📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Historia orka Gethara z Kalimdoru
« Wróć do forum  •  3 post(ów) w temacie
Post #1 17 Apr 2006, 15:32
Działo się to kilka set lat temu, cofniemy się w przeszłość, w niesamowitą historię pewnego orka, który po wielkim boju mężnie wędrował przez nieznane tereny kalimdoru...

Może zaczne od jego wyglądu, otóż był to mocnej budowy, wysoki ork z mocno ukrwionymi brązowymi oczyma oraz średniej wielkości "czupryną"

Dopiero co po stoczonej bitwie z krasnoludami, pozostałości po grupie orków wracały do domu, cudownej i bogatej w minerały ziemi o nazwie Kalimdor.
Był to dość upalny dzień, środek lata, słońce mocno górowało w zenicie, doskwierało im nie lada. Zmęczeni bo ledwo co wygranej bitwie orkowie mieli teraz przejść przez wielką puszczę za która będzie już prosta droga do domu.

Z jednej strony był to bardzo dobry pomysł poniważ słońce nie mogło przedrzeć sie przez tak gęste liście konarów drzew, z drugiej jednak strony legendy głosiły, że w tej puszczy roi się od magicznych i groźnych stworzeń, które wygłodzone przez brak pokarmu oraz przez zaburzenie ich podstawowego łańcucha pokarmowego były nie miłe dla otoczenia.

Legendy głosiły też jednak, że głęboko w puszczy mieszkały elfy które stanowiły kolejne wyzwanie dla naszej kompanii.

Zajmiemy się jednak teraz naszym bohaterem, zwany był Getharem i mieszkał w północnej części Durotaru, znany był ze swych umiejętności we władaniu toporem oraz z wielkiej meskości, nigdy jednak nie był na żadnej wojnie.
Nie martwcie sie jednak, gdy przyszło co do czego, umiał zachować zimną krew i nie sprzedał się jak zwykły kolobot, wytrwał do końca wraz z kilkoma swymi towarzyszami.

Teraz jednak, gdy przsyszło zmierzyć się z tą puszczą czuł, jak siły powoli go opuszczały, poczuł się nagle zmęczony, nie wiedział co się dzieje, spojrzał na swych towarzyszy i zobaczył to, czego się najbardziej obawiał: Elfy, tak, była to gromada elfów stojacych naprzeciw nich z wysoko uniesionymi i napietymi łukami celujących w nich.

Był to koszmar, nie odpoczeli dostatecznie po bitwie a już mają stawić czoło elfom, to nie może być prawda, nie...
Nagle obudził się w drewnianym łóżku
-A więc to wszystko było tylko snem? - odparł bardzo zdziwiony lecz w duchu szczęśliwy.

Mam nadzieję, że się podobało, nie miałem zamiary wprowadzać jakichś super scen walki, chciałem wprowadzić efekt snu, jakaś "odmienność" trochę 😊
Post #2 18 Apr 2006, 08:28
QUOTE
oraz z wielkiej meskości


heh... o ktora ci meskosc chodzi? 😛
Bo skoro na wojnie nie byl, nigdy nie wlaczyl, to niewiem....


Opis do niczego. Tutaj tak naprawde nie przedstawiles swojego bohatera...


QUOTE
Zajmiemy się jednak teraz naszym bohaterem, zwany był Getharem i mieszkał w północnej części Durotaru, znany był ze swych umiejętności we władaniu toporem oraz z wielkiej meskości, nigdy jednak nie był na żadnej wojnie.



- to jest caly opis (niezbyt duany zreszta:)))... reszta to tylko upiekszenie, nic nie wnosi...

Historia nie jest logiczna i nie tzrzyma sie kupy...

ehhh... moim zdaniem do poprawy...
Post #3 18 Apr 2006, 17:11
oceniajac pomysl to mialbys konto u mnie od razu 😊

ale wykonanie go... bardzo zle by nie napisac tragiczne 😢 popraw sie!

i nie uzywaj tylu powtorzen tych samych wyrazow i zwrotow: legenda czy to to o bitwie napisane 2 razy w tym samym akapicie 😢 fuuuuuuuuuu

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026