|
Post #1
21 Mar 2006, 08:15
Imie: Anya
Płeć: Kobieta wiek: tyle ile trzeba Waga: jak śmiesz oto pytać!!! Wzrost: 179 cm Wstęp: Anya, to piękne imię, niegdyś nadali jej rodzice, którzy dawno temu byli wielkimi magami, dziś jednak nikt już o nich nie pamięta. Rodzina utrzymuje się ze skarbów znalezionych podczas swych wypraw. Dzisiaj jednak nastały ciężkie czasy ojca młodej czarodziejki pochłonął hazard i większość majątku przegrał w karty, resztę kosztowności, które udało się ocalić przed ojcem matka przeznaczyła na naukę swojej córki. Długa podróż i nauka: Anya wyruszyła w podróż w poszukiwaniu Astearona nieśmiertelnego mistrza magii o którym opowiadała jej matka. Po trzech długich miesiącach podróży nareszcie dotarła do Stormwind, gdzie na szczycie wierzy wedle pogłosek miał mieszkać prastary mag. Gdy dostała się na szczyt wierzy spotkała na swojej drodze starca ubranego w ubogą szatę. Biedak rzekł do młodej dziewczyny: - Co sprowadza tak młodą niewiastę do takiego miejsca jak to? - Poszukuję Wielkiego maga zwanego Astearonem , wiesz może gdzie go znajdę ? - Wielki mag.....hmmm...., dawno nikt tak mnie nie nazywał... - Ty jesteś Astearon? - niegdyś tak mnie nazywali , lecz z czasem na każdego przychodzi pora i musi odejść w cień. Jest wielu magów , którzy są o wiele lepsi ode mnie mój czas przeminął. - Nie obchodzi mnie inni magowie , ty szkoliłeś moich rodziców i byliby wdzięczni gdybyś przyjął mnie do siebie na naukę. - naukę powiadasz.....hmmm....., zobaczymy może jeszcze cos potrafię. Anya wraz ze starcem udała się do wnętrza wieży. Nikt tam nie wchodził ani nie wychodził przez dziesięć długich lat. Astearon uczył jak potrafił najlepiej , starał się jej przekazać całą swoją zdobytą wiedzę podczas trwania nauki. Powrót do domu: Nauka dobiegła końca, Anya była już gotowa aby udać się do domu , podróż zajęła jej tylko kilka minut , gdyż nauczyła się trudnej sztuki teleportacji. Gdy przybyła do domu okazało się, że jej rodzina została wtrącona do więzienia za długi ojca , młoda czarodziejka musi teraz zdobyć 1000 sztuk złota aby uwolnić swoja rodzinę. W tym miejscu rozpoczyna się jej wielka przygoda... Całkowita zmiana stron: Zdziwiona wieściami chciała jak najszybciej uwolnić rodzinę. Udała się po radę do swego nauczyciela Astearona. Opowiedział jej legendę o prastarej lasce, która posiada ogromną moc i uczyni ją bogatą, jednak ciąży nad tą laską klątwa. Każde użycie sprowadza na właściciela laski demony, które chcą zawładnąć duszą i potrzeba ogromnej mocy aby się im oprzeć. Anya długo nie zastanawiając się wyruszyła w poszukiwanie prastarej laski w miejsce, gdzie wskazał jej starzec....... Po długiej wędrówce dotarła do celu, widać było już laskę, o której wspominał jej mędrzec. Jednak cos nie dawało jej spokoju, przeczuwała jakieś niebezpieczeństwo, zastanawiała się, dlaczego nikt jej nie weźmie, przecież nikt jej nie pilnuje, nie ma nikogo. Ostrożnie i z rozwagą zaczęła iść w stronę laski, rozglądała się w każde strony, czy aby nic się nie czai. Nagle pomiędzy nią a laską pojawia się ogromny monstrum, Anya przestraszyła się, nie wiedziała, czy uciekać, czy iść dalej. Ruszyła jednak dalej, cały czas myśląc o wtrąconej do więzienia rodzinie, dodawało to jej otuchy, gdyż laska miała dopomóc Anyi uwolnić ich. Czuła , że walka nie będzie łatwa, lecz użyje swej całej mocy aby zdobyć rzecz po którą przyszła. Słychać było tylko świst i gwizd rzucających czarów oraz odgłosy potwora pilnującego laski. Monstrum było naprawdę potężne, Anya ledwo zdołała unikać jego ciosów, ona jak i potwór byli już naprawdę wycieńczeni tym bojem. Bohaterka rzuciła już ostatkiem sił czar ognia i tym samym powaliła w końcu potwora, to był ostateczny cios ? , wycieńczona, ostatkiem sił dotarła w końcu do laski, pochwyciła ją, nagle z tyłu usłyszała ryk bestii, rzucił się na nią, zdołał jeszcze wstać chcąc zadać cios Anyi. Nagle laska zaczęła jasno świecić, Anya, nie wahając się, skierowała jeden koniec laski w stronę potwora uśmiercając go już na zawsze.......dziewczyna upadła na ziemię.........zaczęły gromadzić się wokół niej demony.......nie miała już sił bronić się..........błysk.......ciemność.........zemdlała. Jakiś czas później.... Obudziła się po kilku dniach, nie była już tą samą dziewczyną, wygląd jej zmienił się diametrialnie, ciało było sine, nie wiedziała co się stało, już nie myślała o rodzinie uwięzionej w więzieniu, kierowała nią żądza zniszczenia, trzymając w ręku, zdobytą w walce z demonem, laskę. Magiczny przedmiot dal jej tez nowe umiejetnosci w pelni zawładnął jej dusza i cialem, a raczej tym co z niego zostalo... Nie potrafila juz zucac zakleć ktorych nauczyła się lata temu......... lecz posiadal teraz calkiem nowa moc nad ktora nie potrafila panowac, wszędzie gdzie sie pojawila zjawialy sie rowniez demony,przeklina i niszczy wszystko i wszystkich ktorzy stana jej na drodze........... W najbliższym czasie rowniez miasto StormWind bedzie zagrożone................ odpis: Skryba miasta Stormwind Johan |
|
Post #2
21 Mar 2006, 12:23
<brava> tyle ze wiem ze napisal to z liniami odstepu zeby wiecej bylo 😛 😛
|
|
Post #3
21 Mar 2006, 13:30
nie zeby bylo wiecej tylko jak sie tu wklei to tak sie robi i niewiem dlaczego .....
|
|
Post #4
21 Mar 2006, 13:46
Ciekawe u kogo to podpatrzyl 😉
Calkiem nice. |
|
Post #5
21 Mar 2006, 14:15
w pelni wymyslone przezemnie 😀
|
|
Post #6
21 Mar 2006, 14:51
*przeze mnie* 😊
|
|
Post #7
21 Mar 2006, 15:20
chcial bys danio 😀 😂
|
|
Post #8
21 Mar 2006, 16:09
Pomazyc mozna 😊
|
|
Post #9
22 Mar 2006, 16:12
Treść opowiadania podobała mi się.....
Te odstępy trochę tutaj jednak przeszkadzaja.....kiedy się czyta bolą oczy.....Taki zabieg sprawdza sie wtedy kiedy zdania są krótkie.....(mogą być w formie równoważników zdań) No i błędy mi sie nie podobały hehe (Wierza, żekł) straszne to tak jakby "Żym" napisać a nie Rzym..... ale ogólnie podobało mi się..... z szacunkiem: deBergov |
|
Post #10
22 Mar 2006, 16:33
Tylko tyle ,że podobało mi sie 😊
Z poważaniem........ Rafas |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |