📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Recovered topic 4665
« Wróć do forum  •  8 post(ów) w temacie
Kang
Post #1 23 Mar 2006, 20:26
Nazwa: Kang
Wzrost: 182
Waga: 90kg
Włosy: Czarne
Oczy: niebieskie
Wiek: 19 lat
Karnacja: ni taka ni owaka
Płeć: Mężczyzna
Rasa: Człowiek



Urodziłem się w biednej rodzinie na obrzeżach Stormwind. Tata pracował w pobliskiej hucie, gdzie wyrabiał tam różne miecze, zbroje w sumie cały ekwipunki dla rycerzy. Mama zaś była bezrobotna i opiekowała się mną i moja młodszą siostrą. Zawsze chciałem mieć młodszego brata z którym mógłbym się bawić w rycerzy, a tu trach młodsza siostra. Jak miałem 8 lat rodzice wysłali mnie do szkoły, gdzie dosyć dobrze się uczyłem. Tam poznałem pewnego chłopaka o imieniu Baltazar, który później okazał się moim najlepszym przyjacielem, który zastępował mi brata. Razem bawiliśmy się całymi dniami w rycerzy! Codziennie po szkole obrywaliśmy krzak i robiliśmy sobie miecze z drewna i się bawiliśmy. Tak mijały lata, beztrosko cieszyłem się życiem i nie zauważyłem, ze mój tata jest coraz starszy i nie raz brakuje mu siły by iść do pracy. Więc postanowiłem pomóc rodzicom na utrzymanie domu. Gdy miałem 16 lat i skończyłem szkołę z bardzo dobrymi wynikami w nauce postanowiłem zapisać się wraz z moim przyjacielem do Szkoły Rycerskiej, w której uczyli jak się posługiwać bronią, taktyki i poprawnego myślenia, gdy znajdziemy się na prawdziwym polu bitwy. To było moje marzenie by uczęszczać do tej szkoły i się ziściło. Szkolenie trwało tylko rok i pod koniec szkolenia król Stormwind organizował turniej w, którym 10 najlepszych uczniów dostawało prace w zamku jako straż króla, a 3 najlepszych dostawało słoną zapłatę i prace u boku samego króla. Wiedziałem ,że nie będzie to łatwe ale musiałem być w tej 10 by pomóc rodzicom. Wiec całymi dniami wraz z Baltazarem uczyliśmy się i przygotowaliśmy się do zajęć. Poprosiłem mojego tatę by zrobił mi 2 miecze byśmy mogli się lepiej przygotować do walki. Trenowaliśmy dzień w dzień. Po roku ciężkich zmagań nadszedł ten najważniejszy dzień w moim życiu , czyli turniej Rycerski, który miał wyłonić 10 najlepszych uczniów a zarazem Wojowników. Turniej był zorganizowany na 3 dni. W pierwszym dniu były walki na koniu z ,których ledwo, ledwo zaklasyfikowałem się do następnego dnia, a Baltazar bez problemu się dostał, ponieważ był silniejszy ode mnie fizycznie. W drugim zaś dniu wszyscy musieli się wykazać ze strony umysłowej, w które sprawdzały poprawne myślenie w środku bitwy. Z tym nie miałem żadnych problemów i szybo dostałem się do następnego dnia, lecz mój przyjaciel nie zaklasywikowal się, bo opuszczał zajęcia i teraz musi to odpokutować. To będzie najgorsza kara za uciekanie z lekcji niedostatnie się do finałowego dnia. Nadszedł decydujący dzień: Walka mieczami, to była moja koronna dyscyplina. Byłem bardzo smutny ,że Baltazar się nie dostał ale musiałem walczyć dalej. Jedyne co mnie trzymało na duchu to, to że cala rodzina wraz z Baltazarem przyszła oglądać mnie w akcji i dopingować mi. W tym dniu stoczyłem 3 walki i dostałem się do Wielkiego finału w ,którym po wyrównującej walce o wygranej zadecydował sam król. I po tej decyzji w ,której król ogłosił zwycięstwo wszyscy się cieszyli i skandowali moje imię Kang... Kang... Kang Zwycięzca. To był mój najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Dostałem słoną wypłatę która ofiarowałem swoim ukochanym rodzicom i prace u boku króla, który awansował mnie na swojego ochroniarza. Wszystko co dobre szybko się kończy, a mianowicie po roku pracy jako ochroniarz król zginął. Został otruty. Plotki mówią, że króla otruł jego młodszy brat, który za wszelką cenę chciał przejąć władze w Stormwind. Po tym, jak nowym królem został jego brat zmienił całkowicie rządy w państwie i wszystkich najlepszych żołnierzy a w tym mnie wygonił poza granice miasta. I tak zostałem wygnańcem. Od tej pory stałem się innym człowiekiem. Wojownikiem , który szuka wszędzie zaczepki i gdzie się pojawi musi się polać chociaż trochę krwi. Błąkam się teraz po całym świecie i poszukuje nowych przygód...
Post #2 23 Mar 2006, 20:45
Nie czytałem pierwszej historii, ale jeżeli była gorsza to naprawdę nie wiem co na ten temat mam powiedziec.....

Dla mnie cieniutko jak diabli.....
Ja rozumiem, że mogła to pisać młoda osoba, ale..... 😢 😢 😢 tragedia.....

z szacunkiem:
deBergov
Post #3 23 Mar 2006, 20:59
Oj..oj...
Całość zupełnie bez klimatu...
Pomijem, ze pisane jednolitym tekstem
Post #4 23 Mar 2006, 21:10
Prawie zasnąłem jak to czytałem. Krótkie i nudne ^^
Post #5 23 Mar 2006, 21:26
Uh. Lepiej popraw zanim to dasz pod lupe Ket 😊
Kang
Post #6 24 Mar 2006, 14:23
to co wy chciecie żebym napisał jakąś ksiażkę?? Nie każdy ma talent do pisania historii postaci. 😳
Post #7 24 Mar 2006, 14:29
nudna nudna nudna nijaka poprostu nijaka
Post #8 24 Mar 2006, 17:17
QUOTE(Kang @ Mar 24 2006, 03:23 PM)
to co wy chciecie żebym napisał jakąś ksiażkę?? Nie każdy ma talent do pisania  historii postaci.  😳
[right][snapback]13568[/snapback][/right]



Czlowieku, jeszcze sie czepiasz!! Litosci! Przeczytaj opis czleka, ktory dostal konto.. bez porownania


PS. Jesli chcesz napisac ksiazke - nie ma sprawy 😛

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026