📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Opowieść o Bohaterskim Elfie Penetratorze
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 05 Apr 2006, 09:48
Witam! Zaciekawiła mnie historia KITY i jej pasjonujący opis. Dlatego też napisałem początek opisu, jeśli ktoś z Was chce dodać swoje pomysły, przemyślenia, nowe dzieje tej postaci, lub cokolwiek innego, tu może sie wyszaleć. Zaczynamy!

o to ruszamy:
Bohaterski ELF Penetrator

Urodzilem sie dawno, dawno temu. Nawet bardzo dawno. Kiedy nie pamietam, ale to
bylo w erze Diablo 1. Albo jeszce dalij....Może nawet pierwszego Dooma. Nieważne
zresztą..
Urodzilem sie zajebistym mlodym elfem. Uszy mialelem piekne, dlugie, nogi do
samej ziemi. Dłuuga broda, na która wabiłem młode elfki. Bylo jebitnie pieknie.
Elfy jak to elfy, zajete w zimie rozwożeniem prezentów z Swietym Mikolajem, nie
sprawdzaly co robie. Swienty to wogole kawal pijaka, caly czas z czerwonym nosem
od wody, raz nawet go Monar zwinał na wytrzezwiałke.

A ja bzykalem na prawo i lewo dziewki z pobliskiej wsi. Leciały na dorodnego
elfa az milo. No i dostalem trypa. Poszlem do doktura, ktory powiedzial, ze
musi mi amputowac nogi, a potem zanurzy je w formalinie i bedzie pokazywal
ludziskom. I że z tego kasiura będzie. Dostal w pysk, az sie wywrocił. Psynleło,
zęby poleciały, było miło. "Nie no bez nog? Pojebało? Czym, ptaszkiem będę sie
podpierać zeby sie nie przewrócić?" - tak mu na koniec powidziałem.

Pomyslałem, że jak cyrulik nie pomogł, to może jakiś czarnuksieznik pomoże. Do
koainy OZ zadaleko, więc tego z góry olałem. Kto tam jescze został... królowa
sniegu - odpada, za zimno. Poza tym jak sama nazwa mówi zimna z niej samica, nie
ma szans na jakis male conieco, jelsi wiecie o co biega. Przez chwile pomyślałem
o starym Gandalfie, ale poza tym, że facet postrzał się, wózek inwalidzki używa
i ogolnie demencja starcza go dopadła, przez co niebezpieczny sie stał. Niedawno
nie poznał swojego kumpla Legolasa i rzucił w niego czarem "Chuck
Norris-kop-z-połobrotu". biedny Legolas... odchorował to zdrowo.

Eh... kto tu jescze został.... WEM!!! O matko! jaki ja gupi jestem!
Jest przecież wypas czarodziej! On mi pomoże!
Kto taki? Jescze nie wiecie? HARRY POTTER!!!

No to ruszam do niego, ida ide...
Potter fajny ziom, najpierw tszy dni pilim,
zanim nie powiedzial jak moge sie uleczyć. Trza isc na cmentasz i powybijac tam
trupiaki i wejsc do krypty i zabrac magiczny przedmiot ichniemu szefunciowi,
niejakiemu Lyczowi. Tym przedmiotem bedzie czarowny, samonapełnijący się bimbrem bukłak. Yeah! taki unikatowy przedmiot to rozuemiem,ciekawe czy jest set z takich przedmiotów sie skladający? Poza tym ile EXPA zdobęde pijąc tyle bimbru!
Przecież bede widzieć podwójnie! taki bede skoxowany ze hej!
Poza tym Harry pokazał mi kilka magicznych sztuczek - jak zmienić przeciwnikowi
miecz w wykałaczke, jak zahiptotyzować kogoś zeby pożyczył Ci kase i nie
pamiętał o tym, lub sztuczke zeby Twój pet zrobił kupe na wybrana
osobę.

cd...

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026