|
Post #1
28 Mar 2006, 15:36
Serce skąpane w ciemności , dusza zaginiona w otchłani...
Taki właśnie jest los potępionych ... Ogien i śmierć niose w ciszy i z uwielbieniem.... Czy pamiętam ? Oh tak... Promienie słońca... Gorące niczym krew w żyłach płynąca... A początkiem była zdarda... Nathaniel Ero , tak zwałem się wśród ludzi... Płonie ogien , czuje ciepło... Jakże to żałosne... Jakże to ulotne... Wspomnienia... - Nie mości orku , 5 zlotych nie krajanych monet ! - wykrzyknął Nathaniel, wbijajac z impetem sztylet w drewno dębowego stołu. - Arhg ! Ty być martwy jak Ugu zdenerwowac ! - ork zabębnił rękoma o blat omało nie wyłamując go, drewno odpowiedziało jękiem pretensji. - Nie denerwuj się Ugu , cenie poprostu sobie swoje usługi.... - Wielki szaman musieć dostać oko rzeki ! Ty oddać kamień ! Natchaniel wstał od stołu, ponury uśmiech zdardził ukrywane dotąd emocje. Wyrwał sztylet ze stołu, gliniany puchar z winem z trzaskiem rozbił się na kamiennej podlodze karczmy w Booty Bay. - Przekaż swojemu szamanowi ,ze praca dla Hordy ma swoją cene. Nie jestem Waszym sługa - parsknoł kierując sie wolno do wyjscia. - Arhghaa! - ryknoł ork, wywracając w jednej chwili stół ciosem wielkiej pięści. W następnej chwili obaj stali już trzymając żelazo w dłoni, niczym zwierzęta gotowe do skoku. - 4 moneta ! - wykrzyczał ork , zamachując sie toporem. - 5 zlotych monet tępaku ! - wydyszał Nathaniel uskakując przed ciosem. Owinięta czarnym płaszczem postać w rogu karczmy zdawała się śledzić w ponurym milczeniu rozgrywające się negocjacje. Wtem jednak czarny kaptur ozwał się głosem który zmroził by piece Ironforge. - Dostaniesz 10 monet i coś jeszcze - rzekł kierując się w stone człowieka. Pamiętam ... Chłód... Chłód ktory miał zmrozić mą dusze... Ork wycofał się nagle o krok, odsłaniając droge nieznajomem. Ten mijając go bez uwagi wyciągnoł dłoń w której znajdował się majątek... Dziesięć złotych monet... Zycie w luksusie przez lata... - Zgoda ! Kamień jest Twoj , wybacz orku taka już siła pieniądza - zaśmiał się dość niepewnie , na twarzy zielonoskórego wojownika bowiem zniknoł grymas gniewu. Chwile później najemnik czuł już w sakwie ciężar bogactwa, czarna postać spoglądała zato na Oko Rzeki , koronacyjny klejnot dawnych władców ludzi. - Obiecałem Ci jednak coś jeszcze... - Ha! - wykrzyknął entuzjastycznie, w głowie widząc juz obrazy kolejnego bogactwa. - Cos bezcennego... Wieczne życie... To była chwila... Pamiętam ... Nie udało mi się nawet dobyć miecza... Błysk sztyletu i chłód... Krew... Niczym karmazynowa tęcza... - Przytrocz ciało do mego konia... Oddaj swemu panu kamień... Pieniądze nie będa już mu potrzebne... - to były ostatnie słowa jakie usłyszałem za ludzkiego życia... Przebudzenie i Ciemność... Głosy w mojej głowie... Jestem aby Ci słuzyć królowo.... Martwy ożyłem... Dla Ciebie umierać moge po stokroć.... Niechaj Bogowie o mnie zapomną , bowiem nie dla mnie ich wiara... Niechaj Królowie się mnię trwożą, bowiem nie lękam się już śmierci... Niechaj lasy Elfów płoną , bowiem oto nadchodze... W ciemności spijam z ostrza ciełpłą jeszcze krew... Tyle pamiętam... Ja... Renzo... Który w Mroku pogrążony... Opis postaci: Imie : Renzo Wiek : Za życia - 27 lat , jako umarły - 5 lat Wzrost : 179 cm Waga : Człeka kości i skóry... Oczy : Jarzące się grobowym blaskiem Włosy : Koloru nocy, niby chaos kolcy Opis ogólny : Zostałem wojownikiem , lecz ciało me straciło już życie. Siły jak odwagi po mnie nie obaczysz, zręczności nie dostrzeżesz w umarłych dłoniach póki Cię nie oplotą... Ciemnością fioletu mieni się ma martwa powłoka, w nocy jako cienia zbłąkanego Mnie może obaczysz... Oczy jarzące się w mroku niechaj dla wędrowca samotnego będą przestrogą... Zimne ostrze miecza to bowiem sumienie .... Kły bowiem i dusza spragniona jest krwi... |
|
Post #2
28 Mar 2006, 15:58
QUOTE(Renzo @ Mar 28 2006, 04:36 PM) wykrzyknoł Nathaniel- Nie denerwuj się Ugu , cennie sobie twoje usługi Siły jak odwagi po mnie nie obaczysz, zręczności nie dostrzeżesz w umarłych dłoniach puki Cię nie oplotą... niech mi ktos sprobuje wykrzyknołć... wykrzyknął tego typu błedy sie pojawiają, kilka razy cenne jest cos, ty mozesz sobie cenić puki, to takie stworzonka. Chodziło ci o póki <chyba> coś mi nie pasuje z tym obaczysz... A reszta +++ 😀 |
|
Post #3
28 Mar 2006, 17:06
Dziekuje Lady 😊
Eh ten paniczny lęk do Worda ^ ^ Zapraszam do komentarzy 😊 |
|
Post #4
28 Mar 2006, 22:56
choc raz sie cos przyjemnie czytalo 😊
|
|
Post #5
29 Mar 2006, 10:28
Krótki, ale napisany takim językiem, że wielu graczy na Mrocznych Wrotach już teraz powinno obaczyć czubki własnych butów i bić pokłony przed kims takim jak ty.....hehe 😊 😊 😊
z szacunkiem: deBergov |
|
Post #6
29 Mar 2006, 13:04
mnie się bardzo podobało same plusy i kłaniam się z szacunkiem 😀
|
|
Post #7
02 Apr 2006, 00:53
Taaa.. ładnie. Nawet przeczytałam 😂 Talent masz jesli chodzi o pisanie, skladnie slow, itp itd etc.
P.S A gracz z niego bardzo dobry 😛 Pomyslowy chlopak. Ale nie klaniajcie sie zbyt nisko 😛 Bo zacznie to wykorzystywac 🤔 |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |