📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Recovered topic 5101
« Wróć do forum  •  7 post(ów) w temacie
Post #1 09 May 2006, 16:49
Imię: Aschen
Rasa: Troll
Wygląd zewnętrzny: Wzrost przecietny, jak na trolla. Wlosy fioletowe, zgnitozielona skóra. Chudy, żylasty, zawsze lekko zgarbiony. Jednym slowem- troll.

Historia postaci:

Urodziłem sie wiele zim temu, w małej wiosce nieopodal Ogrimmaru.
Od pradziada wszyscy męscy potomkowie byli wojownikami. Ja jestem wyjątkiem.

Ojciec na siłe staral sie zrobić ze mnie wojownika. Jakoś mu to nie wychodziło. Z tego powodu często dostawałem. Nigdy walka wręcz nie szła mi mi tak dobrze jak braciom, a mam ich 3. Ciągłe nabijanie się z ich strony spowodowało, że mam do nich uraz. Wyszydzenia, kpiny, nigdy im tego nie zapomnę...

Pewnego dnia do wioskowego szamana zawitał kapłan imieniem Nazarth.
Nie wiem, w jakim celu, ani o czym rozmawiali. Lecz gdy kapłan zbierał się do odjazdu, wydarzyła się dziwna rzecz. Otóż, został on napadnięty przez ludzkiego niewolnika! Kapłan ten, rzucił na niego jakiś czar, i człowiek zginął na miejscu. Do tamtej pory, kapłani kojarzyli mi się tylko z leczeniem, wskrzeszaniem i innymi podobnymi sprawami. Jak się okazało mogą być całkiem skuteczni w walce. W tym samym dniu, kilka godzin wcześniej, zostałem mocno pobity przez ćwiczących braci. Poużywali sobie na słabszym i młodszym. Obie te sytuacje spowodowały, że coś mnie pchnęło i podszedłem do kapłana.

Bez żadnego powitania powiedziałem "Ja chcieć uczyć się na kapłan, taki jak Ty być i ja chcieć być mocny kapłan taki jak Ty". Kapłan spojrzał na mnie zdziwiony a ja dodałem "Ja nie chcieć być wojownik ja chce być kapłan, bo..." urwałem. Kapłan, o dziwo nie był zirytowany, raczej zaciekawiony spytał, „Czemu chcesz być kapłanem?". Mimo iż nie powinienem opowiedziałem wszystko o wyzwiskach, poniżaniu. O tym ze nie chce być wojownikiem, ze chce być kapłanem. O tym, ze chce się zemścić za wszystkie lata poniżeń.
Los mi sprzyjał. Nazarth zabrał mnie ze sobą gdyż, jak to określił, chęć zemsty powoduje, ze troll uczy się chętniej.

Przez kilka lat uczyłem się w klasztorze. Głównie czytania, pisania i poprawnej wymowy.
Z początku nie szło mi to najlepiej, lecz samozaparcie i chęć rewanżu powodowały, że zdołałem nadrobić braki, a nawet pokazać się od lepszej strony! Po nauce podstaw, zaczęto nam wpajać wiedze o świecie.
Zacząłem się wtedy niecierpliwić. Chciałem jak najszybciej uczyć się magii. Nauczyciele jednak mieli swój tok nauczania, swój rytm. "Kapłan, podobnie jak mag, ma być wykształcony. Ma odróżniać się od chołoty", tak mawiał jeden z mistrzów. Podczas nauki spotkałem może 2 trolle. Praktycznie wszyscy uczniowie to nieumarli. Życie w klasztorze to nie była sielanka. Nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Rzadko, kiedy miałem jakikolwiek czas wolny, gdyż w przerwach w nauce każdy miał jakąś prace. Ja miałem zamiatać hol. Wytrwałem do tego, co chciałem. Nauki magii. Okazało się to bardzo trudne, zwłaszcza dla tępego trolliego umysłu, jaki wówczas posiadałem. Teraz jednak wiem, że nie poradziłbym sobie gdyby nie wcześniejsze wykłady o świecie, które uczyły myśleć.

Mimo braku czasu, udało mi się wpaść w tarapaty. Gdy wracałem po uprzątnięciu holu do swojego pokoju, natknąłem się na 2 nieumarłych...
- Ty patrz, glupi troll! Ciekawe co on tutaj robi?!
- Pewnie wzięli go do sprzątania. Na nic więcej taki troll nie jest tutaj potzebny.
Szli tak za mną i mnie denerwowali. Wzbierała we mnie coraz wieksza zlość...
W końcu nie wytrzymałem i się na nich rzuciłem. Większy i silniejszy bez trudu powaliłem dwa lekkie chodzące zwłoki. Pech chciał, że w tym czasie przechodził korytarzem jeden z mistrzów.
- Co tutaj sie wyprawia?! -zawołał
- Ten troll nas zaatakował bez powodu!
Mistrz nie dał mi szans na wytłumaczenie.
- Przez miesiąc będziesz wykonywał dodatkowo prace tych dwóch uczniów.
Wkurzyłem się jeszcze bardziej... Jak mam cierpiec to przynajmniej zasłużenie, pomyślałem. Chwyciłem jednego nieumarłego i rzuciłem nim w drugiego...
- Ciesz się, że jestem w dobrym humorze- powiedzial mistrz- Tylko 3 miesiące będziesz pracował zamiast tych dwoje.
Gdy wrociłem do pokoju, bylem tak zły, że uderzyłem z całej siły w ściane. Złamałem wtedy rękę... Kolejne 3 miesiące byly naprawdę ciężkie, lecz jakoś sobie poradziłem.

W końcu moje studia dobiegły końca. Wiem, ze Nazarth ma racje. Chęć zemsty, lub pewnego rodzaju rewanżu powoduje, że dąży się do celu znacznie szybciej i pewniej. Dlatego nie zrezygnuję z zemsty.
Teraz zaczyna się nowy etap mojego życia. Zobaczę, co przyniesie mi los...
Post #2 09 May 2006, 16:59
opis..?? powiedzmy ze mi sie podoba i jestem na tak.. Dopisz krotka historie, epizod z zycia ktory odda twoje zachowanie i powinno byc bardzo dobrze, ale i tak jestem na tak!!!
Post #3 09 May 2006, 17:19
MATTEKK7 OK. Dodałem mały epizodzik :]
Post #4 09 May 2006, 17:20
jak dla mnie + historia jest dobra i w znaczym stopniu oddaje charakter opisywanej postaci jeśli ktoś sie nie zgadza prosze przeczytać raz jeszcze +
Post #5 09 May 2006, 18:04
widzisz, jak sie chce to mozna. Teraz powinno byc juz wszystko ok czekaj na Ipkissa i powodzenia, do zobaczenia w grze!!!
Post #6 09 May 2006, 18:59
przeczytałem opis bo sam zaczałem pisać swój, mi sie on podoba, ide umieścic swoj..
Post #7 12 May 2006, 11:35
Opis nawet mi się podoba. Dobrze oddany charakter postaci i jej miejsce w śiwecie.
Niepokoja mnie jednak ci nieumarli. To istoty z reguły spokojne, nie impulsywne i zamknięte w sobie. Mają za sobą zwykle prawdziwe życie więc wiedzą o świecie sporo. Wątpię aby obeśmiali Trolla tak sobie, aczkolwiek nie jest to wykluczone. W każdej rasie sa osobniki "wyjątkowe" 😀 A poza tym to twoi sojusznicy w walce z Przymierzem więc nie powinieneś mieć urazu do innych przedstawicieli naszej rasy. Mam nadzieję że się spotkamy w grze i wtedy się o tym przekonasz.

Jestem na tak.

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026