|
Post #1
06 Mar 2006, 17:38
Imię: Amarant de Whitemoon
Rasa: Człowiek Płeć: Mężczyzna Wiek: Dojrzewający Młodzian (21 lat) Włosy: Dwa Długie warkocze powiewające niewinnie po torsie. Karnacja: Ciemna Oczy : Zielone Wzrost: 180cm Waga: 80kg Klasa: Paladyn Znaki Szczególne: Krótka Blond Bródka , Twarz zniszczona przez krzywdy z przeszłości. Chodź Wróg Silniejszy Jest – Strach Nie Ogarnie Serca Mego Chodź Bym Na Koniec Świata Miał iść – Droga Mi Nie Straszna Chodź Bym Umrzeć miał W Bitwie – Śmierć Mi Nie Straszna Bóg Jest Ze Mną Jest Chodź Ktoś Krzywdę Straszną Wyrządził Mi – Zemsty Szukać Nie Będę OPIS POSTACI Człowiek na którego spoglądasz zwie się Amarant. Przyjacielsko nastawiony do wszystkich jest, mimo wielu krzywd z przeszłości. Wszystko to po twarzy wyczytać możesz, gdy przyjrzysz się bliżej zauważysz jak wiele blizn posiada. To właśnie wyróżnia Amarant wśród jego rówieśników .Mimo tego co przeszedł wydaje się radosnym człowiekiem. Stoi pewnie i dumnie. Jego uroda do przeciętnych nie należy. Nie lubi walczyć, spory woli rozwiązać słownie. Nie szuka zwady. HISTORIA POSTACI Księzyc tej nocy oświecał błonia swoją pełnią, Amarant wraz z swoim bratem Argamem i mistrzem Examortem stali przed Tą Jaskinią która tej nocy zmieni ich życie: -Dzisiejsza noc -odparł Examort do swoich uczniów - Jest szczególnie ważna dla was -Dzisiaj udowodnicie czy zasługujecie na miano Paladyna. -Dzisiaj Odbędziecie ostatni test -A co my właściwie robimy przy tej jaskini-powiedział Amarant -Raz na miesiąc gdy księżyc w pełni jest , otwierają sie wrota na końcu jaskini do krainy zwanej Azeroth-rzekł Examort -Niestety aby sie do niej przedostać będziecie musieli przejść przez tą jaskinie w której czyhają różnolakie niebezpieczeństwa a zarazem jest sprawdzianem dla młodych paladynów takich jak wy -Zostaniecie wystawieni na ciężką próbe, bedziecie musieli wykazać sie Jasnością umysłu, rozumem, i sercem, -Ale pamiętajcie-rzekł stanowczym głosem-Musicie zaufać sobie, musicie pamietać to co się nauczyliście, musicie sami sobie ze wszystkim poradzić będe na was czekał na końcu jaskini aby z wami przejść. -Macie jeszcze jakieś pytania zanim wejdziecie do jaskini -zapytał Examort -Nie mistrzu-Odpowiedzieli równocześnie Dobyli miecze z pochw, rozpalili pochodnie i wbiegli do jaskini. -Powodzenia chłopcy-rzekł Examort i zniknął. *************************************************************************** -Jak myślisz Bracie co nas czeka-rzekl Argam do swojego brata -Nie wiem ale spodziewam sie wielu niebezpieczeństw i pułapek-Odpowiedział Amarant-slyszałem że mało kto zdaje ten test tylko nieliczni. -Jak mieliśmy 15 lat Examort opowiadał mi o tej jaskini, mówil że jak sam zdawał egzamin to weszło ich pięciu, wyszedł tylko on ledwo przeżył. Mówił o straszliwych bestiach jakie tam żyją podobno najgoźniejszym przeciwnikiem jest kościeny smok, lecz nikt narazie sie z nim nie spotkał ale pod...-nagle urwał i przystanął. -Dlaczego stanołeś Amarancie-rzekl Argam do swego brata, lecz ten mu tylko przytkał palec na ustach zeby się uciszył. Zaczeli się wsłuchiwać w ciszę która dobiegała z końca jaskini, nagle jeden z nich krzyknął: -NA ZIEMIĘ!!!! Z końca jaskini nadleciały harpie których krzyk niósł sie przez cała jaskinię: -ZABIĆ INTRUZÓW!!! -Bracie -Krzyknął Amarant-Szybko dobyj miecz i zniszczmy zło które panoszy się w tej jaskini. Mimo iż wojownicy byli juz doświadczeni w walce , walka trwała naprawdę długo. -Ciężko je trafić-Krzyknął Amarant do Argama-Gdyby tak nie miały skrzydeł było by łatwiej. -Widzisz tą najwiekszą?-Powiedział Argam-Prawdopodobnie to jest królowa ktora nimi dowodzi, gdy ją zabijemy napewno odlecą. -A jak nie-rzekł Amant-jeśli sie jeszcze bardziej rozloszczą? -Trzeba zaryzykować, więc jak razem? -Razem-Krzyknął Amarant i ruszyli na najwiekszą Harpie podskakując i odcinając jej szkrzydła -Dobij ją puki nie jeszcze jest zdeterminowana-Krzyknął Argam który próbował jakoś powstrzymać wściekłe harpie które chciały chronić swoją królową. Amarant Natężając wszystkie mięśnie machnął mieczem i odciął Harpi głowę. Widząc co sie stało z królową Harpie przerwały atak i odleciały. -Cięzko było-Powiedział Amarant Podnosząc swojego Brata z ziemi-dobrze że studiowaleś ksiegi o potworach. -Może i studiowałem-Powiedzial Argam podnosząc miecz-ale nigdy nie studiowalem o harpiach. -Co?- Zdziwił się Amarant-to skąd wiedzialeś że trzeba zabić najwiekszą z grupy Harpi. -Nie wiedziałem, strzelalem -Idziesz czy zostajesz- Powiedział Argam do zaskoczonego brata -Idę-krzyknął Amarant Przeszli spory kawałek zanim znów nie dotarli do kolejnej pulapki. Tym razem na ich drodze stanely ogromne drzwi -Drzwi W srodku jaskini-zaczął sie dziwić Amaran-Pewnie za nimi jest Kraina Azeroth-krzyknął-otwórzmy je Otworzyli drzwi i ich nie mogli uwierzyc to co zobaczyli.Były to schody a wlasciwie schodki które nie wiadomo jakim cudem unosily sie pod nimi byla ciemność -Wiem co to jest-Powiedzial Argam-Opowiadał mi o tym nasz wuj mi mówił ze jesli ktoś będzie za długo stał na jednym stopniu to zacznie się zapadać aż w końcu wpadnie w bezdenną ciemność -Więc bedziemy musieli pokonać to biegiem-rzekł zaniepokojony tym co powiedzial jego brat Amarant-zgadzasz się ze mną? -Tak na trzy -RAZ -DWA -TRZY-krzykneli i ruszyli szybko biegnąc po stopniach ktore zaczeły sie za nimi zapadac -Szybciej bracie-zaczął krzyczeć Amarant-Jesteśmy coraz bliżej Nagle przed samym koncem ostatni stopien zapadl się pod Argamem -BRACIE-Krzyknął Amarant który znalazł się szybciej po drugiej-trzymaj się Argam zanim zdązył spaść zdązył złapać sie małego kawałka skały -Pośpiesz się długo tutaj nie wytrzymam-Krzyczał przerażony Argam-Podaj mi ręke . -Nie sięgam-krzyczał Amarant-Podam ci miecz jest dłuższy złap się go I podał mu strone która sie trzyma miecz on zaś sam trzymał ostrą strone Argam zlapał się miecza. -Nie uda ci sie bracie mnie wciągnąć-Powiedział Argam-Nie pleć glupst-Krzyknął Amarat.Ostrze zaczeło powoli wyjeżdzać mu z ręki tym samym ją rozcinając. -Idz sam zostaw mnie zawsze byłeś odemnie lepszy ty musisz zostać paladynem-krzyknął Argam-Nigdy cię nie zostawie dzięki tobie żyje, gdyby nie ty harpie pewnie by nas zabily Po ostrzu zaczela spływać krew która zaczela sciekac na twarz Argana -Jesteś szlachetnym człowiekiem tylko tobie sie nalezy tytuł paladyna jestes gotów odać życie za nieznanego ci człowieka-Krzyknął Argam-Życze ci powodzenia-I puscił miecz-POWODZENIA BRACIE!-krzynął lecąc w dół. -NIE!!-krzyknął Amarant-Argam ty kretynie czemu pusciłeś, tylko ciebie mialem na świecie teraz zostałem sam-łza spłynela mu na policzku-ale spełnie twoja ostatnią prośbe zostane paladynem. Wstał i zaczął biec na koniec jaskini, nagle zauwazył swiatło pochodni gdy dobiegł zauwazył drzwi na górze był napis: "ŚMIERĆ JEST PRZEZNACZENIEM A PRZED PRZENACZENIEMI NIE DA SIE UCIEC" Otworzył drzwi i wszedł do środka w środku bylo ciemno, drzwi za nim sie zamkneły. Wnet zapłoneły pochodnie. Stał w pomieszczeniu gdzie były dwie drogi w lewo i prawo na środku znajdowała sie jakaś postać podszedł do niej. -Kim jesteś?-Zapytał Amarant Postać nic sie nie odezwała -Co mam zrobic aby dostac sie do świata Azeroth-zapytał lekko zdenerwowany Amarant Postac nic sie nie odezwala -Odpowiadaj natychmiast-Krzyknął Amarant wyciągając miecz z pochwy -Złość i Gniew To nie cecha Paladyna-Odezwala sie nagle postac -Jestem NEIGHORD przepuszczam mlodych paladynów to świata który się zwie Azeroth, tutaj zostają ocenianie ich osiągi -Jak ja zostalem oceniony-zapytał Amarant -Tobie jeszcze została najważniejsza próba -Jaka Próba?-Zdziwił się Amarant -Próba Życia i Śmierci-krzyknął Neighord-widzisz te drogi bedziesz musial dokonac wyboru która wybrac -Skąd mam wiedziec która mam wybrać -Prawa Droga Prowadzi do Świata Azeroth... -Więc wybieram prawą droge-rzekł Juz mial isc prawa droge gdy Neighord powiedzial -Lecz jesli wybierzesz prawa drogę twój brat zginie na zawsze-krzynął i wtedy obok niego pojawil sie w klatce brat Amaranta -Co?? Bracie ty zyjesz wypuść go-krzyknął do Neighorda -Moge go wypuscić pod jednym warunkiem-powiedzial Neighord-jakim-Krzyknął Amarant -Pojdziesz lewą droge i zginiesz tak jak mial umrzec twój brat-powiedzial Neighord-A twój Brat zostanie wolny i on zostanie paladynem -Nie przejmuj sie mną bracie-Krzyczal Argam-Idz niech spelni sie twoje marzenie nie przejmuj sie mną. -WYBIERAJ-Krzyknął Neighord -Wybacz mi bracie-powiedzial Amarant i ruszył lewą drogą -NIE!!-Krzknał Argam-Nie rub tego nie jestem tego wart Lecz Amarant kroczyl juz lewa droga, klatka sie otworzyla i argam zostal wypusczomy nagle Neighord powiedzial -Nie musisz juz isc tam Amarandzie-powiedzial-udowodniles ze jestes gotów odac za kogos życie, masz szlachetne i dobre serce tylko taki czlowiek moze zostac paladynem. Nagle znikneło pomieszczenie w którym sie znajdowali i zostali przeniesieni do konca jaskini -Możecie przejść zostaliście paladynami udzielam wam mojego blogosławieństa świat Azeroth czeka na was.I obaj wraz ze swoim mistrzem Examortem przeszli to pięknej krainy zwanej AZEROTH |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |