|
Post #1
29 May 2006, 20:39
Imię: Leny
Nazwisko: Tao Rasa: Człowiek Klasa: Paladyn Wiek: 18 lat Wzrost: 189 cm Waga: 79 kg Leny jest to dobrze zbudowany mężczyzna. Widać, że dba o siebie i o swoje zdrowie. Ma zielony kolor oczu. Przez jego klatkę piersiową przechodzi rana pozostawiona od czasu walki z wilkiem leśnym. Jego broda, wąsy i włosy są w kolorze blond. Ma dosyć długie włosy które mu czasem przeszkadzały więc spiął je w kitę. Leny jest to postać spokojna i zawsze zanim coś powie to to przemyśli. Chętnie pomaga innym. -------------------------------------------------------------------- Leny zawsze chciał być bohaterem i przeżywać przygody niczym w legendach, jednak nie pozwalała mu na to jego pozycja. On i jego rodzina byli zwykłymi wieśniakami których wszyscy potępiali. Gdy Leny był w wieku ok 16 lat jego matka umarła na bardzo rzadko spotykaną chorobę. A ponieważ w pobliżu wioski nie było żadnej świątyni aby ją uleczyć odeszła z tego świata. Ojciec po śmierci żony załamał się i postradał zmysły. Mniej więcej miesiąc po śmierci jego ukochanej popełnił samobójstwo. W taki sposób Leny stracił oboje rodziców. Postanowił opuścić wioskę w której mieszkał i obrał sobie za priorytet do tarcie do Stormwind - największego miasta Azeroth. Wiedział, że podróż nie będzie łatwa. W końcu musi przejść przez całe Westfall i Las Elwyn. Musiał zdobyć jakąś broń aby sobie poradzić w tej podróży bo na każdym kroku czaiło się niebezpieczeństwo. Zabrał wszystkie pieniądze jakie zostały w jego chacie i poszedł do najblirzszego kupca z bronią i kupił niskiej jakości tarczę oraz krótki jednoręczny miecz. Widać było, że ta broń już dużo przeszła, było na niej widać dosyć duże zadrapania i rysy. Jednak kupił to bo nie było go stać na cokolwiek innego. Kiedy chował do pochwy miecz a tarczę zakładał na plecy zaczął się dziwnie czuć. Poczuł się bardziej dorosły, nigdy wcześniej tak się nie czuł. Myślał, że teraz będzie już łatwo skoro ma oręż. Postanowił jeszcze jeden dzień zostać w domu aby mieć siły na podróż. Spał zaledwie godzinę bo głośny kobiecy krzyk go zbudził. Szybko wstał i wyjrzał przez prawie do końca stłuczone okno i zobaczył prawie całą wioskę skąpaną w płomieniach. Pędem wybiegł z domu ubierając jedynie spodnie i zabierając broń. Już przy wyjściu zaatakował go jeden z bandytów którzy napadli na wioskę. Leny miał niebywałe szczęście ponieważ napastnik praktycznie sam nabił się na otrze miecza. Chłopak wykorzystał to, że jego przeciwnik nie żyje i zabrał mu jego miecz oraz kolczugę i szybko rzucił się do walki. W drugim końcu wioski było słychać walkę - najwidoczniej parę wieśniaków się broniło. Leny wiedział, że ta walka jest przegrana więc zabił jeszcze tylko jednego bandytę i się wycofał. Biegł szybko a więc w mgnieniu oka już był wystarczająco daleko by nikt go nie zauważył. W oddali widział płonące domy i żałował, że nie może być tam by bronić jego rodzinnej wioski. Teraz nie był już tak optymistycznie nastawiony jak kiedyś. Teraz wiedział, że ta podróż będzie cięższa niż się spodziewał. Następne parę dni podróżował bezpiecznie a odżywiał się mięsem królików i pił wodę z jeziorek. Po wielu dniach drogi dotarł do miasteczka Gold Shire. Tam mu powiedziano aby kierował się nie w stronę Stormwind ale do Nortrische Valey. Tam spotak trenerów dla początkujących, nauczy się walki i kupi sobie nowszą broń. Leny posłuchał ludzi i udał się do miejsca dla początkujących podróżników. Już był przy bramie gdy przed nim pojawił się duży wilk leśny. Przez moment się na siebie patrzyli ze skupieniem aż bestia się rzuciła się na chłopaka. Była to trudniejsza walka niż ta z bandytą ponieważ wilk był silniejszy i szybszy od człowieka. Jednym machnięciem łapy wilk zostawił ślad na ciele Lenego. Chłopak siłował się z tą bestią przez jakiś czas i pewnie by z tego nie wyszedł żywy gdyby nie to, że jeden ze strażników bramy zauważył tą walkę. Szybko zareagował pomagając młodzieńcowi. Leny zaczął się wstydzić swojej osoby bo nawet zwykłego wilka leśnego nie mógł sam pokonać. Mimo to nie stracił wiary w siebie bo wiedział, że brama do przygody jest już przed nim otwarta i wystarczy zrobić tylko jeden krok aby wejść do tego świata. Leny postanowił być rycerzem walczącym dla swiatłości ponieważ nie chciał aby powtórzyła się sytuacja z jego dzieciństwa. Nie chciał znowu stracić kogoś bliskiego. Od nowego nauczyciela dostał broń oraz nauczył się używać magii kapłańskiej od podstaw. Teraz czuł, że może dokonać wszystkiego i odbije kiedyś swoją wioskę. |
|
Post #2
29 May 2006, 23:01
QUOTE Westfall i Las Elwyn jezeli tlumaczysz to konsekwentnie QUOTE najblirzszego ah to slowotworstwo, najblizszego - bo blizej QUOTE Szybko wstał i wyjrzał przez prawie do końca stłuczone okno i zobaczył prawie całą wioskę skąpaną w płomieniach. a to krzyk czy szyba go obudzily? no i wioska skapana w plomieniach 😊 skapane w sloncu moze i tak ale plomienie hmmm QUOTE Chłopak wykorzystał to, że jego przeciwnik nie żyje i zabrał mu jego miecz oraz kolczugę i szybko rzucił się do walki. no brawo, toz to szybko musial sie ubierac w tak ciezki stroj , podziwiam QUOTE W drugim końcu wioski było słychać walkę - najwidoczniej parę wieśniaków się broniło. Leny wiedział, że ta walka jest przegrana więc zabił jeszcze tylko jednego bandytę i się wycofał. bohater?ale nie jednak z rozsadkiem, cos mi sie tu kupy nie trzyma QUOTE Biegł szybko a więc w mgnieniu oka już był wystarczająco daleko by nikt go nie zauważył. twoj bohater caly czas porusza sie isce z naddzwiekowa szybkoscia QUOTE Gold Shire razem QUOTE Od nowego nauczyciela dostał broń oraz nauczył się używać magii kapłańskiej od podstaw kaplan czy paladyn bo sie gubie QUOTE Teraz czuł, że może dokonać wszystkiego i odbije kiedyś swoją wioskę mszczacy sie paladyn hmm tozto niezgodne z wychowaniem i naukami napisales w miare skladny ( poza jeszcze paroma powtorzeniami w texcie) opis, nie jest to majstersztyk ale powiedzmy ze m.w. trzyma sie kupy poza tym co widnieje powyzej oczywiscie moglobybyc lepiej... mam wrazenie, ze nie bardzo sie orientujesz kim jest tak naprawde paladyn, wojownik ale jaki.... eh popraw i zapraszam na IRC |
|
Post #3
30 May 2006, 07:44
Historyjka bardzo ładna, ale paladynem sie w ten sposób nie zostaje. Tak możesz zostać wojownikiem, paladyn to długie lata nauk w zakonie, a nie rozmowa z nauczycielem.
|
|
Post #4
30 May 2006, 13:58
Dobra historja jak dla mnie plus. Nie liczac błedów które opisała już KEt i Thorsten
P.S. Zmień nazwisko. Przerpaszam ze to pisze, ale tez mialem problem 😊 Nie ma to jak Król Szamanów... Ja mialem Zick Asakura i zostało tylko Zick... Mogłed dać inaczej, prawdziwe imię które brzmi Hao, lecz do undeada i ogolnie zlej postaci nie pasuje. Zmień nazwisko 😊 |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |