|
Post #1
28 Mar 2006, 14:38
Imię: Eldir
Rasa: Gnom Klasa: Czarnoksiężnik (Warlock) Wzrost: 87 cm Waga: 48 kg Historia postaci. We wczesnym czasie rządów króla Arlheima, młody gnom przybył do bram klasztoru Horgard, opodal Ironforge, i poprosił o przyjęcie w szeregi. Wypytywany o przeszłość i pochodzenie, milczał. Podał jedynie imię, Eldir, zaś z biegiem czasu dostrzeżono rosnącą w nim nienawiść do Orków i żądzę walki z siłami Hordy. Płynęły lata strasznie ciężkiego treningu magii, studiów teologicznych i dyscypliny. Młody, szczupły gnom przeistoczył się w niewysokiego, o ile można tak powiedzieć o gnomie, nieco grubawego młodzieńca, którego umiejętności magiczne wkrótce przerosły kapłanów z Horgard, choć sam uważał siebie za czarnoksiężnika. Pod koniec studiów potrafił wciągać swoich instruktorów w zawiłe dyskusje dotyczące zagadnień religijnych, czy sensu istnienia. Jedna rzecz jaka pozostała Eldirowi do wykonania by znalazł miejsce pomiędzy kapłanami. Musiał stawić czoła Orkom i pokonać ich w walce. Eldir opuścił więc klasztor i zaczął wędrować, poszukując przy tym okazji do zmierzenia się z siłami Hordy. Swoją szansę otrzymał w Zeferino. Kiedy tam dotarł, natrafił na olbrzymie poruszenie wśród lokalnej ludności. Miejska straż została postawiona w stan gotowości, a chłopi i myśliwi napływali do miasta chroniąc się za bezpiecznymi palisadami wraz ze swoim inwentarzem. Eldir szybko się dowiedział, że przyczyną tej paniki była duża banda Orków grasująca w okolicy, która miała już za sobą kilka zniszczonych wiosek. Smutne i straszne wspomnienia dzieciństwa powróciły do młodego gnoma. Krzątał się niestrudzenie po całym mieście, pocieszając wątpiących i podtrzymując wiarę w zwycięstwo. Lokalny garnizon wysłał wezwanie o pomoc, ale najbliższe oddziały sojuszniczej armii stacjonowały w Anthanas i potrzebowały kilku dni na przybycie do Zeferino. Bandy Hordy uderzyły znienacka. Wielkich czynów dokonał wówczas Eldir, gdyż moc go nie opuszczała. Jego potężne czary powaliły wiele plugawych istot, a nienaturalna aura chroniła w walce. Ciosy Orków nie potrafiły przedrzeć się przez jego aurę i nawet diabelska magia szamana, który wiódł bandę okazała się bezsilna wobec niesamowitej mocy czarnoksiężnika. Po dwóch dniach nieprzerwanej walki do Zeferino dotarły posiłki i oddziały Hordy umknęły do puszczy. Eldir dołączył do ścigających ich żołnierzy, ale po dotarciu do skraju lasu wojsko wstrzymało pościg, uznając za głupotę podejmowanie walki w mrocznych gęstwinach. Eldir okazał się nieprzejednany. Zniknął w lesie idąc tropem Orków. Żołnierze rozbili opodal puszczy obóz, trzymając straż na wypadek, gdyby bandy zamierzały powrócić. Chociaż każdy był pewien, że krewki czarnoksiężnik nie żyje, po trzech dniach Eldir powrócił. Jego szaty wisiały w strzępach, a ciało wysmarowane było krwią Orków, ale w ręce trzymał ciężki, rogaty łeb szamana. Po tym zwycięstwie Eldir powrócił do klasztoru, gdzie złożył kapłańskie śluby. Od tego dnia wraz z innymi braćmi krążył po polach bitew, tępiąc oddziały Hordy. Szybko awansował i w końcu został wybrany jako członek rady zakonu. Niedługo potem wybrał się do Ironforge w delegacji mającej reprezentować jego zakon. Powodem zwołania rady była elekcja nowego arcylektora, mającego zastąpić Erika z Jozapass, który zaginął na północy podczas wyprawy przeciwko potężnej armii Hordy. Eldir był głęboko zatroskany tym, co ujrzał w Ironforge. Martwił go widok tłustych kapłanów zajętych intrygami politycznymi i bogaceniem się, ignorujących swą powinność walki z Hordą. Ogarnięty gniewem otwarcie oskarżył zebranych o brak odwagi, wygłaszając płomienną przemowę podczas jednego ze spotkań rady. "Zwalczać Hordę na polach bitew, a nie siedzieć na złocie i tuczyć się, oto jest wasza powinność!" krzyczał. Jak łatwo się domyślić, wystąpienie to nie przysporzyło mu popularności. Zmuszony do przeprosin, odmówił, gdyż czyn taki stał w głębokiej sprzeczności z jego przekonaniami. Wtedy zdecydował zrezygnować ze swej funkcji i opuścił radę. Od tego dnia Eldir często pojawia się tam, gdzie trzeba stawić czoła mocom Hordy. Taureni, Orkowie, Trole , Nieumarli - wszyscy oni muszą paść. Walczy ramię w ramię z żołnierzami, a jego przykład i inspirująca postawa są istotną pomocą przeciw tym plugawym wrogom. Opis postaci. Eldir wygląda jak typowy, nieco grubawy gnom. Pierwsze co się rzuca to jego zarost – śmieszne, zawijane, żółte wąsy oraz krótka bródka. Oczy ma niebieskie, nos lekko zadarty do góry. Od typowych gnomów odróżnia go powaga, z jaką podchodzi do spraw, rzadko żartuje - co jest swego rodzaju ewenementem. Jednak jeżeli zrobi komuś dowcip ... to bedzie to jeden z tych, które zapamiętuje się do końca życia. |
|
Post #2
28 Mar 2006, 15:10
QUOTE(Ziemny @ Mar 28 2006, 03:38 PM) Opis postaci. Eldir to wysoki, jak na gnoma, nieco grubawy gnom. Pierwsze co się rzuca do jego zarost – śmieszne zawijane żółte wąsy oraz krótka bródka. Oczy ma niebieskie. Oprócz wzrostu od typowych gnomów odróżnia go powaga, z jaką podchodzi do spraw. [right][snapback]13826[/snapback][/right] Calosc milutka tylko to trzeba jakos poprawic... |
|
Post #3
28 Mar 2006, 21:07
Bardzo fajna historia 😀
|
|
Post #4
28 Mar 2006, 22:00
no tak, moze nie mam prawa krytykowac bo swojego opisu tez nie uwazam za rewelacyjny, ale dla mnie to kolejna historia z cyklu:
'nienawidze ich (tutaj Hordy i Orkow, choc nie wiadomo dlaczego...), bylem najlespzym uczniem gdziestam (oczywiscie wszyscy sa najepsi ale ja lepszy!), trenowalem dlugie lata az stalem sie nie do pokonania (typowy przyklad z zycia 😀 ), w knocu gdy bylem gotowy wyruszylem szukac zemsty (to akurat do zaakceptowania), no i oczywiscie od razu trafila sie okazja bo wredne Orki (no a jakzeby inaczej, skoro juz sie kogos nienawidzi to musi byc wredny!), wioska byla cala w strzepach wiec leczylem i podnosilem na duchu (tutaj widoczny motyw wspolczucia i posiwecenia sie dla idei jakze bliski ideom pozytywizmu), no i w koncu walka, czyli walczylem sam 2 dni (no teraz za to mamy niezmordowanego wojownika/maga), walka musiala byc (bohaterksa bo o innych nie ma co pisac przeciez), no i oczywiscie sam wygralem, sam prawie wszystkich zabilem (no jakies posilki byly), ale szamana, wodza orkow sam pokonalem (niewazne ze nie bylo mowy o jakimkolwiek doswiadczeniu w walkach z szamanami), no i oczywiscie wrocilem jako bohater, obalilem zle rzady motlochu (tutaj kolejny element altruizmu, bo przeciez wszystko w imie dobra!),itd itp :wink: czyli strzeszajac: nienawidze ich, trenowalem az stalem sie najlepszy, sam wszyskich zabilem, bylem niezmordowany, niezwyciezony, wrocilem jako bohater i jeszcze uratowalem ludzi (tutaj gnomow) od zlych rzadow! dla mnie to po prostu takie ogromnie naiwne i typowe, takie postacie nie istnieja w zadnym swiecie 😊 no ale fajnie byc najlepszym we wszystkim co sie robi 😊 a ja nie powiem, fajnie czytalo mi sie ten opis 😊 Pozdrawiam! ps. a jeszcze fajniej sie pisalo tego posta ]:-> |
|
Post #5
29 Mar 2006, 14:57
@ Shadowlady - dzieki za uwagi,
@ Poti - dzieki, @ william_dr - dzieki za krytyke. Postaram sie potem costam dodac. |
|
Post #6
29 Mar 2006, 15:25
QUOTE(Ziemny @ Mar 29 2006, 03:57 PM) @ william_dr - dzieki za krytyke. 😊 wiesz, po prostu, moze jeszcze nie znasz zycia dostatecznie dobrze, ale takie idealy po prostu nie istnieja, ja znam chyba zycie zbyt dobrze i po prostu cos mnie trafia jak widze taki opis, czy np. ksiazke albo cokolwiek innego ;/ po prostu nie ma ludzi ktorym wszystko wychodzi 😊 Pozdrawiam! ps. zauwaz ze jakbys pisal o swojej postaci jako o takiej ktorej nigdy w zyciu nic nie wyszlo to na pewno nie byloby zadnej krytyki, bo byloby oryginalne 😊 |
|
Post #7
29 Mar 2006, 18:34
to nie kwestia czy w zyciu nie jest idealnie albo jest. dla mnie to kwestia mojego swiata w jakim ja chce grac. a mi sie podoba wlasnie taki idealny. i nie zgodze sie z twierdzeniem ze nie ma ludzi ktorym wszystko wychodzi. hehe
pozdrawiam. |
|
Post #8
29 Mar 2006, 18:47
to urealnij troche ten swiat, bohaterowie nie istnieja 😀 nie da sie samemu zabic wszystkich i byc najlepszym 😛
|
|
Post #9
30 Mar 2006, 13:36
nic nie bede urealniac. podoba mi sie tak jak jest. i widze, bez obrazy, ze nei jestes realista tylko pesymista. i da sie zrobic wszystko. hehe
btw - nigdzie nie napisalem ze moja postac jest najlepsza. po prostu narazie uniknela walki z silniejszym od siebie. pozdrawiam |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |