📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Opis postaci Percevall - historia i wygląd
« Wróć do forum  •  3 post(ów) w temacie
Post #1 20 Mar 2006, 17:52
PERCEVALL

Wzrost: 189 cm (czyli jakieś 1 i 3/4 krasnoluda)
Waga: 85 kg (daje to nam około 1/4 wagi dzika)
Włosy: Jasne - jak dojrzały len
Oczy: Błękitne
Karnacja: Jasna

OPIS POSTACI:
Spoglądasz na młodego postawnego człowieka, o bardzo spokojnej twarzy. Jego włosy opadają łagodnie na jego ramiona. Gdy patrzysz w jego błękitne, pełne ciepła i radości oczy, zdaje Ci się jakbyś widział niebo w najpogodniejszy z dni. Jego twarzy rozjaśnia dodatkowo delikatny uśmiech. Jednakże jest w nim pewna tajemniczość, jakby coś, co chciałby ukryć lub, o czym chciałby zapomnieć. Dziwi cię kilka szczegółów w jego twarzy. Nie wygląda na starca, a włosy jego lśnią niczym srebro; to zaś wraz z błękitem jego oczu sprawia, że odczuwa się lekki niepokój, gdy patrzy w Twoje oczy.


HISTORIA POSTACI:
Urodził się w niedużym mieście, w niezbyt zamożnej, jednak szlacheckiej rodzinie. Jego dzieciństwo upływało na zabawie, nauce dobrych manier, jazdy konnej a także zabawach z ulubionym psiakiem. Gdy miał 7 lat jego ojciec postanowił, że wyśle go do "dobrej szkoły". Tak więc dorastał z dla od rodzinnego domu, wśród rówieśników. Od zawsze marzył by zostać rycerzem, jednak ojciec byłe temu przeciwny - chciał by syn został prawnikiem, bądź lekarzem. Tak więc wbrew sobie, a zgodnie z ambicjami ojca w wieku 15 lat podjął naukę na prawnika. Nie zapominał jednak o swoich marzeniach, po zajęciach pobierał nauki szermierki, jazdy konnej w szkółce rycerskiej. Co prawda ojciec nie był zbytnim zwolennikiem tego typu spędzania wolnego czasu, aczkolwiek uważał, że być może dla syna jest to dobry sposób na odreagowanie wysiłku umysłowego. Gdy miał 17 lat z rodzinnego domu przyszły, najtragiczniejsze z możliwych dla nastoletniego chłopca wiadomości. Rabusie splądrowali i spalili jego rodzinny dom, jego rodzina - matka, ojciec oraz młodsza siostra zginęli w pożarze. Togo to dnia postanowił, że kiedyś odnajdzie i doprowadzi przed sprawiedliwych, tych którzy dopuścili się tego jakże okropnego czynu. W szkole prawniczej, nauczył się jednak, że nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest oko za oko.
Tego dnia postanowił zostać sprawiedliwym rycerzem - paladynem. Porzucił więc nauki na prawie, a poświęcił się całkowicie sztuce rycerskiej.

He...
No i stało się.... Jestem.......
No jak to nie poznajesz mnie?!?
To ja, tak ten sam młokos, co go taurenowie rodziny i chęci życia pozbawili....
A jednak! Zdziwionyś.... Nie ma czego się dziwić, niezbadane są wyroki Boskie.
Tak to ja Percevall, ten sam, który ruszył w świat bez celu, aż znalazł ukojenie w "ramionach Wielkiego...."
Cóż wielem zwiedził, wielem widział, a co los mi doświadczyć pozwolił..... za długo by tu opowiadać, i tego wina też nie starczy....

Rzucał mnie los tu i tam...
U krasnoludów byłem... Chwale to sobie. Wiary mnie nauczyli, wiary w siebie i w Opatrzność Boską. Dali mi też szkołę życia w kopalniach,...... jak kret biegałem po tych ich korytarzach, ale na życie dało się zarobić. A i toporem władać nauczyli... i tarczy z glowa i przemyśleniem w obronie własnej i przyjaciół używać..........

U Ostrouchych też trochę życia spędziłem... Nie powiem miły to naród. Pokazali mi jak z lasu czerpać, jak mikstury przygotowywać, jak strawę poza domem sporządzić, jak rany w boju odniesione opatrzyć...... i za co im wdzięczny najbardziej jestem, to miecza dobywać i w słusznej sprawie wykorzystywać.....

Gnomy.... słyszałem o nich, kilu nawet spotkałem, ale przyjaźni nie zawierałem z nimi....... Jakoś tak im dziwnie z oczu patrzy, wszystkie jakieś takie fałszywe (.....a może mnie się tylko zdaje). Bardziej mi na złodziejaszka niźli na kompana w drodze to to pasuje.... A może jak jakiego spotkam i poznam, to i zdanie zmienię.........

Wędrówka moja tu się skończyła......
Gdzie, gdzie pytasz.......?!? A gdzież jak nie tu w stolicy naszej - potężnym mieście - - Stormwind. Tu rycerzy prawych spotkałem..... Paladynów. Przygarnęli mnie, wikt i opierunek dali, modlitw i kodeksu nauczyli...

I tak to minęło 26 wiosen mego żywota. Poszukiwałem sensu w życiu.....
Świat zwiedzałem.....
Przeznaczenie samo mnie odnalazło........
Tak to Brat Najwyższy, to on postanowił zawiązać ten zakon..........by razem w słusznej sprawie walczyć, by słabszym i potrzebującym pomagać, by z siłami hordy walczyć.......

Cóżeśmy razem świata zwiedzili....... Nie jednemu złu w oczy patrzeć mi przyszło..... Siły hordy powstrzymywaliśmy...... Ile razy..... a któż by pamiętał....
Nadszedł kiedyś taki dzień, żem na polu walki sam jak palec pomiędzy nieumarłymi pozostał..... oj dali mnie oni wtedy po grzbiecie.... Przeżyć chyba tylko dzięki woli Wielkiego przeżyć się udało.... zresztą poprzysiągłem ja sobie, że jak do Stormwind powrócę, to żelastwo to z pleców zrzucę, że zbroje na ornat, że miecz na kostur zamienię...... Dał mi, Wielki przeżyć..... Ja Paladynem byłem, honor to rzecz święta, najważniejsza. Porzuciłem więc zbroję, tarczę i miecz swój....... W katedrze rok spędziłem, na modłach na naukach....
A w sercu mym kodeks rycerski pozostał, a Wielki miłością i wiarą je jeszcze napełnił.....
Post #2 20 Mar 2006, 18:08
QUOTE(turek @ Mar 20 2006, 06:52 PM)

OPIS POSTACI:
Spoglądasz na młodego postawnego człowieka, o bardzo spokojnej twarzy. Jego włosy opadają łagodnie na jego ramiona. Gdy patrzysz w jego błękitne, pełne ciepła i radości oczy, zdaje Ci się jakbyś widział niebo w najpogodniejszy z dni. Jego twarzy rozjaśnia dodatkowo delikatny uśmiech. Jednakże jest w nim pewna tajemniczość, jakby coś, co chciałby ukryć lub, o czym chciałby zapomnieć. Dziwi cię kilka szczegółów w jego twarzy. Nie wygląda na starca, a włosy jego lśnią niczym srebro; to zaś wraz z błękitem jego oczu sprawia, że odczuwa się lekki niepokój, gdy patrzy w Twoje oczy.
[right][snapback]13196[/snapback][/right]



Patrzę i patrzę i nic takiego nie widzę...





"Wszyscy jesteśmy winni, czas jest katem a katem jestem ja"









Post #3 20 Mar 2006, 18:19
Kosa = drugi Thorsen ;P

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026