📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Moja historia - początek przygody Eshivy
« Wróć do forum  •  5 post(ów) w temacie
Post #1 23 Mar 2006, 20:17
Nazywam się Eshiva moja historia zaczyna się w mojej rodzinnej wiosce. Tam wszyscy ludzie znali się i byli dla siebie mili. Ja byłam tak zwaną samotnica. Wychowałam się tylko z matką ojciec odszedł od nas kiedy jeszcze byłam mała. Nigdy go nie znałam ale jakoś nie ubolewałam z tego powodu. Ludzie zawsze mnie ignorowali jakoś nigdy nie żałowałam z tego powodu. Od kontaktu z ludźmi wolałam stare zakurzone tomiska zgromadzone w miejskiej bibliotece. Matka zawsze powtarzała ze jestem mądra i piękna. Ale co do jednego się myliła nigdy żaden chłopak nie zapraszał mnie na potańcówki ale jak już mówiłam wolałam się pochłonąć w lekturze. Pewnego dnia stało się na targu potrącił mnie najprzystojniejszy chłopak z wioski manił na imię Syriusz. Gdy mnie potrącił całe zakupy wyleciały mi na ziemie pomógł mi je pozbierać potem zaczęliśmy rozmawiać wziął ode mnie pakunki i odprowadził do domu. Przed odejściem powiedział ze jeśli kiedyś będę maniła ochotę na rozmowę czeka na mnie w każdej chwili. Byłam wtedy taka szczęśliwa nie wiedziałam co mam robić to była krotka rozmowa a ja chyba się zakochałam. Nic nie mogłam robić ciągle o tym myślałam chciałam przeczytać książkę nie mogłam zrozumieć ani jednego zdania. Tej nocy wiedziałam jaki będę miała sen. Myliłam się kiedy tylko zasłałam zaraz w mojej głowie usłyszałam głos był on przerażający jakby nicość do mnie przemawiała:

-to nie jest mężczyzna dla ciebie
-przyłącz się do mnie nie pożałujesz
-mogę zaoferować ci cos więcej niż wszyscy ludzie na ziemi

Obudziłam się rano nie wiedziałam co o tym myśleć. Opowiedziałam wszystko po kolei mojej matce. Była przerażona wysłała mnie do miejscowej znachorki. Poszłam tam od razu. Gdy tylko weszłam do namiotu poczułam straszny swąd. Na ścianach były porozwieszane straszne ochyctwa martwe stworzenia i ten zapach palonych ziół. Zaraz po tym pierwszym wrażeniu odezwał się do mnie ochrypnięty głos.

-usiądź dziecko i powiedz jaki masz problem
Zaczęłam opowiadać całą historie. Po dłuższej chwili znachorka powiedziała:
-tak to bardzo dziwne...
-ale to mogą być dwie rzeczy albo jesteś przewrażliwiona albo to twoje przeznaczenie poczekaj bo dzisiejszej nocy jeśli głos odezwie się znów wysłuchaj go dokładnie i przyjdź do mnie jutro.

Posłuchałam starszej kobiety cały dzień dwie myśli zaprzątały mi głowę nie mogłam przestać myśleć o Syriuszu i o tajemniczym glosie.
Postanowiłam się z nim zobaczyć. Niestety nie było go w domu a nie znam go na tyle by wiedzieć gdzie w tym czasie mógł by przebywać.Jego matka powiedziała za nie wie gdzie teraz jest. Było już dość późno wiec postanowiłam wrócić do domu. Położyłam się do łóżka. Byłam zbyt przerażona by zamknąć oczy. Ale w końcu byłam zmęczona i automatycznie zasnęłam. Głos powrócił.

-pewnie jesteś ciekawa co mam ci do powiedzenia
-ta droga jest bardzo trudna ale jeśli jesteś silna przejdziesz ja bez problemu
-słuchaj uwarzenie bo więcej nie usłyszysz tego co chciałem ci przekazać
-osoba którą niedawno poznałaś jest już w drodze na spotkanie do mnie
-mam nadzieje ze tez wkrótce wyruszysz
-pójdziesz w stronę rzeki na północ następnej nocy dam ci kolejne wskazówki
-jeszcze jedno nikomu nie możesz powiedzieć dokąd się udajesz

Obudziłam się z krzykiem SYRIUSZ!!

Nie wiedziałam co mam robić. Znachorka powiedziała ze to moje przeznaczenie. Zaczem się w pośpiechu pąkować. Zapakowałam wszystkie niezbędne rzeczy. Wyruszyłam w podroż gdzie miałam się dowiedzieć jaki los mi jest przeznaczony. Trochę byłam smutna ze nie mogę się pożegnać z matką jedyna mi blisko osoba. Miałam nadzieje ze list który zostawiłam wystarczy na wytłumaczenie mojego zniknięcia. ”Mamo nie martw się wkrótce wrócę posłuchałam znachorki kocham cię Eshiva” Co noc głos dawał mi nowe polecenia. Mijałam rozległe stepy, łąki, prerie. Cały czas myślałam o Syriuszu głosie i matce ale mimo to szłam dalej. Zastanawiałam się czy podiełam dobry wybór. W końcu moja podroż dobiegła końca głos mówił ze jeśli będę blisko poczuje jego aurę. Tak się stało gdy tylko weszłam na cmentarz poczułam potęgę której nigdy nie czułam prowadziła do krypty. Gdy tylko przekroczyłam próg grobowca poczułam przeszywające mnie zimno. Usłyszała ten sam głos który każdej nocy wyznaczał jej drogę do tego paskudnego miejsca. W pierwszej chwili zobaczyła Syriusza klęczącego przed dziwnym ołtarzem. Zaraz potem pojawił się z nikąd magiczny szkielet.

-witaj jestem Lichem magicznym nie umarłym
-to ja co noc odwiedzałem twoją głowę
-odkryłem twój potencjał już dawno ale czekałem na odpowiedni moment by wystawić się na próbę teraz moment próby nadszedł

byłam strasznie zdezorientowana i przerażona nie widziałam co mam powiedzieć a uciec tez nie mogłam nie mgłom nawet ruszyć palcem ze strachu

-dobrze oto twoja próba poczułaś cos do tego człowieka prawda ? to była iluzja był obięty moją kontrolą nie wiedział nawet o tobie!
-Teraz twoim zadaniem będzie zabicie go!

Wreszcie mogłam cos powiedzieć
-mam go tak po prostu zabić?
-tak to ścierwo ty masz potencjał przyjmi dary które ci oferuje bo inaczej ty i on i tak zginiecie
-ale ja nie mogę go zabić to człowiek!
-zabij go nie chce trącić tak dobrego potencjału
-ale ja nie mogę!
-możesz tylko jeden ruch ostrza i po wszystkim pomyśl co dostaniesz w zamian! O niczym nie będziesz pamiętać zaufaj mi! Nie masz nic do stracenia tylko możesz zyskać jeśli nie spełnisz mojego polecenia pogrążysz się w wiecznej agonii i nigdy nie zaznasz spokoju ducha! A twoja matka będzie cierpiała z tobą chyba tego nie chcesz?
-nie!!!!!!!! Nic jej nierób proszę wszystkim tylko nie je!! Błagam !!
-wiec zabij go teraz weź ostrze i złóż ofiarę
-dooooobrze... zrobię to...

Podniosłam sztylet z ołtarza i poprostu przebiłam go. Krew płynęła z jego ciała i rozlewała się po pomszczeniu. Z moich ust padło jedno słowo” przepraszam”

-bardzo dobrze spełniłaś moje polecenie dam ci dary które ci obiecałam!

Poczułam przeszywające zimno. Opadając na ziemie widziałam tylko śmiejącego się potwora...




Imie:Eshiva
Rasa:Nieumarły
Klasa:Mag
Płeć:Kobieta
Cechy charakteru: jest zwykłą dziewczynom która zamiast spędzać czas na zabawach i spotkaniach z chłopakami woli się zając ciekawa lektura... do czasu...

Jest kilka błędów w pisowni z góry przepraszam. <i kilka nie dociągnięć w historii za to tez przepraszam>.
Post #2 24 Mar 2006, 19:37
ladne ladne... nasiane kupe bledow ale, krzysiu, postarales sie 😊.
Post #3 25 Mar 2006, 10:14
jak wspomniales troche bledow w slowach a oprocz tego chyba za malo o samej postaci no ale moja pierwsza historia tez nie byla cudem pracuj dalej 😀
Post #4 25 Mar 2006, 15:42
widac ze się stara 😊 tylko te bledy....... ah 😊 nie wierzcie wordowi!!! 😀
KEt
Post #5 26 Mar 2006, 11:47
no to poprawiamy bledy i zapraszam do rozmowy

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026