|
Post #1
21 Mar 2006, 17:27
Rasa- Ork
Klasa-Wojownik Wzrost-168cm Wiek-17 lat Waga-103kg Opis: Mężny Ork o poważnym wyrazie twarzy i krwistoczerwonych oczach. Jest dobrze zbudowany, co w szczególności widać po silnie umięśnionej klatce piersiowej. Bardzo roztrzepany, porywczy i agresywny, często dość konfliktowy. Jest szanowany w swoim gronie i nikt nie wchodzi z nim w konflikty. Jego włosy są również nietypowe i dla wszystkich innych dziwne, ale nikt nie zwracał Cyranowi uwagi chcąc uniknąć sprzeczki. W kłótniach jest po prostu mistrzem i dlatego nikt nie mówi mu nic na temat jego niezwykle dziwnych włosów. Jego włosy są fioletowe, związane w kucyk i dlatego są tak dziwne. Na jego twarzy nie widać zarostu, ponieważ codziennie rano goli się ostrą brzytwą, którą ostrzy raz w tygodniu w bardzo staranny sposób. Historia postaci: Tej nocy głośna burza wybudziła Cyrana ze snu. Tak się wystraszył grzmotu, że spadł ze swojego łoża i od tej pory chwili nie spał już całą noc. Wraz z grzmotami i piorunami przypomniał sobie swoją matkę, która zginęła przed laty właśnie podczas burzy. Cyran miał wtedy 6 lat, tak jak tej nocy obudził go wtedy grzmot, a gdy wyjrzał przez okno zobaczył, że większa część wioski stała w piekielnych płomieniach. Do jego pokoju wbiegł spanikowany starszy brat i wyniósł go na bezpieczny teren. Cyran nawdychał się wiele smolistego dymu i stracił przytomność, ocknął się dopiero o świcie. Wtedy dotarła do niego najstraszniejsza wieść, jaką mógł w tej chwili usłyszeć. Jego matka zginęła w płomieniach. Oszołomiony pobiegł przed siebie. Cały dzień spędził spacerując i zastanawiając się nad sensem swego życia, lecz i tak nic sensownego nie wymyślił. Do domu wrócił dopiero, gdy zapadł zmrok, a wszystko wydawało się straszne o obce, ale on w tej chwili nie bał się niczego nawet śmierci. W domu zastał przybitego ojca zaś brat upił się w trupa w jakiejś pobliskiej karczmie i ojciec kazał mu spać poza domem, gdyż nie tolerował takich wybryków. Ojciec ich był bardzo surowym i trzymającym się ściśle określonych zasad Orkiem. Po kilku latach Cyran zapomniał o matce i tamtej nocy, lecz dziś wróciły wspomnienia. Po nocy pełnej straszliwych wspomnień nastał ranek. Ork zsuną się z łoża i ponurym krokiem zszedł na dół. Okazało się, że to był dzień jego urodzin, o których całkowicie zapomniał. Ojciec z bratem czekali już na niego przy stole. To były jego 17 urodziny. Prezentem, który Cyran dostał od ojca była strzelba całkowicie zawróciła mu w głowie. Zobaczywszy swój nowy nabytek zapomniał o piekielnej nocy i rozradowany pobiegł na zewnątrz zobaczyć czy broń działa jak powinna. Pierwszy strzał był dla niego był dla niego czymś szokującym. Nie przypuszczał nawet, że broń może narobić takiego hałasu. Gdy zobaczył, że broń jest sprawna jeszcze raz podziękował ojcu za prezent i przeprosił ich, mówiąc tylko, że wróci niedługo. Wesoły pobiegł do domu zabrał toporek i nóż i wbiegł do lasu. Ściął dorodne, grube drzewo poczym wystrugał sobie cel to, którego będzie strzelał. Zamocował tarczę na drzewie przed domem i codziennie ćwiczył celność. Co kilka dni Musiał robić nowe cele, ponieważ wszystkie po czasie rozlatywały się w drobny mak. Ze strzelbą nie rozstawał się ani na krok, a gdy szedł spać trzymał ją pod łóżkiem. Pewnego dnia ćwicząc, jak co dzień chybił i trafił swego brata, który przypadkowo tamtędy szedł. Ten strzał okazał się strzałem śmierci. Kula trafiła go w środek czaszki. Cyran był w takim szoku, że nie wiedział jak ma na imię, ani skąd pochodzi. Ta wieść z prędkością wiatru rozeszła się po wiosce. Cyran został potępiony i poniżony przez mieszkańców. Zwołano naradę, na której mieli podjąć decyzję o losie Cyrana. Po wielu godzinach obrad prawie jednoznacznie stwierdzili, że musi opuścić wioskę. Cyran z bólem serca i smutkiem po stracie brata poszedł do domu wziął trochę jedzenia, toporek i strzelbę. Topór umieścił sobie przy pasie, strzelbę zarzucił na plecy i ruszył w świat. Nie zdawał sobie sprawy, jaka ciężka droga go teraz czeka. Samotny i rozżalony nie bacząc na przeszkody ruszył w drogę. |
|
Post #2
21 Mar 2006, 17:36
No szczerze mowiac, spodziewalem sie kolejnego ataku zlych krasnali/elfow/krwiozerczych gnomow/ czy chciwych ludzi....ale zaskoczyles mnie 😊
Jak dla mnie troszke niedopracowana...znaczy krociutka...po za tym bez problemu 😊 |
|
Post #3
21 Mar 2006, 17:44
QUOTE Cały dzień spędził spacerując i zastanawiając się nad sensem swego życia, lecz i tak nic sensownego nie wymyślił. hahahah ja nie moge...hahaha 😀 zajefajny ten ork QUOTE Po nocy pełnej straszliwych wspomnień nastał ranek. coś nowego 🤔 pomysł jest dobry ale popracuj jeszcze trochę nad nim 😀 "Wszyscy jesteśmy winni, czas jest katem a katem jestem ja" |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |