|
Post #1
09 May 2006, 20:53
To jest mój pierwszy opis postaci, więc nie wiem czy wyszedł najlepiej Proszę o ocenę moich wypocin niezależnie od tego czy będzie to pozytywna praca czy taż nie.
Poprawiłem trochę moją postać, ale dalej nie wiem czy będzie dobra (Nigdy przedtem nie tworzyłem postaci, więc mi to trochę toporni idzie, ale się staram) Imię: Majer Rasa: Elf Klasa: Druid Wzrost: 190 cm Wiek: 300 Lat Waga: 70kg Urodzony w Parravon, w zamożnej rodzinie szlacheckiej. Ojciec Właściciel firmy zajmującej się wyrobem tkanin, matka i dziadek zostali zabici przez złodziei, którzy ukradli starożytną magiczną zbroje dziadka, była ona naszym skarbem rodzinnym, i dziadek z matką próbowali nie dopuścić do jej kradzieży. Oddali za to swe cenne życia. Ojciec nie mógł pogodzić się z ich śmiercią, tak jak i ja, ale gdyby nie ciocia, która nas podtrzymywała na duchu to było by już całkiem źle ze mną i moim ojcem. Ta złota osoba była z nami przez wszystkie trudne chwile dopóki prawie wszystko nie wróciło do normy. A trwało to kilka lat. A jak już się pozbieraliśmy ojciec próbował odnaleźć skradziony skarb rodzinny. Szukał gdzie tylko się da, jak się da i nie szczędził środków by ją odnaleźć. Ja Zrobiłbym wszystko by ją odnaleźć nawet przeszedłbym przez Mroczne Wrota. Ojciec opłacał łowców nagród by ją odnaleźli, ale bez skutku. Nawet sam wyruszył w podróż, ale także bez skutku. Dowiedział się jednak gdzie są złodzieje i wysłał po nich. A gdy już ich schwytali, okazało się, że zbroi już nie mają, sprzedali ją. W końcu ja postanowiłem wyruszyć w podróż na poszukiwania, przemierzam wszystkie krainy, państwa, miasta, wioski, by ją odnaleźć. Walczę z różnymi przeciwnościami losu, by odnaleźć Skarb Rodzinny. Po kilku miesiącach podróży spostrzegłem, że sakiewka jest prawie pusta. Wstąpiłem do oberży na nocleg i spostrzegłem na ścianie przy barze wiszące ogłoszenia. Podszedłem do niej i zacząłem czytać. Po kilku chwilach czytania nie znalazłem żadnej interesującej notki, więc posłem do stolika i zamówiłem wino i posiłek. Podczas oczekiwania na kolacje rozglądałem się po oberży, po chwili przyszła barmanka z kolacja, Podała ją i zacząłem spożyłem strawę. Po kolacji delektowałem się winem (mizernym gdyż nie było ono elfie), i niespodziewanie pojawił się przede mną krasnolud z człowiekiem. Czegóż sobie życzycie panowie (odpowiedziałem). Co w takim miejscu jak to robi elf? - Szukam czegoś. - Więc jesteś najemnikiem, bo nie widziałem jeszcze elfa, który podróżuje sam i obraca się wokół innych ras niż ich własna. Musi to być ważny powód. - W rzeczy samej, widzę, że jestem jak otwarta księga dla pana, ale nadal nie rozumie czegóż sobie życzycie ode mnie??. - Szukamy kompanów w podróży, a długo włosy elf świetnie do nas by pasował, nie prawdaż. - Może i tak. - Możemy się przysiąść? - Oczywiście. - Po dłuższej konwersacji z nieznajomymi postanowiłem wyruszyć z nimi, gdyż mogliby mi pomóc odzyskać Rodzinną pamiątkę. Następnego dnia wyruszyliśmy w podróż na północ. Ja elf cienia o niebieskich oczach i długich jasnych włosach (przystojny) podróżowałem z rudowłosym krasnoludem z brodą do samych kostek dobrze zbudowanym i człowiekiem dość wysokim o kruczo-czarnych włosach. Jako niespotykana drużyna wyruszyliśmy w stronę Mrocznych Wrót. Teraz chyba będzie dobrze |
|
Post #2
09 May 2006, 21:17
malo wciagajace, brak opisu postaci (wyglad i charakter), krotkie...narazie jestem na nie...popraw (znacznie) to zobaczymy..to co napisales mozesz potraktowac jak wstep (po drobnych zmianach)
|
|
Post #3
09 May 2006, 22:29
jeśli mam być szczery to historie czyta sie jak opracowanie książek z podstawówki bez obrazy 😊 ale brakuje konkretnych szczegółów może nie tyle opsuje całą tą gonitwe za zbroją ile TWOJE własne udczucia i to co wtedy czułeś... staraj sie oddać charakter swojej postaci i napisz czym ona konkretnie jest bo MY tak naprawde szamanami z jasnowidzeniem nie jesteśmy 😛 ... pozdro
|
|
Post #4
12 May 2006, 09:13
Jak na mój gust takie dzieci powinny czytać regulamin bo to juz szczyt zeby taki gosc wchodzil tu i nie pisal nic poza tym wyzej. Warn moim zdaniem.
Co do postaci to nawet niezle ale : Ojciec Dyrektor ; to mi sie kojarzy z Rydzykiem ;D A poza tym zbyt różowy scenariusz troche. Ale ogólnie ja na tak. |
|
Post #5
12 May 2006, 10:38
Jeśli chodzi o mnie że niby jestem dzieckiem to troche nie trafione stwierdzenie (18 lat skończone w zeszłym roku) I co do regulaminu to także czytałem więc prosze najpierw się dowiedzieć a potem obgadywać ludzi jeśli można. 😐
|
|
Post #6
12 May 2006, 11:24
No cóż. Trzeba umieć czytać ze zrozumieniem. Widać nie każdy takową umiejętność posiada. To nie było do ciebie.
Opis napisąem niżej i moją uwagę co do niego, a to wyżej to do tego skatecośtam. |
|
Post #7
12 May 2006, 11:26
nie czytałem nic ze wcześniejszych komentarzy, ale nawet czterdziestoletni staruch może być dzieckiem. Wiek nie określa osobowości... Bardzo mnie śmieszą teksty w stylu "mam 18 lat... nie jestem dzieckiem!". Ja tam chętnie bym sobie wrócił do beztroskich lat kołysek...
|
|
Post #8
12 May 2006, 19:23
Koza zwracam honor.
Satch też masz racje co do wieku nie ma wątpliwości, ale jakoś tak ludziom nie bardzo leżny na duch jeśli się mówi do nich dzieci ja się nie obraże bo po co i postaram się na przyszłość urzywać innych określeń. |
|
Post #9
13 May 2006, 06:36
hmm wroce ze szkoly to skomentuje i bedzie edit ;P teraz nie zdaze za duzo... by pisac, w kazdym razie ... opis nadaje sie do gruntownej poprawki
no i ten ojciec dyrektor pffffffffff |
|
Post #10
13 May 2006, 12:32
Jezu co wyście się uczepili tego Dyrektora, Ale dobra jak nie pasuje do calosci to zmienie w koncu to ma byc dobry opis postaci a nie jakies tam na odwal sie. Postaram się jeszcze dopracować całość nie zmieniająć trteści 😛
Już coś tam poprawiłem więc teraz prosze o komętaże |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |