|
Post #1
09 May 2006, 16:28
Imię: BOBEREK
Rasa: Nieumarly Klasa: Wojownik Wzrost: 123 cm Wiek: 99 lat Waga: 105kg Kalimdor, 4 lata po Zjednoczeniu Ner'zhula z Arthasem.Barrens... Lecę wraz z całą Hordą dziwnych stworzeń, znajdują się tutaj istoty od Taurenów po Gobliny. Byli?my posiłkami które miały dotrzeć do pewnej twierdzy przymieza na południu Barrens,byliśmy już w połowie drogi do celu, wtem na pokład wyszedł pewien Goblin wraz z nim jego pobratymiec który trzymał beczkę z prochem czy innym materiałem wybuchowym.... Nie zrobił na nikim specjalnego wrażenia, był zapewne jednym z Naszych najemników każdy tak myślał, pózniej okazało się jak bardzo się myliliśmy...Jeden ze skrzatów zaczął coś mamrotać pod nosem-wyglądało to na liczenie, gdy skończył krzyknął coś a jego ''kolega'' zdetonował ładunek!! I wszystko wyleciało w powietrze! Nie było co ani nikogo zbierać.... Po tym wszystkim obudziłem się w Jungli - jak to mi się wydawało, była to po prostu jakaś oaza, gdy wreszcie oszołomiony po całym wypadku ustałem na nogach, podniosłem z ziemi miecz, chwile po tym zaatakował mnie Konio-Ludz(Centaur) był on doświadczonym wojownikiem, przewyższał mnie w wielu dyscyplinach lecz moja zawziętość i chęć przetrwania jest bardzo silnym sojusznikiem, w finałowej scenie pojedynku wkroczył (pewnie przypadkowo)Troll, wspólnymi siłami zniszczyliśmy agresora... Tuż po walce, przedstawił mi się jako Rienz był Kapłanem preferującym Mroczną, naprawdę Mroczną stronę kapłaństwa....Trom-Ka! Trollu, jestem Avenkall, jestem jak widzisz Orkiem. Wywodzę się z 2 klanów, Ojciec należał do klanu Płonącego Ostrza, a matka była w Mrocznym Wilku. W odróżnieniu od Moich braci przekładam Miecze nad Topory, wzięło się to pewnie przez moje pokrewieństwo z Płonącym Ostrzem... Od tego momentu zaczęła się moja przyjazń z Rienz'em...Teren gdzie się rozbili nie był pełen bestii, była bardziej sawanną, pełen Żyraf, Zebr i Kodo, więc mogliśmy spędzić noc w miarę bezpiecznie, przez wiele dni błąkaliśmy się po Barrens aż w końcu dotarliśmy do Rzeki dzielny Durotar od Barrens. W pewnym momencie zboczyliśmy z drogi i trafiliśmy do miejsca zwanego Doliną Wyzwań(Valley of Trials) I chcą rozwinąć swoje umiejętności i dowiedzieć się więcej na temat tego 'zamachu' na Zeppelina.... |
|
Post #2
09 May 2006, 16:37
"Trom-Ka! Trollu, jestem Avenkall, jestem
jak widzisz Orkiem." chcesz byc nieumarlym czy orkiem ?? opowiadanie jest dziwne ale zmien co niece daje NIE dopuki nie poprawisz. |
|
Post #3
09 May 2006, 16:46
QUOTE Imię: BOBEREK No prosze nie bądź żałosny... Nieumiejętność wybrania imienia odpowiedniego dla świata fantasy już mówi samo za siebie :/ Tak świetna jak Baranek :/ QUOTE daje TAK ech... czytać ksiązki panie i panowie... tam się dowiecie jak sie powinno pisać... |
|
Post #4
09 May 2006, 19:52
[center]NIE[/center][center](dopracować)[/center]
Wątek opowiadania całkiem niezły i dynamiczny. O wiele gorzej z wykonaniem. Jest tam masę błędów, niedopisanych "kresek" i "kropek". Niepotrzebnie, a właściwie wogóle nie powinno pisać się nazw takich jak Zebra dużą literą. Jestem na tak, ale kiedy to dopracujesz. Dlaczego pisałeś tak, jakbyś nie chciał dojść do końca prawego marginesu? Tzn. Naciskałeś enter, jeszcze przed końcem linijki. Nie stawiasz dobrze kropek i przecinków, tzn. piszesz, np. tak "Barrens,byliśmy" "Rienz'em...Teren". No i najważniejsze- masz 123cm wzrostu, a ważysz 105kg?! Powinno być na odwrót, bo nieumarły to skóra i kości! QUOTE Byli?my posiłkami które miały dotrzeć do pewnej twierdzy przymieza na Lit.(?)- Byliśmypołudniu Barrens,byliśmy już w połowie drogi do celu, wtem na pokład wyszedł pewien Goblin wraz z nim jego pobratymiec który trzymał beczkę z prochem czy innym materiałem wybuchowym.... Int.- posiłkami, które Pomyłka(?)- wszedł Ort.- goblin Styl.- ..., a wraz z nim Int.- pobratymiec, który QUOTE był Ort.(?)- naszychzapewne jednym z Naszych najemników każdy tak myślał, Styl.- najemników- każdy (tu czegoś brakuje, np."-") QUOTE pózniej okazało się jak Lit.- późniejbardzo się myliliśmy... QUOTE Po tym wszystkim obudziłem się w Jungli Ort.(?)- dżungli (jeśli o nią chodziło)QUOTE chwile po tym zaatakował Lit.- chwilęmnie Konio-Ludz(Centaur) był on doświadczonym wojownikiem, Lit.+Ort.- konio-ludź QUOTE Od tego momentu zaczęła się moja przyjazń z Rienz'em... Lit.- przyjaźńJeżeli już piszesz o Barrens, to trzeba pisać The Barrens, bo tak się to nazywa, jeśli trzymać się angielskiej nazwy. Do tego było masę interpunkcji, ale po prostu nie chciało mi się tu ich pisać. |
|
Post #5
13 May 2006, 06:06
Pixar mówi za mnie =P. Ma racje jest dużo niedopracowania, błędów, stylów, 0 opisów swojej postaci ( no moze 'jestem Orkiem') i mało opisów walki, postaci innych i odrobine zakrótkie. Możesz opis zrobić oddzielnie tak jak mają to niektórzy. Jak narazie jestem na NIE ale założe się ze po dwóch, trzech editach będe na tak. ROZWIŃ, bo naprawde jest warto tutaj grać.
|
|
Post #6
13 May 2006, 06:29
o Pixar dziekuje wyreczyles mnie 😀
przyczepie sie jeszcze do jednej rzeczy , chcialbym przypomniec , ze DOPIERO PRZYCHODZICIE DO TEGO SWIATA , do swiata Mrocznych Wrot wiec.... koledzy i kolezanki nalezaloby przeczytac historie powstania MW chociazby przejzec... tak dla przyzwoitosci .... podrawiam .... |
|
Post #7
13 May 2006, 09:23
Widze że moja pierwsza postac niezabardzo wam sie spodobała wiec napisałem drugą (właśćiwien napisałem chyba z dzieśięć ale drugą daje na forum)
mam nadziej że sie wam spodoba http://wow.page4u.pl/index.php?showtopic=5143 |
|
Post #8
13 May 2006, 09:57
ta druga to chyba jakiś kiepski żart...
|
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |