|
Post #1
17 Jun 2006, 07:22
Imie-Persor
Rasa-Troll Klasa-Wojownik Wygląd Oczy-Czarne Włosy-na jeża Sylwetka -Umięśniony Wysokość-około 200cm Kły-Długie Skóra-Jasny zielony Wiek-25 lat Charakter Stanowczy i pewny siebie, zawsze gotowy do nagłego ataku , miły i zabawny podejmuje zawsze dobre i uczciwe decyzje,pewny siebie i nieskąplikowany. Historia: Była to cieżka i długa trwająca niecały dzień bitwa pod Rouslandem.W której brało udział około 40 tysięcy trolli i ponad 50 tysięcy nieumarłych a zgineło 50 tysięcy a w tym większość przciwników. Odkąd pamiętam toczyliśmy ze sobą wojny o niepodległość naszego miasta Rouslandu. Co rok byliśmy oblegani chmarami nieumarłych i co rok rosły one w siły. Nasze miasto słabło , ponieważ po niespodziewanych nocnych atakach straciliśmy wielu żołnierzy. Za miesiąc szykuje się nowa wojna . Ja z moimi jedynymi przyjaciółmi Walenrodem i Kaustynem trenujemy w Gildii.Moi rodzice zgineli gdy miałem 5 lat od tamtej pory radze sobie sam. Teraz mam 25 lat i jestem bohaterem miasta , stoczyłem już wiele bitew na szczęście wszystkie wygraliśmy. Wiem , że ta wojna będzie najgorsza .Więc szukamy pomocy w każdym nawet najmniejszym mieście. Przykra niespodzianka Po tygodniowym czekaniu na wszelkie pomoce z różnych stron świata doszedł do nas ogromny dym dobiegający zza polany wilków . Zebraliśmy więc grupę wojowniczą i weszliśmy na ten teren. Na szczęście nic nas tam nie zaatakowało . Podbiegliśmy więc do dymu który nas zaciekawił. Okazało się, że to jest sygnał rozpoczynający wojnę poprzez nieumarłych . Był to troll wełniany , podpalony, nabity na ostrej jak brzytwa szabli . Migiem biegliśmy do miasta na wielki kościół i tam ogłosiłem alarm. Złapałem duży róg i zatrąbiłem w niego z całego tchu.Wtedy zapytał Walenrod. -Co my teraz zrobimy Personie nie mamy wystarczająco ludzi by dać sobie radę z nieumarłymi ? -Nic na to nie poradzimy musimy walczyć do ostatniej kropli krwi. Walenrod odszedł nie mówiąc nic i kiwając głową w jedną i w drugą stronę. Postanowiłem zakraść się do zamku nieumarłych i ukraść ich miecz zagłady. Droga była ciężka i męcząca. Napotkałem na niej 10 małych stworków . Były milutkie, niegrożne i chude więc dałem im coś do zjedzenia . Towarzyszyły mi aż do zamku nieumarłych . Zakradłem sie powoli do komnaty w której przechowują miecz .Stało tam mnóstwo nieumarłych i pilnowali miecza. Wziąłem kamień i rzuciłem na przeciw siebie. Nieumarli podbiegli do miejsca hałasu a ja podszedłem cichutko do miecza. Prawie miałem go w ręku a zza rogu wyskoczyli nieumarli nie mogłem nic innego zrobić jak uciekać. Więc wyskoczyłem z okna i ze dziwieniem odkryłem , że nic mi się nie stało. Zacząłem biec do miasta. Wojna się rozpoczeła Było nas zaledwie 1000 a nieumarłych około 20 razy więcej . Staliśmy naprzeciwko siebie i czekaliśmy na jakiś znak rozpoczynający walkę. Był to Głośny krzyk ZZZAAAAO HHORRDEE !!!!!!!!!!! Zaczęliśmy walkę , na pierwszy ogień pobiegliśmy ja z Kaustynem i Walenrod. Wbiegliśmy w tłum nieumarłych machając mieczem w jedną i w drugą strone . Nie słyszałem nic tylko głosy płaczu i krzyku. Wtedy dostałem czymś twardym w głowę. Myślałem , że już nie żyję a wtedy zemdlałem. Kiedy się obudziłem zauważyłem całą chmarę zabitych nieumarłych , oszołomiony podbiegłem do Kaustyna bo tylko on stał w okolicy zakrwawiony i wyczerpany.Wtedy zapytałem -Co tu się stało ? -Nie wiem. Jakieś malutkie stworki wbiegły na polanę myśleliśmy , że to nieumarli a one zamieniły się w ogromne mierzące 5 metrów mutanty i zabiły co do jednego nieumarłego tyle ich było widać od razu zniknęły Ja wiedziałem kto to był , zamyślony poszedłem do domu , położyłem się na łużko i momentalnie zasnąłem. |
|
Post #2
17 Jun 2006, 07:36
Mi soobiscie nie podoba sie pomysl wojny miecdzy trollami a nieumarlymi 😊 ale to twoj wymysl twoja historia... na koncu sie zgubilem z tym trolem gigantem troszku...
A nieumarli raczej nie maja wiary w symbole ale może cia akurat nie maja 😀 a i jak może ich głowny artefakt bycprawie nie pilnowany no bez ze każdy może tam wejsc 😀 widziales w UD Sylvanas pilnuje jej chyba z 30 elitek 😀 ale jakis pomysl masz moze troche go rozwin sam nie jestem dobry w pisanu ale... jesli chcesz pozytywne opinie to posuchaj mojej rady:P no i + za horde 😀 |
|
Post #3
17 Jun 2006, 09:51
wole fantasy , nie nawidze sci-fi i fantastyki 😛 , przecez to sie od gory do dolu kupy nie trzyma ( no i to zakonczenie aaaaa co tak po prostu po tym jak nieumali zostali wdeptani w ziemie to sobie po prostu usnales , jakie to slodkie ... )
popraw bledy ortograficzne bo zal mi ich wymieniac ( moze Pixar ci je wypisze w przyplywie jakis ludzkich odruchow ) |
|
Post #4
17 Jun 2006, 11:09
QUOTE(KEt @ Jun 17 2006, 10:51 AM) wole fantasy , nie nawidze sci-fi i fantastyki 😛 , przecez to sie od gory do dolu kupy nie trzyma ( no i to zakonczenie aaaaa co tak po prostu po tym jak nieumali zostali wdeptani w ziemie to sobie po prostu usnales , jakie to slodkie ... ) popraw bledy ortograficzne bo zal mi ich wymieniac ( moze Pixar ci je wypisze w przyplywie jakis ludzkich odruchow ) [right][snapback]17880[/snapback][/right] musze.robić od nowa cały taxt |
|
Post #5
17 Jun 2006, 22:01
Poprawię... Jutro. A tak wogóle to co, źle, że wypisuję?
|
|
Post #6
18 Jun 2006, 07:53
nie to bardzo dobrze a le mam swój nowy text poprawiłem troche pozmieniałem może sprawdzćie poprawka pojej pierwszej historii bo mm tam zero głosów
|
|
Post #7
18 Jun 2006, 09:14
stare bledy zniknely pojawily sie nowe 😊 , wrzuc do do worda z łaski swojej 😊
i zapraszam na IRC |
|
Post #8
18 Jun 2006, 10:23
Haha^^, czyli już nie trzeba wypisywać? Tak przy okazji- już widzę błąd na samym początku i na samym końcu. Jak chcesz żeby jednak je wypisać to powiedz.
|
|
Post #9
18 Jun 2006, 10:54
ok wipisz bo nie mam Woda co wykrywa błedy
😀 |
|
Post #10
18 Jun 2006, 11:31
[center]TAK[/center]
Uff... Jak można zrobić tyle błędów? Dobra nieważne... W opowiadaniu liczby pisz słownie (5- pięć itd.). Zobacz co piszesz- walczycie o niepodległość JEDNEGO MIASTA, a razem w bitwie jest was PIĘĆ MILIONÓW, A PRZECIWNIKÓW SIEDEM MILIONÓW! Chyba nigdy na świecie (w realu) nie było bitwy, w której brało udział ponad jeden milion ludzi z jednego obozu. Chciałbym zauważyć, że jeśli była wielka bitwa, weźmy na to pod Grunwaldem, to tam walczył kraj+kraj, na zakon+przyjaciele+najemnicy. I chyba razem ich było mniej niż milion. A ty tu o JEDNO miasto dajesz bitwę DWUNASTU MILIONÓW JEDNOSTEK. Gdzie oni by się pomiescili? Niedaleko miasta? Z trupów wybuchła, by zaraza- gigant. Nieumarli mają święty miecz? Oni prędzej takiego się boją. I skąd wziąłeś dziesięć szarlotek, skoro szedłeś ukraść miecz i uciec? Pisałeś to chyba jak najszybiecj mogłeś, nie patrząc na błędy... Jasne, "niech sobie ludzie wypisują, mi się nie chce szukać, poprawię jak mi wypiszą"... Popraw błędy, liczby, styl i przecinki kropki, wstaw albo przesuń w odpowiednie miejsce, wtedy masz moje "tak". JESZCZE JEDNO: TAK NIE MOŻE BYĆ- PRZECZYTAJ TEKST I POPRAW BŁĘDY WSZYSTKIE JAKIE ZNAJDZIESZ, CHOĆBYŚ MIAŁ CZYTAĆ STO RAZY. Nastepnie powiedz mi, a ja wkleję to do Worda i zobaczę, czy jest ich mało, czy wogóle da rady je tu wypisać. 74 błędy, sorry, ale sam wiekszość musisz poprawić. [quote]Imie-Persor[/quote]Lit.- Imię [quote]Klasa-Wojowmik[/quote]Lit.- Wojownik [quote]Kły-Dłukie[/quote]Lit.- Długie [quote]pewny siebie i niskąplikowany.[/quote]Lit.- nieskąplikowany [quote]Była to cieżka i długa trwająca niecały dzień bitwa pod Rouslandem.[/quote]Lit.- ciężka [quote]W której brało udział około 40 tysięcy trolli i ponad 50 tysięcy nieumarłych a zgineło 50 tysięcy a w tym większość przciwników.[/quote]Ort.- zginęło [quote]Odkąd pamiętam toczyliśmy ze sobą wojny o niepodległość naszgo miasta Rouslandu.[/quote]Lit.- naszego [quote]Nasze misto słabło ,[/quote]Lit.- miasto [quote]Moi rodzice zgineli gdy miałem 5 lat od tamtej pory radze sobie sam[/quote]Ort.- zginęli [quote]stoczyłem już wiele bitew na szczęście wszystke wygraliśmy.[/quote]Lit.- wszystkie [quote]Zebraliśmy więc grupe wojowniczą i weszliśmy na ten teren.[/quote]Lit.- grupę Lit.(?)- wojowników [quote]Postanowiłem zakraść sie do zamku nieumarłych i ukraść ich miecz zagłady.[/quote]Lit.- się [quote]niegrożne i chude więc dałem im coś do zjedzenia .[/quote]Lit.- niegroźne [quote]Zakradłem sie powoli do komnaty w której przechowują miecz .[/quote]Lit.- się [quote]Wojna sie rozpoczeła[/quote]Lit.- się Ort.- rozpoczęła [quote]Wbiegliśmy w tłum nieumarłych machając mieczem w jedną i w drugą strone[/quote]Lit.- stronę [quote]Myślełem , że już nie żyję a wtedy zemdlełem.[/quote]Lit.- Myślałem Lit.- zemdlałem [quote]Kiedy sie obudziłem zaóważyłem całą chmarę zabitych nieumarłych ,[/quote]Lit.- się Ort.- zauważyłem [quote]oszołomiony podbiegłem do Kaustyna bo tylko on stał w okolicy zakrwiony i wyczerpany.[/quote]Lit.- zakrwawiony [quote]-Co tu sie stało ?[/quote]Lit.- się [quote]-Niewiem.[/quote]Ort.- Nie wiem [quote]że to nieumarli a one zamieniły się w ogromne mierzące 5 metrów mutanty i zabiły co do jednego nieumarłego tyle ich było widać odrazu zniknęły[/quote]Ort.- od razu [quote]położyłem sie na łużko i momentalnie zasnąłem.[/quote]Lit.- się Ort.- łóżko |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |