📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Recovered topic 4955
« Wróć do forum  •  8 post(ów) w temacie
Post #1 20 Apr 2006, 16:52
Podstawowe informacje:



Imię: Rothar
Rasa: Człowiek
Płeć: Mężczyzna
Klasa: Wojownik
Wzrost: 182cm
Waga: 80 kg
Wiek: 36
Charakter: Wspaniały, uczciwy i praworządny wojownik. Wierny kompan, nigdy nie opuszcza swoich sprzymierzeńców. Czasami lubi wstąpić do gospody i usiąść z przyjaciółmi przy zimnym piwie.


Wygląd zewnętrzny:


Postura: Duży, umięśniony i postawny mężczyzna. Swoim potężnym uderzeniem potrafi przebić twardą skórę smoka.
Włosy: Brązowe, z krótkim zarostem na twarzy.
Oczy: Niebieskie

Historia

Moja rodzina mieszkająca niegdyś w upadłym już Lordaeronie, przeniosła się teraz do spokojniejszych rejonów Azeroth. Natomiast ja wezwany przez władze Przymierza musiałem na jakiś czas rozstać się z rodziną. Wędruje teraz po Azeroth, lecz nie zawsze tak było. Parę lat temu walczyłem z Hordą w państwie zwanym Durotar, ale gdy dowiedziałem się, że w Azeroth nie dzieje się ciekawie musiałem wrócić. Pomagam teraz władzą Przymierza zaprowadzić porządek w mojej ojczystej krainie.



Wracałem właśnie z lasów Ashenvale gdzie pomagałem elfom w walce z nieumarłymi .Szedłem do Stormwind aby zameldować wykonanie powierzonego mi zadania.

Po męczącej podróży i paru potyczkach z gnolami wreszcie dotarłem na miejsce.
- Ech, jak dobrze wrócić do domu.
Strażnik bramy od razu otworzył wrota na mój widok. Wszedłem do środka i ujrzałem znajomy widok ratusza (z którego otrzymałem nie jedno wymagające odwagi zadanie).Przy wejściu do ratusza zatrzymał mnie dziwnie wyglądający goblin.
- Może artefakt?
- Nie, dzięki nie mam przy sobie ani jednej sztuki złota.
Wszedłem do środka, gubernator ratusza z radością krzyknął na mój widok.
-Rothar! Co tam w lasach Ashenvale?
- W porządku, nieumarli nie będą więcej niepokoić naszych sprzymierzeńców.
- Doskonale!
Ucieszyłem się z zadowolenia gubernatora myślałem, że po tym wyczerpującym zadaniu będę mógł odpocząć chociaż parę dni, lecz szykował on dla mnie kolejną misję.
- Rothar, przydała by mi się twoja pomoc przy eskortowaniu bardzo ważnej karawany z surowcami i uzbrojeniem do jednej z naszych nowo założonych fortec obronnych. Co ty na to?
- Hmmm...
- Dostaniesz oczywiście wojsko i sowitą nagrodę.
- Dobrze. Zgadzam się.
- Znakomicie! A oto twoja nagroda za zadanie w Ashenvale. Staw się jutro przy ratuszu o szóstej rano.
Przytaknąłem i schowałem do sakwy 100 sztuk złota. Cieszyłem się z nowego zadania. Robota wydawała się być prosta, wystarczy tylko osłaniać karawanę.

Po wizycie u gubernatora wstąpiłem do mojej ulubionej gospody „Pod Gryfim Szponem” aby wynająć pokój na noc i napić się zimnego piwa. Po wypiciu całego kufla piwa jakiś wojownik chciał się ze mną siłować na rękę. Przyjąłem wyzwanie i wygrałem z łatwością. Wziąłem nagrodę i poszedłem na górę aby porządnie się wyspać.

Rano punktualnie o szóstej stawiłem się przed ratuszem. Wojsko było już na miejscu, a karawana powoli się zbierała. Nagle zobaczyłem nadchodzącego od strony gospody znajomego wojownika.
- Koradin? Koradin Czarny Jastrząb?
- Witaj Rothar stary druhu !
- Co tu robisz przyjacielu?
- Mam eskortować tą karawanę. A ty?
- Ja też, ale gubernator nie uprzedził mnie o twoim przybyciu.
- Hmm..., Dziwne.
- Nie ważne, miło cię widzieć przyjacielu.
Wraz z Koradinem ruszyliśmy w drogę.

Po paru przegadanych godzinach byliśmy już w połowie drogi. Zbliżało się południe, słońce świeciło mocno i nagle z głębi lasu dwie olbrzymie pary rąk pochwyciły dwóch naszych żołnierzy.
- Zostańcie przy karawanie, a my z Kordianem sprawdzimy ci się dzieje.
Popędziłem z mym kompanem w głąb lasu gdy doszliśmy na polane zobaczyliśmy dwa ogry, które rozszarpywały piechurów. Jeden z ogrów wyglądał na wyspecjalizowanego wojownika.
- Dobra Koradin, ja biorę tego większego a ty...
- O nie, już wiele razy ratowałeś mi skórę biorąc na siebie silniejszego wroga. Teraz moja kolej.
- Niech ci będzie. Teraz pomścijmy naszych towarzyszy!!!
Wraz z Koradinem rzuciliśmy się na ogry. Szybko poradziłem sobie ze swoim, najpierw ostro przywaliłem mu pięścią, a potem szybkim ruchem przekułem go mieczem. W tym czasie Koradin ledwo dawał sobie rade z większym ogrem. Dwu metrowa bestia okładała go gradem ciosów.
Ogr miał właśnie zadać ostatni cios, lecz szybko zablokowałem jego topór mieczem. Nasze bronie zwarły się ze sobą i siłowaliśmy się tak chyba z pół minuty. W końcu zebrałem siły i odepchnąłem go od siebie. W tym czasie Koradin zdołał podźwignąć się na nogi i cisnął swoim młotem prosto w ogra . Gdy odrzucił go młot Koradina pozbawiłem potwora głowy.
- W porządku stary?
- Tak, dzięki za ratunek, mam u ciebie kolejny dług.

Po udanej walce wróciliśmy z karawaną bezpiecznie na miejsce i odebraliśmy należną nam nagrodę. Rozstałem się potem z Koradinem, musiał wracać do Stormwind, a ja chciałem załatwić parę spraw w lasach Elwynn, ale myśle, że jeszcze się spotkamy.
Post #2 20 Apr 2006, 17:05
hmmmm historyjka spoko, fajnie że opowieść jest dobrze umieszczona w świecie Warcrafta. Według mnie Rexarr będzie wspaniałym wojownikiem walczącym po stronie Pzymierza.

PS. krótkie jak choroba
Post #3 20 Apr 2006, 17:07
No co ty.Nie jest chyba takie krótkie 😐
Post #4 20 Apr 2006, 17:08
Ech Rexar to Champions of horde i watpie zeby IPKISS przyjal cie z tym imieniem ... Acha hyba sie pisze przez CH
Post #5 20 Apr 2006, 17:10
Drobny błąd. 😊
Post #6 20 Apr 2006, 17:30
QUOTE(Demon @ Apr 20 2006, 05:08 PM)
Ech Rexar to Champions of horde i watpie zeby IPKISS przyjal cie z tym imieniem ...                           Acha hyba sie pisze przez CH
[right][snapback]15099[/snapback][/right]



jest Rexarr a nie Rexxar <--- prawie robi dużą różnicę

PS."Acha hyba sie pisze przez CH" i kto to mówi ? hybo przez H 😂 chyba CH 🙄

"aha" jest poprawnie napisane LOL
Post #7 20 Apr 2006, 18:03
ech Kora 'aha" jest sprawa sporna jak sie tio pisze ...
Post #8 20 Apr 2006, 18:38
QUOTE(Demon @ Apr 20 2006, 06:03 PM)
ech Kora 'aha" jest sprawa sporna jak sie tio pisze ...
[right][snapback]15106[/snapback][/right]



jeżeli jest ktoś niepewny to niech napisze w Wordzie !

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026