|
Post #1
17 Apr 2006, 15:32
Działo się to kilka set lat temu, cofniemy się w przeszłość, w niesamowitą historię pewnego orka, który po wielkim boju mężnie wędrował przez nieznane tereny kalimdoru...
Może zaczne od jego wyglądu, otóż był to mocnej budowy, wysoki ork z mocno ukrwionymi brązowymi oczyma oraz średniej wielkości "czupryną" Dopiero co po stoczonej bitwie z krasnoludami, pozostałości po grupie orków wracały do domu, cudownej i bogatej w minerały ziemi o nazwie Kalimdor. Był to dość upalny dzień, środek lata, słońce mocno górowało w zenicie, doskwierało im nie lada. Zmęczeni bo ledwo co wygranej bitwie orkowie mieli teraz przejść przez wielką puszczę za która będzie już prosta droga do domu. Z jednej strony był to bardzo dobry pomysł poniważ słońce nie mogło przedrzeć sie przez tak gęste liście konarów drzew, z drugiej jednak strony legendy głosiły, że w tej puszczy roi się od magicznych i groźnych stworzeń, które wygłodzone przez brak pokarmu oraz przez zaburzenie ich podstawowego łańcucha pokarmowego były nie miłe dla otoczenia. Legendy głosiły też jednak, że głęboko w puszczy mieszkały elfy które stanowiły kolejne wyzwanie dla naszej kompanii. Zajmiemy się jednak teraz naszym bohaterem, zwany był Getharem i mieszkał w północnej części Durotaru, znany był ze swych umiejętności we władaniu toporem oraz z wielkiej meskości, nigdy jednak nie był na żadnej wojnie. Nie martwcie sie jednak, gdy przyszło co do czego, umiał zachować zimną krew i nie sprzedał się jak zwykły kolobot, wytrwał do końca wraz z kilkoma swymi towarzyszami. Teraz jednak, gdy przsyszło zmierzyć się z tą puszczą czuł, jak siły powoli go opuszczały, poczuł się nagle zmęczony, nie wiedział co się dzieje, spojrzał na swych towarzyszy i zobaczył to, czego się najbardziej obawiał: Elfy, tak, była to gromada elfów stojacych naprzeciw nich z wysoko uniesionymi i napietymi łukami celujących w nich. Był to koszmar, nie odpoczeli dostatecznie po bitwie a już mają stawić czoło elfom, to nie może być prawda, nie... Nagle obudził się w drewnianym łóżku -A więc to wszystko było tylko snem? - odparł bardzo zdziwiony lecz w duchu szczęśliwy. Mam nadzieję, że się podobało, nie miałem zamiary wprowadzać jakichś super scen walki, chciałem wprowadzić efekt snu, jakaś "odmienność" trochę 😊 |
|
Post #2
18 Apr 2006, 08:28
QUOTE oraz z wielkiej meskości heh... o ktora ci meskosc chodzi? 😛 Bo skoro na wojnie nie byl, nigdy nie wlaczyl, to niewiem.... Opis do niczego. Tutaj tak naprawde nie przedstawiles swojego bohatera... QUOTE Zajmiemy się jednak teraz naszym bohaterem, zwany był Getharem i mieszkał w północnej części Durotaru, znany był ze swych umiejętności we władaniu toporem oraz z wielkiej meskości, nigdy jednak nie był na żadnej wojnie. - to jest caly opis (niezbyt duany zreszta:)))... reszta to tylko upiekszenie, nic nie wnosi... Historia nie jest logiczna i nie tzrzyma sie kupy... ehhh... moim zdaniem do poprawy... |
|
Post #3
18 Apr 2006, 17:11
oceniajac pomysl to mialbys konto u mnie od razu 😊
ale wykonanie go... bardzo zle by nie napisac tragiczne 😢 popraw sie! i nie uzywaj tylu powtorzen tych samych wyrazow i zwrotow: legenda czy to to o bitwie napisane 2 razy w tym samym akapicie 😢 fuuuuuuuuuu |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |