|
Post #1
04 Apr 2006, 19:41
Imie...........Ilkuss
Wiek..........28 Oczy..........Błekitne Wzrost.......wysoki Rasa..........Człowiek Klasa.........Mag Spowiedź magika Czym jesteśmy, jeśli nie tym, jak nas postrzegają? Zawsze oglądałeś się w oczach innych, i odkąd pamiętasz - pragnąłeś widzieć tylko podziw. Podziw, respekt, zdumienie. Kiedy byłeś jeszcze młodzieńcem - ubogim krewnym , gdzieś w na peryferiach Stormwind, blisko trzysta lat temu - już wtedy wiedziałeś o świecie wszystko to, co - Twoim zdaniem - warto wiedzieć. Wiedziałeś, że świat zdepcze Cię, jeśli nie będziesz wystarczająco ekscentryczny - wystarczająco szybki! - by go zaskoczyć. Do dwudziestego piątego roku życia gniłeś na prowincji, w nadziei na spadek po jedynym krewnym. Podstarzały stryj nie zostawił Ci jednak nic prócz nazwiska... i jeszcze teraz na to wspomnienie krew się w Tobie gotuje. NIENAWIDZISZ być w ten sposób oszukiwany. NIE ZNOSISZ, gdy lata starań idą na marne... Łatwo wpadasz w gniew... nudzisz się bardzo szybko... Sukcesu potrzebujesz tak, jak ludzie powietrza... Sukcesu i oklasków! Po śmierci stryja udałeś się więc do stolicy, aby nareszcie wziąć sprawy w swoje ręce. Robiłeś wszystko, by stać się częścią najbardziej snobistycznego towarzystwa - a potem, aby im przewodzić. Dzięki pieniądzom kochanek - o, tak, jeśli chcesz umiesz być czarujący i niezastąpiony - nosiłeś zawsze najmodniejsze stroje, jeździłeś najszykowniejszym powozem, rozbijałeś się po najmodniejszych lokalach. I - nie ma co ukrywać - zczasem to Twoja obecność czyniła pewne miejsca "modnymi" a innym - zaniedbanym przez Ciebie z błahych przyczyn miejscom i osobom - potrafiła odebrać wszystko. Pozowałeś na artystę - Twoją sztuką było Twe życie, barwne, prędkie, głośne i widowiskowe. Nie było osoby - od najuboższej pomywaczki po samego Króla - która nie znałaby Twojej twarzy i Twojego imienia! Otaczałeś się setkami wciąż nowych osób, próbowałeś tak wielu rzeczy! To był kolejny krok na starannie zaplanowanej drodze ku samej górze... I wtedy - właśnie wtedy - pojawił się On, dziwny mężczyzna o hipnotyzującym spojrzeniu - i pokochał to, co zobaczył. Tak, skwapliwie przyjąłeś jego ofertę, jego adorację. Nieśmiertelność dzieki magi oznaczała przecież nieskończoną ilość czasu na zrealizowanie planu! ...Świat, zastygły w oniemieniu, a potem - szaleńcze oklaski, i łzy, i zazdrość oponentów złamana ich własnym zachwytem... Ty - Prometeusz, Ty - Jutrzenka... Ty - bliski Bogom... Mijały lata. Nowe miasta, nowe podniety, nowe sytuacje. Lata starań, by wciąż się zmieniać, ciągle przekształcać i zaskakiwać, być o krok przed wszystkimi, i pokazywać im drogę... Nigdy nie dbałeś o pokonanych Byłeś jednym z prekursorów i działałeś, póki starczyło Ci zapału, póki nowa idea nie stała się powszechna i zwyczajna - a także niepopularna! Zwykle jako pierwszy uciekałeś z tonących okrętów. Nie oglądając się na nikogo i na nic... taki już jesteś. Przecież nikt o Ciebie nie zadba, jeśli nie Ty sam... bo tak naprawdę kochasz tylko siebie. Jeśli masz dobry humor, wydaje Ci się, że w ludzkości przeglądasz się jak w lustrze. Gdy masz gorszy - widzisz, że to ludzkość przegląda się w Tobie. Że jesteś tylko lustrem... I że Twoja publiczność ma bardzo uważne spojrzenie... a Ty jesteś pusty... Pogoń za światem rozbiła się bowiem o jeden podstawowy problem, z którego od początku mgliście zdawałeś sobie sprawę, ale o którym nie umiesz otwarcie rozmawiać. Choć za życia uchodziłeś za artystę magika- nigdy nie stworzyłeś niczego własnego, żadnego zaklęcia potrafiłeś tylko zręcznie wyławiać i zawłaszczać idee oraz kreatywne pomysły innych osób. Tak oto należąc do Klanu Magów - jesteś w najokrutniejszy sposób bezpłodny... [/B][B][/B] |
|
Post #2
04 Apr 2006, 20:48
niezgorsze 😊
gratuluje! |
|
Post #3
05 Apr 2006, 13:46
😮
Jak dobrze, że pan w aliance 😊 |
|
Post #4
05 Apr 2006, 17:01
QUOTE(Shadowlady @ Apr 5 2006, 02:46 PM) Jak dobrze, że pan w aliance 😊 [right][snapback]14168[/snapback][/right] z przyjemnoscia go spotakam na polu walki 😊 |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |