📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Historia grupy trubadorów i śmierć Mortido
« Wróć do forum  •  7 post(ów) w temacie
Post #1 31 Mar 2006, 20:36
Lata zlecialy.....kto by je zrachowal....rozum juz nie ten...
Miecz odmawia posluszenstwa....tarcza peknieta na dwoje.....

Slonce w zenicie...
Grupa trubadorow wolno posuwa sie na przod.....
Wzgorza otaczajace owy maly (ledwo jeden woz przejdzie) trakt.....rzucaja ostre cienie na zmeczone twarze spiewakow..
Za soba pozostawili Lakeshire, miasto a raczej miescine....ktora zawsze dawala im niezly zarobek....w ktorej zawsze znajduja opieke....
To tam w karczmie zawsze od zmierzchu do switu prezentuja swoje umiejetnosci...
To miasto pokochali jak swoje......

Ida wolno , wol ktory ciagnie caly ich dobytek.....ryczy przeciagle....
Sen ich morzy....
Maja za soba kolejna ciezka noc....noc pelna wrzaskow tancow...harcow....
Staneli...

Stary spiewak przyklada dlon do oczu...

-"Co u licha....czyzby smierc....Znow zbierala swoje zniwo"

Spiewak zamarł....czy to zmora widmo czy zmeczenie.....

Na wzgorzu zaraz obok traktu.....Smierc prowadzi swoje kolejne ofiary.....
Ona ich nie prowadzi .....oni ...tancza......to taniec smierci.....ostatni...w ich zyciu...

Starzec mruzy i wyteza wzrok....
Owe postacie lsnia w sloncu .....one ida w pancerzach.....to rycerze...palladyni...??
Tylko smierc idzie w zwiewnej szacie...a kosci trupa bieleja na sloncu.....

Trubador zmusza swoje wszystkie zmysl by dojzec kto to....?
Bladnie.....to nie mozliwe....

Smierc prowadzi pana Mortido
A za szlachetnym panem....idzie jego przyjaciel deBergov....

-"Ona jest nieublagana......nawet najpotezniejszych bierze ze soba"
Usmiech pojawia sie na jego starej twarzy...
-"wszystkich zabiera.....hehe...prawo boskie...."

Widowisko zniklo....
Wol zaryczal przeciagle.....ruszyli.....
Zycie toczy sie dalej...

Ps. Kncze moja historie z mrocznymi wrotami , pozdrawiam Gm'ow....choc nie znam zadnego....pozdrawiam wrogow i przyjaciol....Chwile spedzone w swiecie Mw ,byly na prawde udane.....ale wszystko sie konczy....grajcie dalej....i starajcie sie o klimat...

Z szacunkiem
Mortido




Post #2 31 Mar 2006, 20:45
Przepraszam Toma znam......

To ten ktory mi pomagal...

Temp...

To ten ktory budowal....

Versus...

To ten ktory pomagal przy budowie....

Ket..

NIgdy czasu nie miala....ech...szkoda...
bo nie wierze ze ona taka zla...

Gareon..

Nie spotkalem..

Ipkiss

Za wysokie progi....


Z szacunkiem
mortido
Post #3 31 Mar 2006, 21:04
Głupi starcze znów twe strudzone oczy zawodzą cię.....
Znów ciało ściągnięte papierową skórą odmawia posłuszeństwa.....
Rozum, który był ci ostoją poraz kolejny spłatał ci figla.....
Jeno zamęt, który nie daje spokoju, który pustoszy twoje myśli.....
Kołujące wspomnienia powoli ulatniają się.....
Widzę Splugawiony stan paladynów.....
zakonników wystawionych na szykany motłochu.....
Widze białe płaszcze splamione krwią.....
głowa mi ciąży.....brak mi nadzieii, wiary....Któż jest w stanie ją odbudować?

Widzę Guntiego.....Czy ten sam? Klęczy w samotności.....ale nie. Nie widze uśmiechu na jego twarzy.....Zmienił się.....Ta upiorna maska.....Ten grymas przeszywa na wskroś me ciało.....czuję strach.....niemoc.....Ale co to?

Podnosi się.....wyciąga dłoń.....jego usta ledwo wyszeptały jakieś niezrozumiałe słowa.....Komu? Któż może mi cię odebrać Gunti.....Paniczu Mortido?

Resztkami sił dopełznąłem.....zostanę z tobą.....na wieki.....

Dwie zakapturzone postacie jakby w jednym pląsie zniknęły we mgle.....


z szacunkiem:
deBergov


Post #4 01 Apr 2006, 09:07
...pozostal po nich tylko slad, marne wspomnienie dawnych dni, przygod...

teraz ich nie ma odeszli...

jednak zawsze juz plaszcz i mlot beda ich wspominac bo tyle po nic pozostalo...

jek stali i szelest beda towazyszyc nam, w ich podrozy...

Paladyni umarli, zarowno jako frakcja, osatni honorowi zegnaja sie z tym swiatem, zpozostana tylko nieliczni, ktorzy juz nic nie zmienia...

ale wszystko co ma koniec ma tez poczatek, przyjda nowi mlodzi, ktorzy beda z zapartym them bronic honoru paladynow, swojeo honoru... i swoich dawnych mistrzow...

Miejmy nadzieje ze przyjda...

tak rodzi sie nowy dzien...

slonce wstaje, dotyka promieniami ziemi, swiat odrzywa na nowo tak jak paladyni...

Z poszanowaniem Ciamek
Post #5 01 Apr 2006, 16:46
I tacy mocarze odchodzą. Tylko żałość w serca wstępuje. I gdzieś głęboko siedzi zadra, która sprawia ból po stracie takich idealistów. 😢 😢
Post #6 01 Apr 2006, 18:03
Cos sie konczy, cos sie zaczyna
Post #7 01 Apr 2006, 20:01
QUOTE(Cadogan @ Apr 1 2006, 07:03 PM)
Cos sie konczy, cos sie zaczyna
[right][snapback]14017[/snapback][/right]



Wszystko sie konczy, a nic nie zaczyna...
Wraz z odejsciem Mortido, Przymierze upadlo...
Nic ani nikt nie przekona mnie, ze jest inaczej

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026