|
Post #1
21 Mar 2006, 15:07
Mężczyzna - Kederimond
Wzrost: 185cm Waga: 70Kg Rasa: Człowiek Klasa: Rouge Włosy: Czarne Oczy: Zielone Karnacja: Ciemna ... Przedemną stął wielki, zniszczony dom. Musiał chyba należec do kogoś bogatego, bowiem umiejscowienie oraz zewnetrzne ozdoby były bardzo wyszukane. Otworzyłem skrzypiące drzwi i udałem się do środka. Rozglądajac się , zauważyłem na stole notatnik, na ktorym było napisane : "Bellamin Serpenthelm". Pierwsze strony były bardzo zniszczone i porwane. Dopiero w środku nadawały się do czytania. Można było wyczytac nazwe rozdziału : "Poszukiwania : ostatnie ogniwo - Łotrzyk" " W poszukiwaniu ostatniego członka do mojej drużyny, wybrałem się do karczmy w Tandrassil, w nadzieji, że znajde tam 'brakujące ogniwo'. Rozglądając się za kimś odpowiednim, otarłem czoło z potu, gdyż w tym tłumie ludzi gnieżdzących sie przy stołach o tej porze roku jest naprawdę gorąco. W pewnym momencie, moją uwagę przykuł pewien podejrzany, wysoki i szczupły typek, który chował twarz pod dużym, ciemnym kapturem. Patrząc na jego ruchy, zauważyłem, że są one bardzo precyzyjne i pieczałowicie dopracowane - chodził jakby miał coś na sumieniu lub chciał coś ukraśc. Nie tracąc ani chwili, udałem się do niego. Młody mężczyzna był na tyle spostrzegawczy aby zauważyć iż idę w jego kierunku. Spod kaptura wyłoniła się młoda, mroczna twarz. Uwagę przykuła duża blizna przecinająca jego czoło. - Witaj, w czymś mogę pomóc? - Witam, być może - szukam do mojej drużyny, kogoś kto potrafiłby przejść na tereny wroga niezauważonym, zdobyć jakiś ważny przedmiot, lub poprostu zrobić sabotaż na tyłach wroga, a Pan wygląda mi na osobę, która obraca się w tych klimatach. - Właściwie to dobrze trafiłes - od paru miesięcy szukam jakiejś stałej roboty. A w najbliższej okolicy nie znajdziesz nikogo lepszego w tym fachu. - Może opowiedz coś o sobie? - No więc urodziłem się na przedmieściach Stormwind. Nazywam się Kederimond.Moi rodzice byli zwykłymi, szarymi kupcami, którym nie wiodło się najlepiej. Pracowali długimi godzinami aby zarobić chociaż trochę. Niestety chęci nie wystarczały. Często bywając głodnym, udawałem się do miasta na "łowy", aby poprostu przeżyc. Pewnego razu zostałem przyłapany na moich czynach. Strasznie się wtedy przeraziłem, ponieważ moj ojciec nie oszczedzał pasa, gdy cos nabroiłem. Jednak ku mojemu zdziwieniu, starszy już mężczyzna zabrał mnie do swojego domu. Powiedział mi, że obserwuje mnie od dłuższego czasu i że mam warunki do bycia bardzo dobrym złodziejem. Starzec widocznie nie był już na tyle sprawny fizycznie, aby samemu brać udział w takich akcjach, więc postanowił przekazać swoją wiedze i umiejętności komuś młodszemu. Jakoże rodzice pracowali długo i rzadko bywali w domu, codziennie chodziłem do Flaviana, bo tak owy starzec się nazywał. Przez całą moją młodość nauczyłem się u niego wielu umiejętności. Pewnego jednak dnia, staruszek umarł, ale zanim to się stało dał mi wszystkie swoje narzędzia. Do dzisiejszego dnia, dorobiłem się na tyle, aby otworzyć swoj własny sklep z akcesoriami dla lud zi z "mojego fachu". - Niesamowita historia.A czy nie starcza Ci życie z dochodu sklepu? - Może i finansowo tak, ale nadal brakuje mi adrenaliny, dostarczanej przy wykonywaniu mojej dawnej roboty. - Na co jeszcze czekamy, udajmy się na góre, gdzie przebywa moja drużyna, przedstawię Cie reszcie - nie ma co tracić czasu. " Na kolejnej stronie można było wyczytac listę imion osób, które zapewne należały do drużyny : - Bellamin - Eluhar - Jerareloth - Lomajan - Kederimond W kolejnych rozdziałach były opisana 'działalnosc" tejże grupy oraz gdzie się teraz znajduje, jednak ktoś był tu przedemną i wyrwał cenne strony. Niestety będe musiał udać sie do pobliskich tawern w poszukiwaniu informacji na temat Bellamin'a Serpenthelma, być może tam ktoś mi ich udzieli. |
|
Post #2
21 Mar 2006, 15:56
Za bardzo nie wiadomo o kim jest to opowiadanie. Jeśli jest o dowódcy gildii trochę dziwne że większość jest opisem życiorysu człowieka którego chcesz przyłączyć do drużyny. 🤔
A poza tym jesteś bardzo ufny skoro od razu przyjmujesz nieznajomego a widzisz go pierwszy raz na oczy 🤔 "Wszyscy jesteśmy winni, czas jest katem a katem jestem ja" |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |