|
Post #1
20 Mar 2006, 20:43
Imie: Tur
wiek: 24 rasa: Tauren klasa: szaman wygląd: Brzydki. Nieproporcjonalnie dlugie nogi, zgarbiony. Zwraca uwagę niesymetryczna twarz.Z pewnościa nie pachnie fiołkami. Czarne włosy. Charakter i zachowanie: Ironiczny, mściwy i nienawistny wobec ludzi. Chaotyczny. Z jedej strony szanuje elfów i szuka z nimi kontaktu, z drugiej nienawidzi za to co z nim zrobili. Ambitny. Żądze czasem panują nad nim na krótka chwilę. Przyzwyczajenie z dawnych czasów każe mu dbać o poprawną wymowę i odpowiedni poziom rozmowy. Nie toleruje prostackich zachowań. Stara się aby jego działanie było nie tylko skuteczne, ale i efektowne. Cel życia: Zemścić się na najemnych zbirach, znaleść informacje o ukochanej, Uwolnić się od klątwy. Historia: Dawno temu żyłem sobie wraz z kochającym ojcem. Żylem spokojnie, aż tu na naszą wioskę napadło stado elfów. Zabili mi ojca, po czym rada wioski przekazała mnie na wychowanie staremu szamanowi. HE HE, myslisz ze taka była historia mojego życia? He He! To ciężki z Ciebie kawał kmiota! Taki banał może dobry byłby dla zwyklego pospólstwa, ale nie dla mnie, szlachetnie urodzonego! Myślisz że sam zacząłem parać się szamańskim rzemiosłem? Że mam chęci spędzać czas na przygotowaniu mikstur? Ksiąg czytaniu? Totemów stawianiu? Bieganiem za tym ścierwem, co w lasach sie ukrywa? Ale nie zawsze tak było oj nie... Dawniej z tuzinem kumów hulałem dniami po karczmach, rozbijałem się po najlepszych wyszynkach. Dziewki bałamuciłem aż milo. Żadna mi się nie oparła - wysoki, przystojny miałbym u niewiast duże szanse. Jeśli dołoższ do tego, żem tuż po osiągnięciu 20 lat spdkobiercą zostałem sporego majątku, sam domyślisz się jakie miałem powodzenie. I korzystałm z niego, oj korzystałem. Połowe dnia spędzałem na pijatykach, wojażach i przyjemnostkach, a drugą połowę poświecałem polowaniom na białogłowe. Prezenty, odwiedziny, podróże... za to wszystko odpłacały mi się miłym towarzystwem, a ja znudzony porzucałem je często i bez żalu. I kiedyś musiało się to zemścić. I się zemściło. I teraz trzymaj się mój druchu mocno. Spojrzyj na mnie. Widzisz przecie, że wygląd mam paskudny nawet jak na wyjątkowe nieudanego Taurena, a pisałem, że powodzenie miałem u kobiet. To dlatego że...Daj ucho, urodziłem się człowiekiem. Nie wykrzywiaj się tak. Myślisz, żem już za dużo tej okowity się opił i takie gadam głupoty? Słuchaj dalej, jeszcze dowiesz sie czemu. Pewnego dnia jadąc konno na skróty zobaczyłem kolo wodospadu niesamowitą, zjawiskowo piękną elfkę. Zbiarała zioła. Nie mogłem oderwać od niej wzroku. Dosłownie zahipnotyzowała mnie. Oczywiśćie każdy normalny facet dałby drapaka i nigdy się już tam nie pojawił, ale nie ja. Elfka przychodziła dzień w dzień, a ja obserwowałem ja z dala. Ona też mnie widziała. Postawiłem sobie za cel poznać ją. Tygodniami obserwowaliśmy się i mimo że nie odpowiadała na moje pytania, codzień podchodziła troche bliżej. W końcu wpadłem na "genialny" plan. Zaaranżowałem ekipę zbirów która miała napaść na elfke. Ja miałem stanąć w jej obronie, przegnać zbirów i w ten sposób zbliżyć mojej ukochanej. Plan wydawał się prosty. Co mogło coś się nie udać? Ano mogło...Banda szubrawców! W swojej naiwności nie dostrzegłem, że w głuchej dziczy to ja jestem zdecydowanie atrakcyjniejszm i łatwiejszym celem niż zwinna i szybka elfka. No i miałem przy sobie gotówke. Zbiry zaatakowały mnie, zacząłem krzyczeć. Moja Pani,(imienia do tąd nie poznałem) własnoręcznie rozpłatała dwóch z nich. Nie spodziewali się tego psubraty. Tchórze rzuciły się do ucieczki. Pamiętam doskonale moment, kiedy podeszła zobaczyć co ze mną. Patrzyła na mnie z takim spokojem, pochyliła się. Poczułem jej zapach, zapach lasu, polnych kwiatów. Patrzyłem jej w duże, fiołkowe oczy, gdy nagle jej ciało przeszedł dreszcz. Wygieła się, a suknia zaczerwieniła się na piersi. Zachwiała się i padła w moje ramiona. Dopiero wtedy zauważyłem stojącą za drzewem postać. Był to łowca, jeden z uciekających. Zatrzymał się i strzelił w plecy mojej ukochanej. Dalsze minuty pamiętam jak przez mgłę. Chwyciłem moja pięknośc, biegłem z nią w ramionach do miejsca obozu jej ojca. Była lekka jak piórko i taka wiotka. Czułem jak powoli opuszczą ją życie, jak coraz ciężej oddycha. Mimo, że do obozu elfów jest klika staj i bieg musial trwac dlugo, wydaje mi się teraz, że trwał sekundę. Czułem tylko świst witru, u skroniach pulsowało mi, serce biło jak oszlałe. Wpadłem do wioski elfów, zdąrzyłem tylko zauważyć rozłożone dlnie jednego z elfich magów, potem błysk i ciemność. Nie wiem co się poźniej ze mna stało. Ocknąłem się w nieznanym teranie. Ile czasu mineło? Godzina, dzień? Nie wiem. Szok. Szok gdy spojrzałem na swoje ciało. Byłem nagi. Wielki i owłosiony. Bylem taurenem. Matko, byłem tym, kim od zawsze gardziłem. Jakaś krową! Z ust, a raczej paszczy zamiast basowego głosu wydobywał się jakiś dziki ryk. Przerażony, pobiegłem do wsi. Sądziłem, że uda się wytlumaczyć, że uzyskam pomoc. Tak uzyskałem. Chłopi, ci sami którzy jescze niedawno zginali się w pół, gnali za mną z widłami. Jakies psy. Upokorzenie, rozpacz. Polowali na mnie przez wiele dni, widziałem list gończy z nagrodą za mój skalp. Uciekałem wiele tygodni, kierując sie ku terenom zamieszkałym przez Hordę. Po wielu tygodniach ciągłej ucieczki, spotkałem na szmana. Starego szmana taurena, mieszkającego na zupełnym odludziu. Schroniłem się w jego ostoi. Wreszcie zjadłem coś co można nazwać posiłkiem, odpocząłem. Po kliku dniach poczułem się na tyle pewnie, że zacząłęm rozmawiać z Okiem Kruka jak zwali staruszka okoliczni mieszkańcy. Eh, poczciwy staruszek! Probował dzielić się ze mna swoja wiedzą, lecz chyba nie byłem zbyt pojętnym uczniem. Najwazniejsze, że potrafiłem uleczyć się z pomniejszych ran. Ba starzec próbował pokazać mi, jak okiełznać moc błyskawic. Skonczyło się na nadpalonej szacie i niewinnej iskierce, ktróra mogłby porazic conajwyżej preriowego szczura. Oczywoście opowiedziałem mu swoją historię. Chciałem dowiedzieć się co tak naprawdę stało się ze mna. Oko Kruka uważa, że tylko ojciec elfki mógł nałożyć na mnie tak straszną klątwę. Tylko gwałtowne uczucie, rozpacz, wsciekłość mogły uwolnić tak wielką moc. Może to okruch prastarej magii niedostępnej w dzisiejszych czasach? Za co klątwa? Łudzę się że to kara za rany córki, a nie za jej śmierć. Może stary elf sądził, że jego córka nie żyje? Może... może mam jeszcze sznase? Co teraz robie? Szukam sladu wieści o elfce i jej rodzie, łudzę się ze żyje. Trenuje moje umiejętności bojowe, aby zemścić się na bandzie plugawych wszawych najemców. I oczywiście szukam sposobu na zdjęcie zaklęcia! Poznaje szmańskie sztuczki, może one dadza odpowiedz jak zdjąć ciążącą na mnie klątwe. Przecież musi być jakiś sposób! |
|
Post #2
20 Mar 2006, 21:23
dobry opis.....Rozpoczynajac lekture myslalem ,że przepadniesz hehe.....ale sie rozwinelo we wlasciwa strone.....
Troszke chyba zbyt szybko skrociles historie i czemu w zasadzie rzucono na ciebie klatwe skoro na wlasnych rekach przyniosles ta elfke?..... cdn. bedzie? chetnie poczytalbym o taurenie zauroczonym w elfce..... z szacunkiem: deBergov |
|
Post #3
20 Mar 2006, 23:01
No musze powiedzieć że jest to nawet ciekawe opowiadanie, ale niestety troszeczkę za krótkie. Zaszywko to wszystko się skończyło. A tak ładnie zacząłeś
"Wszyscy jesteśmy winni, czas jest katem a katem jestem ja" |
|
Post #4
21 Mar 2006, 20:38
QUOTE(kosa @ Mar 20 2006, 11:01 PM) No musze powiedzieć że jest to nawet ciekawe opowiadanie, ale niestety troszeczkę za krótkie. Zaszywko to wszystko się skończyło. A tak ładnie zacząłeś "Wszyscy jesteśmy winni, czas jest katem a katem jestem ja" [right][snapback]13259[/snapback][/right] OK, uwagi przyjęte, dzis maly update historii. |
|
Post #5
22 Mar 2006, 16:30
QUOTE wygląd: Brzydki. Nieproporcjonalnie dlugie nogi, zgarbiony. Zwraca uwagę niesymetryczna twarz.Z pewnościa nie pachnie fiołkami. Czarne włosy. Nie ma jak pozytywna samoocena........ 😊 Niewiem tylko o co Ci chodziło ,że jestes brzydki w porównaniu z człowiekiem itp. ?...... Czy jesteś po prostu brzydkim teurenem w porównaniu do innych taurenów? ...... Z poważaniem........Rafas |
|
Post #6
27 Mar 2006, 17:05
QUOTE(Rafalos @ Mar 22 2006, 04:30 PM) Nie ma jak pozytywna samoocena........ 😊 Niewiem tylko o co Ci chodziło ,że jestes brzydki w porównaniu z człowiekiem itp. ?...... Czy jesteś po prostu brzydkim teurenem w porównaniu do innych taurenów? ...... Z poważaniem........Rafas [right][snapback]13403[/snapback][/right] Brzydki tauren. Brzydki jak noc. Dosyc mam wymuskanych "metroseksulanych" postaci;) PS. update historii |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |