|
Post #1
16 Jun 2006, 14:36
Młody elficki chłopiec siedział nad brzegiem jeziora w pełni pogrążony w swoich marzeniach, w dłoni trzymał mały sztylet - prezent od ojca na dziesiąte urodziny. Jako dziecko usłyszał od dziadka historię o dzielnym wojowniku noszącym przydomek 'Piroth'. Wiele lat temu uwolnił on rodzimą wioskę chłopca od panowania bezlitosnych i odrażających orków. Mimo iż była to legenda, chłopiec w pełni wierzył iż owy wojownik istnieje i przyjdzie mu kiedyś go spotkać. Cisza i atmosfera otaczającego go jeziora pozwalała chłopcowi w pełni odizolować się od otaczającej go przestrzeni i przenieść się w świat marzeń. przebywał tu niemal codziennie. Opis bohatera który usłyszał od dziadka mocno zaszyfrował w swojej pamięci a nawet stworzył jego obraz w swoich marzeniach. Był to wysoki elficki wojownik który budową ciała nie wyróżniał się wśród innych rodaków. Jednakże chłopiec wiedział iż owa postać posiadała długie, rozpuszczone, białe niczym promienie gwiazd włosy. Wyobraził sobie nawet że ich blask potrafił by rozjaśnić najciemniejszą noc. Jego oczy świeciły się jak promienie wschodzącego słońca co przerażało wrogów. Mały chłopiec nie potrafił jednak wyobrazić sobie twarzy wojownika gdyż tej informacji nie usłyszał ani od dziadka ani od nikogo innego. Domyślał się jedynie iż była ona gładka bez mocniejszych zarysów gdyż tak podpowiadał mu rozum.
'Musiał być to naprawdę dzielny i waleczny osobnik, jeżeli w pojedynkę wyzwolił całą wioskę...' - rozmyślał chłopiec. Całym sercem wierzył że gdyby skądkolwiek nadeszło zagrożenie jego dzielny bohater zjawił by się z pomocą. Siedząc i marząc nad brzegiem jeziora mały chłopiec usłyszał przerażający, wręcz bolesny okrzyk. W ułamku sekundy obrócił się do tyłu i zamarł.. w odległości 3 stóp od niego stał wielki i odrażający ork z potężną maczugą w ręce, a na jego twarzy malował się nieprzeciętny uśmiech. Chłopiec stracił panowanie nad ciałem.. nie zastanawiał się nawet skąd się tutaj wziął ork. Wiedział że to już koniec.. wiedział że już nigdy nie przyjdzie mu spotkać swego bohatera a co nawet o nim pomarzyć.. Widok unoszącego się topora spowodował eksplozje paniki u chłopca. Krzyk i płacz zamknął chłopcu oczy bez żadnej nadziei na przeżycie. jednakże po kilku ułamkach sekund chłopiec poczuł się zupełnie bezpieczny, lecz nie widział czemu. postanowił otworzyć powieki.. jego oczom ukazało się ciało martwego orka i wysoka postać.. lecz nie wiedział kto to.. Nagle serce zabiło mu mocniej a oczy otworzyły się dużo szerzej.. to był On.. chłopiec nie mógł uwierzyć własnym oczom. Stał przed nim jego bohater.. żyjąca legenda - Sam Piroth. Nie wiedział co ma robić, ogarnięty był szczęściem jakiego jeszcze w życiu nie doznał lecz również jego ciało było sparaliżowane zaszłą sytuacją. Wysoki elf wyglądał identycznie jak chłopiec wyobrażał sobie w swoich marzeniach, jednakże teraz był to obraz rzeczywisty bez najmniejszych fantazji. Białe Włosy, Świetliste oczy.. nawet twarz wyglądała zupełnie tak jak wyobraził ją sobie chłopiec. Nie mógł uwierzyć w to co widział. Piroth schylił się do niego z przytulnym uśmiechem na twarzy. serce chłopca zabiło mocniej. -upuściłeś sztylet- powiedział. Chłopiec rzeczywiście zauważył że jego sztylet leży za jego plecami. szybko obrócił się i wziął go spowrotem do ręki jednakże kiedy obrócił się ponownie zauważył jedynie ciało orka. Jego bohatera już tam nie było. zewsząd widział zbliżające się palące pochodnie, był to znak iż członkowie rodu chłopca usłyszeli jego rozpaczliwy krzyk. Jednakże mały chłopiec zupełnie się tym nie przejmował, bo wreszcie zobaczył swego bohatera chociaż na małą chwilę.. małą lecz jakże znaczącą.. teraz już wiedział że naprawdę istnieje i gdy będzie trzeba zjawi się ponownie by pomóc potrzebującym.. (...) Wstał i szybko pobiegł w stronę palących się pochodni. |
|
Post #2
16 Jun 2006, 15:52
[center]TAK[/center]
Dobre opowiadanie, nietypowe, może nawet bardzo 😂 Spodobało mi się, mimo tych licznych błędów. Trochę za bardzo Superman ten Piroth, ale może być. Popraw błędy, wklej tekst do Worda i tam je popraw. Wtedy masz moje "tak". [quote] prezent od ojca na 10 urodziny. [/quote] Ort.- 10./dziesiąte [quote] Mały chłopiec nie potrafił jednak wyobrazić sobie twarzy wojownika gdyż tej inforamacji nie usłyszał ani od dziadka ani od nikogo innego. [/quote]Lit.- informacji [quote] 'Musiał być to naprawde dzielny i waleczny osobnik, jeżeli w pojedynke wyzwolił całą wioskę...' [/quote]Lit.- naprawdę Lit.- pojedynkę [quote] Całym sercem wierzył że gdyby z kądkolwiek nadeszło zagrożenie jego dzielny bohater zjawił by się z pomocą. [/quote]Ort.- skądkolwiek [quote] Siedziąc i marząć nad brzegiem jeziora mały chłopiec usłyszał przerażający, [/quote]Lit.- Siedząc Lit.- marznąc [quote] W ułamku sekundy obrocił się do tyłu i zamarł.. [/quote]Lit.- obrócił [quote] wiedział że już nigdy nie przyjdzie mu spotkac swego bohatera a co nawet o nim pomarzyć.. [/quote]Lit.- spotkać [quote] Widok unoszącego się toporu spowodował eksplozje paniki u chłopca. [/quote]Styl.- topora [quote] Nie mógł uwierzyc w to co widział. [/quote]Lit.- uwierzyć [quote] Piroth schylił się do niego z przytulnym usmiechem na twarzy. [/quote]Lit.- uśmiechem [quote] szybko obrócił się i wziął go spowrotem do ręki jednakże kiedy obrócił się ponownie zauważył jedynie ciało orka. [/quote]Ort.- z powrotem [quote] ze wsząd widział zbliżające się palące pochodnie, [/quote]Ort.- zewsząd [quote] teraz już wiedział że naprawde istnieje i gdy będzie trzeba zjawi się ponownie by pomóc potrzebującym.. [/quote]Lit.- naprawdę [quote] Wstał i szybko pobiegł w strone palących się pochodni. [/quote]Lit.- stronę |
|
Post #3
16 Jun 2006, 15:59
Jednocześnie przepraszam za literówki i kłaniam się w podzięce za werdykt.
Wszystko zostało poprawione. |
|
Post #4
16 Jun 2006, 16:06
super! w porownaniu do ostatnich gniotow jakis swierzy powiew... POWIETRZA 😛P
<dla wtajemniczonych:PP> pomysl niebanalny. opowiedziany z 123 osoby... ale cos malo charakteru... usmiechnal sie do chlopca czy costam... niewazne... no... ale wg mnie rekompensuje historia... bo starales sie, a wg mnie to naj... ja na TAK |
|
Post #5
16 Jun 2006, 17:11
Kurcze, coś ostatnio jakiś powiew nie - sztampowości?
Trochę nie spełnia to wymagań (charakter itp.) ale rekompensujesz historią. Jestem zdecydowanie na TAK! |
|
Post #6
16 Jun 2006, 17:13
obronione na IRC
|
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |