📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Recovered topic 5099
« Wróć do forum  •  8 post(ów) w temacie
Post #1 09 May 2006, 16:28
Imię: BOBEREK
Rasa: Nieumarly
Klasa: Wojownik
Wzrost: 123 cm
Wiek: 99 lat
Waga: 105kg


Kalimdor, 4 lata po Zjednoczeniu Ner'zhula z Arthasem.Barrens... Lecę
wraz z całą Hordą dziwnych stworzeń, znajdują się tutaj istoty od Taurenów
po Gobliny. Byli?my posiłkami które miały dotrzeć do pewnej twierdzy przymieza na
południu Barrens,byliśmy już w połowie drogi do celu, wtem na pokład wyszedł
pewien Goblin wraz z nim jego pobratymiec który trzymał beczkę z prochem czy
innym materiałem wybuchowym.... Nie zrobił na nikim specjalnego wrażenia, był
zapewne jednym z Naszych najemników każdy tak myślał, pózniej okazało się jak
bardzo się myliliśmy...Jeden ze skrzatów zaczął coś mamrotać pod nosem-wyglądało
to na liczenie, gdy skończył krzyknął coś a jego ''kolega'' zdetonował ładunek!!
I wszystko wyleciało w powietrze! Nie było co ani nikogo zbierać....
Po tym wszystkim obudziłem się w Jungli - jak to mi się wydawało, była
to po prostu jakaś oaza, gdy wreszcie oszołomiony po całym wypadku
ustałem na nogach, podniosłem z ziemi miecz, chwile po tym zaatakował
mnie Konio-Ludz(Centaur) był on doświadczonym wojownikiem, przewyższał
mnie w wielu dyscyplinach lecz moja zawziętość i chęć przetrwania jest
bardzo silnym sojusznikiem, w finałowej scenie pojedynku wkroczył
(pewnie przypadkowo)Troll, wspólnymi siłami zniszczyliśmy agresora...
Tuż po walce, przedstawił mi się jako Rienz był Kapłanem preferującym Mroczną,
naprawdę Mroczną stronę kapłaństwa....Trom-Ka! Trollu, jestem Avenkall, jestem
jak widzisz Orkiem. Wywodzę się z 2 klanów, Ojciec należał do klanu Płonącego Ostrza,
a matka była w Mrocznym Wilku. W odróżnieniu od Moich braci przekładam Miecze nad Topory,
wzięło się to pewnie przez moje pokrewieństwo z Płonącym Ostrzem...
Od tego momentu zaczęła się moja przyjazń z Rienz'em...Teren gdzie
się rozbili nie był pełen bestii, była bardziej sawanną, pełen Żyraf,
Zebr i Kodo, więc mogliśmy spędzić noc w miarę bezpiecznie, przez wiele
dni błąkaliśmy się po Barrens aż w końcu dotarliśmy do Rzeki dzielny Durotar
od Barrens. W pewnym momencie zboczyliśmy z drogi i trafiliśmy do miejsca zwanego
Doliną Wyzwań(Valley of Trials) I chcą rozwinąć swoje umiejętności i
dowiedzieć się więcej na temat tego 'zamachu' na Zeppelina....
Post #2 09 May 2006, 16:37
"Trom-Ka! Trollu, jestem Avenkall, jestem
jak widzisz Orkiem." chcesz byc nieumarlym czy orkiem ??

opowiadanie jest dziwne ale zmien co niece daje NIE dopuki nie poprawisz.
Post #3 09 May 2006, 16:46
QUOTE
Imię: BOBEREK

No prosze nie bądź żałosny... Nieumiejętność wybrania imienia odpowiedniego dla świata fantasy już mówi samo za siebie :/
Tak świetna jak Baranek :/
QUOTE
daje TAK

ech... czytać ksiązki panie i panowie... tam się dowiecie jak sie powinno pisać...
Post #4 09 May 2006, 19:52
[center]NIE[/center][center](dopracować)[/center]

Wątek opowiadania całkiem niezły i dynamiczny. O wiele gorzej z wykonaniem. Jest tam masę błędów, niedopisanych "kresek" i "kropek". Niepotrzebnie, a właściwie wogóle nie powinno pisać się nazw takich jak Zebra dużą literą. Jestem na tak, ale kiedy to dopracujesz. Dlaczego pisałeś tak, jakbyś nie chciał dojść do końca prawego marginesu? Tzn. Naciskałeś enter, jeszcze przed końcem linijki. Nie stawiasz dobrze kropek i przecinków, tzn. piszesz, np. tak "Barrens,byliśmy" "Rienz'em...Teren". No i najważniejsze- masz 123cm wzrostu, a ważysz 105kg?! Powinno być na odwrót, bo nieumarły to skóra i kości!

QUOTE
Byli?my posiłkami które miały dotrzeć do pewnej twierdzy przymieza na
południu Barrens,byliśmy już w połowie drogi do celu, wtem na pokład wyszedł
pewien Goblin wraz z nim jego pobratymiec który trzymał beczkę z prochem czy
innym materiałem wybuchowym....
Lit.(?)- Byliśmy
Int.- posiłkami, które
Pomyłka(?)- wszedł
Ort.- goblin
Styl.- ..., a wraz z nim
Int.- pobratymiec, który

QUOTE
był
zapewne jednym z Naszych najemników każdy tak myślał,
Ort.(?)- naszych
Styl.- najemników- każdy (tu czegoś brakuje, np."-")

QUOTE
pózniej okazało się jak
bardzo się myliliśmy...
Lit.- później

QUOTE
Po tym wszystkim obudziłem się w Jungli
Ort.(?)- dżungli (jeśli o nią chodziło)

QUOTE
chwile po tym zaatakował
mnie Konio-Ludz(Centaur) był on doświadczonym wojownikiem,
Lit.- chwilę
Lit.+Ort.- konio-ludź

QUOTE
Od tego momentu zaczęła się moja przyjazń z Rienz'em...
Lit.- przyjaźń

Jeżeli już piszesz o Barrens, to trzeba pisać The Barrens, bo tak się to nazywa, jeśli trzymać się angielskiej nazwy.
Do tego było masę interpunkcji, ale po prostu nie chciało mi się tu ich pisać.
Post #5 13 May 2006, 06:06
Pixar mówi za mnie =P. Ma racje jest dużo niedopracowania, błędów, stylów, 0 opisów swojej postaci ( no moze 'jestem Orkiem') i mało opisów walki, postaci innych i odrobine zakrótkie. Możesz opis zrobić oddzielnie tak jak mają to niektórzy. Jak narazie jestem na NIE ale założe się ze po dwóch, trzech editach będe na tak. ROZWIŃ, bo naprawde jest warto tutaj grać.
KEt
Post #6 13 May 2006, 06:29
o Pixar dziekuje wyreczyles mnie 😀

przyczepie sie jeszcze do jednej rzeczy , chcialbym przypomniec , ze DOPIERO PRZYCHODZICIE DO TEGO SWIATA , do swiata Mrocznych Wrot wiec.... koledzy i kolezanki nalezaloby przeczytac historie powstania MW chociazby przejzec... tak dla przyzwoitosci


.... podrawiam ....
Post #7 13 May 2006, 09:23
Widze że moja pierwsza postac niezabardzo wam sie spodobała wiec napisałem drugą (właśćiwien napisałem chyba z dzieśięć ale drugą daje na forum)
mam nadziej że sie wam spodoba

http://wow.page4u.pl/index.php?showtopic=5143
Post #8 13 May 2006, 09:57
ta druga to chyba jakiś kiepski żart...

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026