📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Historia Satriana - powrót do karczmy
« Wróć do forum  •  2 post(ów) w temacie
Post #1 11 Jun 2006, 13:49
Drzwi karczmy otworzyły się, w progu pojawiła się rosła postać. Twarzy nie oświetlał ani księżyc, ani nikłe płomyki świec rozstawionych w kątach alkierza. Postać była wysoka, odziana w brudne, zakurzone ubranie. Twarz szpecił około dwudniowy zarost, oczy błyszczały niezdrowo. Do szerokiego, skórzanego pasa przypięty był długi miecz. Nieznajomy podszedł do karczmarza, zdecydowanym gestem zamówiła piwo. Oczy moje, jak i całej sali zwrócone były na przybysza, tu nie lubiano nowych. Stary Marko podszedł do mężczyzny, chciał ujrzeć jego twarz, śmiało sięgnął dłonią do kaptura. Jednak gdy tylko jego palce zetknęły się z materiałem, leżał na ladzie z nożem przystawionym do gardła. Uśmiech zszedł mu z twarzy.

- Dotknij mnie jeszcze raz, a własna matka cię nie pozna!
- Odwal się, padalcu!
Zakapturzony uśmiechnął się niby wąż:
- Posunąłeś się odrobinę za daleko, Marko... Po raz kolejny.
- Satrian?! Nie! To nie możesz być ty! Ty nie masz prawa żyć...
- A jednak przyjacielu. A jednak....

Marko nie zdążył wyksztusić ni słowa więcej. Z jego gardła pociekła gęsta jucha, zdobiąc sztylet przybysza. Zastygli dotąd bywalcy karczmy natychmiast poderwali się z miejsc, wyjmując miecze, sztylety i pałki. Karczmarz schował się za ladą, a tajemniczy osobnik siedział spokojnie popijając piwo. Wytarł broń o kubrak Marka. Wypijając ostatni łyk wyjął miecz i spojrzała drwiącym wzrokiem na otaczających go przeciwników. Oni jednak się tym nie przejęli z dzikimi okrzykami na zaplutych ustach skoczyli by ukatrupić śmiałka, który poważył się zabić ich kompana. Głupcy... Postać zrzuciła brudny płaszcz i zamaszystymi cięciami ostrza powaliła pierwszych przeciwników. Szermierz nagłym wykrokiem w przód pozbawił kończyn kolejnego banitę. Potem już nie patrzyłem. Wszystko było karmazynowe od krwi. Nagle wszystko przycichło - stał tylko on i ja. Byłem przerażony. Podszedł do mnie i spojrzał prosto w moje przestraszone oczy. Zapytacie: „Czy widziałem jego twarz?”

Odpowiedź brzmi „Nie”...
KEt
Post #2 11 Jun 2006, 14:07
zapraszam na irc

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026