📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Recovered topic 5029
« Wróć do forum  •  13 post(ów) w temacie 1 2
Post #1 03 May 2006, 11:42
Imię: Tumli
Rasa: Krasnolud
Klasa: Wojownik
Wzrost: 130 cm
Wiek: 18 lat
Waga: 96kg

Opis postaci:
Tumli jest młodym krasnoludem. Wywodzi się z rodziny królewskiej. Wyglądem przypomina przeciętnego krasnoluda. Ma on krótką, brązową brodę, małe, zielone oczy, średniej długości, czarne włosy oraz skrzywiony nos. Uśmiech często gości na jego twarzy. Z natury jest pogodny i wesoły, co nie jest charakterystyczne dla typowego krasnoluda. Interesuje się kowalstwem, górnictwem i walką swoim ulubionym toporem. Jest bardzo pracowity i umie poradzić sobie w każdej sytuacji. Łatwo nawiązuje znajomości.
Historia postaci:
Tumli jest synem władcy miasta leżącego na południu kontynentu Azeroth. Jego rodzinne strony obfitują we wszelkiego rodzaju zioła. Większość czasu spędza zbierając te rośliny. Posiada on ich znaczną kolekcję. Jego ojciec pragnął, aby syn stał się wytrawnym wojownikiem oraz jego wspaniałym następcą. Sprowadzał on na dwór najwspanialszych nauczycieli ze wszystkich krańców świata. Tumli był świetnym uczniem oraz szybko chłonął wiedzę. Nie sprawiał żadnych problemów oraz był chlubą dworu. Pewnego dnia do królestwa przybył mag o imieniu Erik, który twierdził, że od dawna przyglądał się chłopcu i chętnie zostanie jego nauczycielem. Król nie był do końca przekonany czy może powierzyć w ręce nieznajomego swego jedynego syna. Ponadto miał wątpliwości, czy krasnoludowi będzie przydatna umiejętność władania magią. Erik jednak zademonstrował próbkę swoich możliwości, jednym ruchem różdżki pokonując straż królewską. Tumli był tym zaskoczony, pragnął nabyć takie umiejętności oraz przekonał ojca, aby czarodziej pozostał na dworze. Następnego dnia chłopak udał się na pierwszą lekcje z magiem. Okazało się, że Erik ma świetny kontakt z chłopcem. Prowadził on swoje lekcje w dosyć nietypowy sposób. Nie uczył Tumliego teorii, ale od razu przechodził do prostych zaklęć. Chłopak nawet polubił swego nowego nauczyciela i z chęcią uczęszczał na jego lekcje. Jednak Erik nie spodobał się królowi, ponieważ nadal uważał, że chłopak powinien szkolić się we władaniu toporem i walce. Ograniczył on kontakt maga z synem. Tumli protestował, ale ojciec okazał się nieugięty. Pewnego dnia mag zaproponował Tumliemu, aby razem udali się w daleką wyprawę w głąb nieprzebytego lasu. Twierdził on, że właśnie tam znajduje się magiczny topór, dzięki któremu posiądzie potężne umiejętności przydatne każdemu wojownikowi. Powiedział, iż wtedy nauka walki oraz władania toporem nie będzie mu potrzebna oraz w ten sposób w pełni poświęci się magii. Pomysł spodobał się chłopcu, jednak był pełen obaw. Wyprawa ta oznaczałaby nieposłuszeństwo rodzicom. Jednak chęć stania się prawdziwym wojownikiem nie dawała mu spokoju. Po długim namyśle przyjął propozycję. Następnego dnia o świcie wyruszyli. Podróż przebiegała pomyślnie. Po kilku godzinach podróży dotarli na skraj boru. Tumli nadal się wahał czy dobrze robi, jednak darzył Erkia zaufaniem i wierzył, że pod jego opieką nic złego mu się nie stanie. Natomiast ojciec i matka chłopca byli pełni obaw, co do zniknięcia syna. Zazwyczaj nie opuszczał dworu bez uprzedniego zawiadomienia. Następnego dnia zaniepokojeni rodzice wysłali straż, aby odnalazła chłopca. Tymczasem Tumli oraz Erik byli już w samym środku boru. Chłopak był pełen obaw, ponieważ nie znał tutejszej okolicy. Natomiast czarodziej zapewniał go, że zna doskonale drogę do czarodziejskiego topora. Szli już tak trzy dni. Tumli był już bardzo zmęczony podróżą. Poprosił towarzysza o krótki odpoczynek. Gdy się zatrzymali, Erik niespodziewanie zamienił się w czarnego kruka oraz w jednej chwili odleciał bardzo daleko. Tumli żałował, że wyruszył w tą podróż. Był bardzo nieszczęśliwy i na dodatek nie znał tego miejsca. Natomiast na dworze rodzice bardzo zamartwiali się nieobecnością syna. Stracili już nadzieje na to, że go jeszcze kiedyś zobaczą. Tumli bardzo tęsknił za rodziną. Postanowił zaniechać poszukiwań magicznego topora. Jego celem stało się wydostanie z boru oraz przeżycie w tych trudnych warunkach. Ruszył w dalszą drogę. Po kilkunastu dniach męczącej wędrówki doszedł do pewnego miasta. Poznał, że to Stormwind. Bardzo się z tego ucieszył. Dosyć dobrze znał to miejsce, ponieważ często przyjeżdżał tutaj razem z ojcem. Pytał wielu mieszkańców i kupców jak można dojść do jego królestwa, lecz nikt nie słyszał o takim miejscu. W dodatku nie miał żadnych znajomych ani kuzynów tych okolicach, dlatego był zdany wyłącznie na siebie. Okazało się, że pilna nauka oraz umiejętności zdobyte w rodzinnych stronach na coś się przydały. Ponieważ nie miał żadnych środków do życia postanowił pracować i jakoś przetrwać. Okazało się, że górnictwo oraz kowalstwo nie jest dość dobrze rozpowszechnione w Stormwind. Ponieważ miał bardzo mało pieniędzy, to postanowił kupić kilof od pewnego kupca po rozsądnej cenie. Udało mu się to. Całymi dniami wędrował po Elwynn Forest w poszukiwaniu minerałów. Następnie wykuwał z nich bronie oraz inne przedmioty. Okazało się, że w Stormwind jest duże zapotrzebowanie na tego typu produkty. Po kilku miesiącach ciężkiej pracy postanowił sprzedać wykonane przedmioty. Zarobił więcej, niż się spodziewał. Obliczył, że wystarczy mu na zakup własnego, niewielkiego mieszkania. Teraz dopiero zrozumiał, że nie doceniał wygody, jaką zapewniali mu rodzice. Bardzo chciał do nich wrócić, lecz jeszcze nie odważył się na takie posunięcie, ponieważ wiedział, że nie zna drogi i nie ma pieniędzy na taką podróż. Poza tym w Stormwind powodziło mu się bardzo dobrze. Po kolejnych kilku miesiącach ciężkiej pracy, postanowił zakupić niewielki domek, z którego część przeznaczyłby na sklep. Kosztowało go to bardzo wiele, ale sklep przynosił coraz większe dochody. Po kilku latach Tumli był znany w Stormwind jako wspaniały człowiek i szanowany obywatel. Ludzie chętnie kupowali jego wyroby. Chłopak często zastanawiał się, czy rodzice byliby z niego dumni. Całe dnie żył nadzieją, że może kiedyś ich jeszcze zobaczy. Po kilku latach spokojnego życia w Stormwind do Tumliego przyszedł anonimowy list. Chłopak zastanawiał się, kto mógłby znać jego adres i czego mógłby od niego chcieć. W liście nieznajomy napisał, że na jego dworze dzieje się źle. Jego rodzice niedawno zmarli a księstwo przejął siłą niejaki Erik. Tumli znał tego niegodziwca. Wiedział, że jego rządy wyniszczą cały dwór. Za wszelką cenę pragnie się zemścić oraz zostać godnym następcą na tronie. Nie wie jeszcze, w którą stronę wyruszyć ani jak pokonać potężnego czarodzieja. Liczy jednak, że jego czyste serce pokona siły zła.
Post #2 03 May 2006, 12:07
Podoba mi się. Opowiadanie jest odpowiedniej długosci. Imię "Tumli" bardzo pasuje do krasnoluda. Chociaż jedno mi nie odpowiadało. To opowiadanie nie opisywało głębszych uczuć krasnoluda. Ale ogólnie jestem na Tak.
Post #3 03 May 2006, 12:19
Opowiadanie bez zarzutu musze przyznać i nawet bez błędów napisane... Ale taki z Ciebie krasnolud jak z koziej rzyci harmonijka. Krasnoluda trzeba umieć odegrać, a to w cale nie jest takie łatwe... Wiem, bo sam długo krasnalem grałem. Przed Tobą jest długa droga zanim zrozumiesz czym jest krasnolud.
Opowiadanko bardzo lekkie żeby nie powiedziec banalne, opisuje cośtam z Twojego życia i jest ok, ale do krasnoluda nijak sie nie odnosi. Poza tym pomysł na posiadanie własnego królestwa... Nie wiem czy przejdzie.
Post #4 03 May 2006, 17:22
Zbyt naciagnieta fabula jak dla mnie. Nie bedziesz mial ani sklepiku ani domku tego jestem pewien. Poza tym krolewski syn to troche zbyt wygorowana postac jak dla mnie. Walkę o odbcie krolestwa z rak Erika tez bedzie trudno odegrać. Watpie bys byl az tak barzdo powazany w Stormwind z powodu wykowania broni, chyba ze bylbys w tym mistrzem.
Co do fabuly to nie mam wiecej zastrzezen poza tym, ze napisales ze znasz Stormwind z pdrozy z ojcem, ale drogi powrotnej z tamtad do domu juz nie znales. Ja dla mnie troche dziwne.
Ogólnie ladnie napisane, ale radze zmienic fabule na troche mniej "rozowa".

Post #5 03 May 2006, 17:37
Ten opis bardzo mi sie podoba. Czytam go z zaciekawieniem. Naprawdę mysle, ze Tumli zasluguje na wejscie w swiat MW. Ogolnie stawiam duzego plusa i jestem zdecydowanie na Tak!
Post #6 03 May 2006, 20:01
Jasne taki opic klasy C... Nieskąplikowany, z prostą fabułą, szybki, łatwy i przyjemny... Nie do zrealizowania w WoWie.
Post #7 04 May 2006, 12:46
😊 Bardzo mi sie podoba ten opis 😊
Post #8 04 May 2006, 13:25
Tumli

ip 81.15.162.4
QUOTE(Gosia_12 @ May 3 2006, 06:37 PM)
Ten opis bardzo mi sie podoba. Czytam go z zaciekawieniem. Naprawdę mysle, ze Tumli zasluguje na wejscie w swiat MW. Ogolnie stawiam duzego plusa i jestem zdecydowanie na Tak!
[right][snapback]15598[/snapback][/right]


ip 81.15.162.4
QUOTE(Jarek_13 @ May 4 2006, 01:46 PM)
😊 Bardzo mi sie podoba ten opis  😊
[right][snapback]15660[/snapback][/right]


Ocenianie samemu przez siebie wlasnego posta + ukrywanie sie pod nickami 😂
Post #9 04 May 2006, 14:17
To to sami IP co Tumliego?? Jesli tak to odrau jestem za banem. Przegiales.
🙂 🙂 🙂 🙂
Post #10 04 May 2006, 18:19
Jaki lol 😀 opis nawet nwet i bys moze dostal konto ale teraz 😀

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026