|
Post #1
02 Apr 2006, 09:19
WYGLĄD POSTACI
Imię: Naruzgul Rasa: Człowiek Wzrost: 190 cm Waga: 80 kg Wiek: 32 lat Włosy: brak Profesja: Wojownik Oczy: czarne Naruzgul to nawet wysoka postac. Jego skóra jest ciemna. Na klatce piersiowej było wiele blizn. Lubił mięć towarzystwo, po wszystkim co się stało w przeszłości. Poruszał się zwinnie, jak na człowieka. Oczy miał czarne i małę. Miał małą, czarną brudkę. HISTORIA POSTACI Nerthor siedział przy stole w Stormwind, przy takim stole gdzie omawiano najważniejsze sprawy dla ludzi. Nerthor był potęznym magiem. Właśnie rada magów rozmawiała, jak zaatakować na Undercity. Rozmawiali długo, aż w końcu doszli do wniosku, że jutro gdy zapadnie zmrok zaatakują od północy ze strony gór. Lecz stało się cos co mogli przewidzieć. Jeden z ludzi wpadł do sali i wydyszał z siebie: - Całe legiony... idą na nasze miasto... Jest ich wielu... przygotujcie armie... . Skończył i padł przy ścianie ze zmęczenia. Od razu rada magów wstała i zaczęli się teleportować w różne miejsca, żeby zwołać cale wojska jakie mają. Nerthor wiedział co ma robić. Teleportował się do samego centrum Stormwind i zaczął szukać człowieka, który dowodził wszystkimi wojskami w centrum. Znalazł go i powiedział ochrypłym głosem: - Witaj Aronharze, jeden z naszych zwiadowców powiedział nam, że atakują na nas legiony hordy. Zbierz całe wojsko jakie posiadasz, jak najszybciej możesz. Po godzinie lub dwóch całe wojska ludzi stały na wzgórzu i czekały, aż ujrzą na horyzoncie wojska hordy. Po chwili dołączyły jeszcze wojska elfów do ludzi. Nagle zza wzgórza ujrzeli tysiące żołnierzy. Którzy szli marszem w stronę naszego miasta. Główny dowódca już kazał przygotować się łucznikom i magom, żeby za chwile atakowali, bo atakowali z dystansu. Po paru minutach dowódca rozkazał atakować łucznikom i magom. Nerthor rzucił zaklęcia tak jak inni magowie zabijając przy tym setki wojsk hordy. Nerthor był potężnym magiem, i mógł zabić jednym zaklęciem dziesiątki wojsk. Przymierze przestraszyli się tego i puścili biegiem w stronę wojsk ludzi. Po minucie bitwa się rozpoczęła. Nerthor stworzył wokół siebie aurę i tylko widział lejącą się z każdej strony czerwono i zieloną krew. Rzucał zaklęcia zabijając przy tym swoich ale się o to nie martwił. Jak by wygrali to by ich wskrzesili. Nerthor poczuł mrowienie w karku. Obrócił się i ujrzał Nieumarłego maga, który mierzył już w niego laską. Ujrzał zielone światło i nagle Nerthor stracił kontrolę nad swoim ciałem. Nie mógł nic zrobić, tylko sam się poruszał nie z własnej woli. Za orientował się, że ów mag, który rzucił na niego przekleństwo steruje nim. Nerthor nie wiedział co się stanie. Szedł w kierunku głównego dowódcy. Gdy dotarł do niego, jego ciało rzuciło na niego mordercze zaklęcie. Nerthor chciał krzyknąć "Nieee!" lecz nie mógł. Po tym czynie upadł i był nieprzytomny... Było ciemno, nic nie widział. Słyszał szepty mu znajome. - Musimy odebrać mu moc, to zdrajca! - Tak zrobimy to Rongrunasie i porzucimy go niedaleko Stormwind. Będzie musiał sam dać sobie rade bez czarów, tylko z mieczem. I nagle Nerthor poczuł silny ból. Takiego bólu nigdy nie czuł. Chciał umrzeć... i zasnął. Otworzył oczy. Leżał na zielonej trawie, posród drzew. Teraz Nerthor wiedział, co ma robić. Musi sam dać sobie rade w świecie jako wojownik, bez szansy zostania magiem. Postanowił zmienić sobie imię, żeby nikt nie wiedział, że on to kiedyś Nerthor, ten potężny mag. Nadał sobie imię Naruzgul. _________________________ Jak chcecie to komentujcie ale to tylko historia na potrzebe nowej postaci. A jak już skomentujecie to napiszcie coś sensownego. Co dodać co poprawić itp... |
|
Post #2
05 Apr 2006, 14:00
Bardzo przyjemna, ciekawa i niezła historyjka! Bardzo mi się podoba 5+ 😊
|
|
Post #3
05 Apr 2006, 14:31
A więc komentuje:
historia w miare ale... ale: QUOTE Naruzgul to nawet wysoka postac. Jego skóra jest ciemna. Na klatce piersiowej było wiele blizn. Lubił mięć towarzystwo, po wszystkim co się stało w przeszłości. Poruszał się zwinnie, jak na człowieka. Oczy miał czarne i małę. Miał małą, czarną brudkę. Zdecyduj sie na czas. Było czy jest? I nie "mięć". QUOTE Nerthor siedział przy stole w Stormwind, przy takim stole gdzie omawiano najważniejsze sprawy dla ludzi. Nerthor był potęznym magiem. Właśnie rada magów rozmawiała, jak zaatakować na Undercity. Rozmawiali długo, aż w końcu doszli do wniosku, że jutro gdy zapadnie zmrok zaatakują od północy ze strony gór. Przeczytaj jeszcze raz ten fragment. Wszystko ok? nudne... |
|
Post #4
06 Apr 2006, 15:52
QUOTE(m4teuszek @ Apr 2 2006, 10:19 AM) Po godzinie lub dwóch całe wojska ludzi stały na wzgórzu i czekały, aż ujrzą na horyzoncie wojska hordy. Po chwili dołączyły jeszcze wojska elfów do ludzi. Nagle zza wzgórza ujrzeli tysiące żołnierzy. Którzy szli marszem w stronę naszego miasta. Główny dowódca już kazał przygotować się łucznikom i magom, żeby za chwile atakowali, bo atakowali z dystansu. Po paru minutach dowódca rozkazał atakować łucznikom i magom. Nerthor rzucił zaklęcia tak jak inni magowie zabijając przy tym setki wojsk hordy. Nerthor był potężnym magiem, i mógł zabić jednym zaklęciem dziesiątki wojsk. Przymierze przestraszyli się tego i puścili biegiem w stronę wojsk ludzi. Po minucie bitwa się rozpoczęła. pogrubiony fragment mi sie strasznie podoba 😊 wyglada na to ze byl jednak zdrajca bo zamiast rzucic zaklecia na wojska Hordy rzucil je na Przymierze 😊 a ogolnie, strasznie to chaotyczne! |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |