|
Post #1
13 Jun 2006, 14:56
-Co? Gdzie?..Gdzie ja jestem? Dlaczego jest tak ciemno? Dlaczego tu tak zimno? Dlaczego nie czuje nic prócz zimna?!
-To nasza ulubiona historia... -Nie prawda! Nienawidzę jej! Ilekroć ją słyszymy ciarki przechodzą nam po plecach -Co to za głosy?! Odpowiedzcie! -Znów mieliśmy sen... -Ten głos...Jest..Przypomina mi coś...O nie..to mój głos.. -Tak, zaczynamy sobie przypominać..hehe -Nie! nie chcę..Ale..Nie..Muszę sie wyzwolić, oswobodzić z pod tego czaru -To nie czary nas trzymają- to...Wola Lisza.. -Nie! Pamiętam siarczysty deszcz i..I świątynie, splugawioną świątynie.. -Tak, taak mówmy dalej... -I jeszcze te śpiewy i..krew -Taak dużo krwi..Haha! -Wszedłem tam, ta świątynia stała się moim grobem! -NASZYM WYZWOLENIEM! Nie rozumiałeś jaką potęgę zwalczasz! Nie chciałeś przyjąć tej mocy, więc trzeba Cie było zmusić... -We wnątrz świątyni było mnóstwo kultystów...Wydałem rozkaz...moim rzołnieżom by ich pozabijali... -Taak! Uwielbiamy takie krwawe sceny! -Nie! Nie chciałem ich zabijać- oni poprostu..oni..to byli nekromanci..ja musiałem ich..nawracać.. -Zakosztowałeś w smaku krwi dużo przed naszym narodzeniem..Dzięki służbie dla paladynów mogłeś wyżynać całe wioski w imię Tyra.. -Tak...Nie! to nie było tak oni... -Zabijałeś kultystów w świątyni, a potem zobaczyłeś ich mistrza.. -..I zabiliśmy go...To znaczy ja go zabiłem... - I w tedy to się stało... - Ściany popękały, sufit się załamał- cała świątnia runęła -Taak... -To było straszne -To był początek..Nasz początek! Pogódź się z tym- teraz masz coś lepszego od śmiertelnej powłoki! Teraz jesteś częścią całego nowego porzątku.TERAZ JESTEŚMY MY! -Tak..Teraz jestem inną istotą..Potworem..Mordercą bez duszy i skrupółów..Teraz jestem.. -..Teraz jesteśmy doskonali! -Kim Ty u diabła jesteś? -Jestem Tobą- Twoją mroczniejszą stroną..Bo widzisz, każdy zabity Twoją ręką rodził w Tobie złość, gniew, gorące niczym serce ziemi zło.. To ja..To MY...W tamtej świątyni to była pułapka zastawiona na Twoją upartą duszę...Kiedy zabiłeś wszystkich w tamtej świątyni obudziłeś w sobie swoje najgorsze rządze-MNIE... -Teraz jesteśmy demonem- złym, nie przewidywalnym zaślepionym gniewiem potworem.. - Taak! Widzę że wraca nam świerzość..Naszego umysłu... - Tak..znów jesteśmy gotowi..zabijać... - A więc otwórzmy oczy...Taak- to dzieło Naszego zniszczenia, ta krew, te ciała to wszystko NASZE dzieło! - Nasze dłonie.. Blade i szare jak popioły mej duszy..Nasze..ciało, pocharatane przez sumienie, czas i... Czyźbyśmy byli...głodni? Taak..Nasze..Ale nadal czujemy głód..Zew krwi... - Wiemy...Wiemy... -Więc chodźmy, czeka nas jeszcze wiele istnień do zniszczenia... -Taak teraz jesteśmy gotowi... |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |