie znał, gdyż w drugim roku swego życia jego ojciec osiągnął wiek trzydziestu lat i zamienił się w smoka


Ta.... przeciez kazdy ogr w "wieku lat 30" zmienia sie w smoka..toz to prawda uniwersalna


A tak serio, czemu zmienil sie w smoka? jak tego dokonał?
Post #6 19 Mar 2006, 16:06
No i ostatnie (wybaczcie, ale dopiero teraz doczytalem ostatnie zdanie)

QUOTE
Po przyznaniu konta dowiecie się czy udało mu się odkryć zagadkę tajemniczego kryształu i ocalić swoje życie.


1.Wcale nas nie zacheciles 😢
2.Czy to ma byc "szantaz"?? 😛
Post #7 20 Mar 2006, 16:09
troszke nie z tej bajki

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026