|
Post #1
21 May 2006, 10:40
Opis postaci:
Wzrost: 80 cm Waga: 20 kg Oczy: Błękitne niczym bezchmurne niebo Kolor włosów: Brązowe Historia postaci: Od gór powiało mroźnym i świeżym poiwetrzem. Mała postać wciągnęła powietrze do płuc i zastygła przez chwilę w bezruchu, jak gdyby je smakując. Taaak, górskie powietrze to nie to, co tam w dole. Tam gdzie żyją wszyscy inni. Biedacy... Góry były jej domem odkąd odkryła swe powołanie. Wiele gnomów wykazywało talent magiczny, jednakże w przypadku Asabelle, talent do magii nie był miło widziany przez pobratymców. Problem tkwił nie w samym talencie, gdyż jak już powiedziałam jest on raczej powszechny wśród rozumnych gnomów, panów technologii. O nie, niechęć do umiejętności magicznych Asabelle, wynikał z magii która była w niej. Każdy ma w sobie jakąś magię. Może być silna, może być słaba, może być spokojna, lub wyrywająca się na wolność. Może być także plugawa. I to właśnie z takim przypadkiem magii wewnętrznej mamy do czynienia. Decyzję o uczieczce w góry gnomka podjęła po tym, gdy zmieniła małego królika w odrażające plugastwo. Sama nie wiedziała kiedy to się stało, po prostu bawiła się ze swoim domowym futrzakiem, gdy nagle ten zaczął się wyrywać jej z rąk i piszczeć, piszczeć ze strachu. A strach jego był ogromny. Zanim Asabelle cokolwiek zrozumiała, jej dłonie owinęła zielonkawa poświata. Krew, która leciała z odrapanych rąk gwałtownie uniosła się w górę i pomknęła wprost w króilczka, który skamienial ze strachu. Gdy tylko się z nim zetknęła, zwierzak zapiszczał przeraźliwie. Zwinął się w kłebek, a jego ciałem miotały straszliwe konwulsje. Asabelle wciąż krwawiła i z przerażeniem patrzyła jak jej krew wciąż i wciąż wchodzi w królika. Po paru chwilach, które wydawały się wieczonścią, poświata wokól dłoni zniknęła. Gnomka ze strachem przyglądała się futrzakowi. Przeżył. Ale pewnie wolałby nie przeżyć. Wokół niego podłoga była uwalana krwią, wypadła mu cała sierść , miejscami skóra odeszła od mięśni i zwisała luźno. Oczy wyparowały. Plugastwo przyglądąło się ślepymi oczami Asabelle. Czekało na rozkazy. Nigdy ich jednak nie otrzymało- gnomka, która odzyskała czucie w nogach (i ustach) uciekła z krzykiem. Nikt więcej jej nie widział. Miała wtedy jedynie 8 lat. Nie miałaby szans przeżyć w górach, gdyby nie Coś. Coś utrzymywało ją przy życiu, Coś sprawiało, że zawsze znajdowała akurat to, co było jej najbardziej potrzebne. W końcu osiedliła się na szczycie jednej z gór. Nikt jej tu nie przeszkadzał. Nikt nie potępiał. Nikogo nie mogła skrzywdzić. Długie medytacje na świeżym górskim powietrzu pomogły jej odzyskać spokój ducha. Dużo czasu poświęcała na badania swej magii, w czym pomoagało jej Coś- dziwnym trafem zawsze jakoś domyślała się tego, co chciała wiedzieć. Gnomka jest dobrą dziewczyną. Może o tym świadczyć sam fakt, że uciekła w góry także po to, by nikogo więcej nie skrzywdzić. Lata samotności sprawiły, że stała się lekkim dziwakiem (Coś nie ułatwiał sprawy). Nawet jak na gnoma. Nieco skryta i ostrożna w stosunku do innych. Asabelle nie jest potężna. Nigdy nie była. Długi pobyt w górach pomógł jej jedynie (lub aż) odzyskać wewnętrzny spokój i opanować strach przed swym potencjałem. Magia ją jednakże ciekawiła. Wiele lat po ucieczce (sam nie wiedziała ile dokładnie) postanowiła, że musi wrócić. Opuścić jej ukochany szczyt. Po to, by rozwinąć swe umiejętności. Bała się trochę tego, czego mogła się nauczyć. Jednakże fascynowało ją to. I to się liczyło. Największą jej obawą, było jednak to, czy w ogóle znajdzie kogoś podobnego do niej. Kogoś, kto będzie mógł ją nauczyć. Coś był pomocny, ale nie potrafiła się z nim skontaktować. Musiała zejść. Musiała. |
|
Post #2
21 May 2006, 10:49
Ciekawe, szczególnie fragment z królikiem 😊 opowiadanie zostawia wiele pytań, na które chyba tylko Twoja postać zna odpowiedź 😉 Nie wiem, czym jest "abominacja" 🤔 ale z opisu wynika, że niczym przyjemnym 😉 Może było kilka literówek, czy niepewność co do płci ("ta" abominacja, a zaraz potem "ten"), ale ogólnie jestem na tak, choć nie wiem, czy moje zdanie się liczy, bo sam konta nie posiadam jeszcze...
|
|
Post #3
21 May 2006, 10:52
Wiem, wiem, że literówka jest. Starałam się, żeby ładnie wyszło - jak będę miała czas poprawię błędy. Dziękuję za osądzenie.
|
|
Post #4
21 May 2006, 14:39
Całkiem schludny teks... Bez przesadnej długości i pompy przy zwyczajnych czynnościach. Za mało tu widać twoją postać. Opisz jej charakter bardziej szczegółowo i dodaj troche gnomiego braku zrównoważenia.
Nie wiem czy w polskim istnieje takie słowo jak abominacja, nie che mi sie sprawdzać. Z ang. Abomination to po prostu plugastwo. Zmień to. Polski to piekny język i nie ma po co go kalac takimi naleciałościami. |
|
Post #5
21 May 2006, 15:46
Dziękuję za radę, już poprawiłam. Mam nadzieję, że już nie będzie innych tego typu błędów.
|
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |