|
Post #1
08 Apr 2006, 20:46
Staną przed murem wielkiego miasta rojącego sie od niegodnych istot.
Widział pełnie i strażników w niebieskich zbrojach które połyskiwały nawet w blasku pełni . Pewien siebie założył kaptur i popatrzał jeszcze raz na chatkę z której dostrzegał 12 swych przyjaciół . Pewnym krokiem zmierza do miasta z twarzą skryta za szatami i mrokiem . Porozglądał sie dokładnie , jak by chciał wszystko zapamiętać każdy kawałek ziemi każdy zakątek i cień . Wszedł do karczmy w środku miasta , zasiadł w najodleglejszej ławie . Popatrzał na barmana pewnym wzrokiem . Barman spojrzał i kiwana dwa razy głową . Postać spokojnie chwyciła za rękojeść od swego topora i powoli położył go na kolana . Podszedł do barmana który zdawał sie być inny niż na godzien , bardziej skryty i mało mowny . Zaczęli rozmawiać tak cicho ze nikt ich nie słyszał . Po chwili usłyszał dziwny szmer . To strażnik rozmawiał z tutejszym pijusem który siedział kolo niego . Czym prędzej włożył rękę za koszule i chwycił nóż . Rozmowa była coraz głośniejsza a on coraz bardziej zestresowany . w końcu nie wytrzymał , rzucił nóż który wbił sie równo w głowę strażnika który spłyną po ścianie a pijus zamilkł na chwile z kamiennym wzrokiem . Do Tawerny wbiegł partner strażnika . Barman czym prędzej chwycił za strzelbę i oddal celny strzał . Strażnik niemal wypad przed drzwi . Datrex – bo tak sie nazywał tajemniczy ork – chwycił za swój topór i z krzykiem skoczywszy bil topór w sam środek klatki piersiowej strażnika , który wypluł resztki krwi która nie spływała juz po chwili na podłodze . Barman schował strzelbę , na plecy założył plecak i wyciągną tarcze oraz krotki toporek jednoręczny . Czym prędzej wbiegli na drugie piętro niszcząc wszystko i zrzucając na schody w dol . Zablokowało to strażników na kilka minut . Czym prędze zlapal za świece i podpalił zasolony na oknach , odsuwając od nich wszystko łatwo palne przedmioty .Jego Kompan ZulKemen który jest trolem magiem zamroził wszystkie meble w jena kule snieg u . ZulKemen chcąc podpalić szybciej zasłony podbiekl do okna . Szybko od niego odszedł ze strzałą wbita prosto w prawą rękę . Datrex ściganą swój plecak wyją z niego wszystkie opatrunki i zapasy jedzenia oraz amunicje do strzelby . Znalazł ban darz , czym prędzej owiną reke przyjaciela jednak strzela była zatruta . W bramy zaczely wbiega dziwne istoty , nieumarli a wsrod nich wiele znajomych . Na przedzie biegła Ashwina która zachecala do szybkiego ataku , a za nia biegła licząca około 40 osób grupa trupów , kore wydawały z siebie dziwne szepty . Datrex nie wiedział co robić Zulkemen mdlał z sekundy na minutę a ludzie , krasnoludy i nieumarli praz orkowie ścierali sie z sobą ponosząca coraz większe ofiary . zerwał zasłonę która rzucił na zamorzone meble , woda szybko sie stopniała a ogień zgasł . Rozpedzil sie i uderzył z całej siły w resztki drewna , przebijając se na drugi koniec i spadając na dol . Cale miasto plonelo . A oni bez rozwiązania wyskoczyli przez okno juz na parterze i wybiegli poza mury . Tam polozyl przyjaciele u znachora wreczajac mały list , zlapal plecak i pobiegl do walki . . . . . . . . . . . . . . . ___ ____ ____ _____ ___________ ____ ____ ___ \ \ \ \ \ \ \ _______ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ \ __\ \___\ \ \ \ ________\ \ \ \ __\ \ __ \ \ \ __________________\ \ _______________\ \____________________\ |
|
Post #2
09 Apr 2006, 13:36
hehe 😛 ales wymyslil 😂
|
|
Post #3
09 Apr 2006, 19:00
QUOTE(nemek @ Apr 9 2006, 01:36 PM) hehe 😛 ales wymyslil 😂 [right][snapback]14461[/snapback][/right] hehehe niech sie boja jak by nie bylo dzisiaj zabilem 4 Aliance ! Kiedys i tak moze bedzie !! |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |