|
Post #1
17 Jun 2006, 11:19
Imię : Tribriox
Rasa : Elf Klasa postaci : Druid Wzrost : 2m Waga : 85kg Opis wyglądu: Ma 2 metry wzrostu, waży 85 kilo. Ma fioletową skórę i ciemne długie niebieskie włosy. Jego oczy zauważają dużo rzeczy i dużo widziały. Jego paznokcie ukształtowały się w pazury, a zęby w kły. Jest bardzo owłosiony na klatce piersiowej. Można powiedzieć że stał się półelfem-półzwierzęciem. Opowieść jego przeszłości: Gdy Tribriox był półtorarocznym elfem jego dom napadła banda trolli i zabiła jego rodziców. Zaś Tribriox został uratowany przez wilka swego ojca. Wilk zaniósł go do lasu gdzie wychowywały go zwierzęta. Nabrał tam zwierzęcych instynktów, ale jego wadą było że ciągle pchał się w kłopoty. Z których go nie wyciągano i musiał nauczyć się radzić sobie samemu. Nabrał tam również dziwnych umiejętności, przez co zwierzęta zdecydowały się go odprowadzić do miasta elfów(zamieniał się w zwierzęta i odgapiał od nich wszystko co robiły). Elfy przyjęły go z otwartymi ramionami bo słyszały historie zabitych elfów i o zaginionym dziecku. Zaczęli go oswajać bo zachowywał się dość dziko. Elfom udało się go odratować i nauczyć go wszystkiego co powinien umieć normalny elf. Kiedy dorósł postanowił pomścić swoich rodziców i zabić trolle które dokonały się tej zbrodni, ale nie wiedział że odnalezienie szefa szajki graniczy z cudem. Jak miał 21 lata wyruszył w podróż pod przebraniem w zwykłej szacie z kapturem. Obojętnie jakiego przechodnia zauważał pytał go o trolle. Pewnego dnia w jakieś gospodzie kiedy pił piwo usłyszał szept, dwóch trollów, a brzmiał on tak : - Słyszałeś o tym zaginionym dziecku. - Tak. - A co słyszałeś ? - Że podobno wilki przyniosły je do miasta elfów 4 lat temu. - Co?! Musze powiadomić o tym szefa. Kiedy trolle wyszły z karczmy on poszedł za nimi szybkim krokiem. Dogonił tego który mówi coś o swoim szefie. Zaszedł go od tyłu z sztyletem w ręku i zapytał : - Dokąd idziesz trollu? Troll obracając się i wyciągając miecz powiedział : - Do Mrocznych Wrót. Wtedy Tribriox dźgnął go w plecy zadając śmiertelny cios. Wiedział że zabił jednego z szajki, ale najważniejszy był szef i udał się w stronę, w którą szedł troll. Poszedł dalej i natknął się na ruiny miasteczka, rozglądając się za pożywieniem i bronią, zauważył trzy trolle śpiące wokół ogniska. Wziął do ręki miecz tamtego trolla którego zabił i rzucił trafiając jednemu w klatkę piersiową. Rozbrzmiał dźwięk łamiących się kości, w tej samej chwili Tribriox wyciągał sztylety. Trolle obudziły się słysząc ten dźwięk, wstały przestraszone widziały ciało swojego kamrata z wbitym mieczem swojego kolegi, całe zalane krwią.. Tribriox rzucił się na jednego podrzynając mu gardło, a zwłoki wpadły do ogniska. Ostatni zaczął uciekać, więc Tribriox zmienił się w czarną panterę i rzucił się w pogoń za nim, dzięki zwierzęcej szybkości dogonił go raz, dwa i pazurami podciął mu nogi., troll przewrócił się. Wtedy Tribriox spytał: - Gdzie twój szef ?! - Za Mrocznymi Wrotami, ale nie dostaniesz się za nie chyba że cię strażnik wpuści. Mahahaha. - Giń ! – krzyknął Tribriox waląc go łapą w głowę, potem zaczął rozszarpywać ciało nieprzytomnego trolla na strzępy. Ruszył dalej nie oglądając się w tył i nie szukając kłopotów. Poszedł przed siebie nie wiedząc dokąd idzie. Jak Tribriox dostał się do Mrocznych Wrót : Podczas wędrówki przez las spotkał ślepca który powiedział : - Banda trolli wydłubała mi oczy, bo nie chciałem im wyjawić drogi do mrocznych wrót. W obawie o stratę języka wyjawiłem im tą tajemnice. - Jeśli odprowadzę cię do miasta wyjawisz mi tą tajemnice ? - zapytał Tribriox - Wyjawię ci ją teraz, bo zostało mi niewiele życia. - A więc mów. - po czym ślepiec wyjawił mu drogę. Kiedy doszedł do bramy spotkał strażnika, który... go nie wpuścił, ... ... skoro strażnik go nie wpuścił, postanowił poczekać aż się nad nim zlituje. Trwało to mniej więcej tydzień kiedy mu się to znudziło. Postanowił dostać się przez nie podstępem, a skoro te dziwne umiejętności to zmienianie się w zwierzęta postanowił ich użyć. Zmienił się w czarną pantere i próbował przez nie przejść, ale strażnik nie chciał przepuścić nawet zwierzęcia. Z czarnej pantery zmienił się w niedźwiedzia na oczach strażnika. Strażnik się przestraszył i uciekł gdzie pieprz rośnie, a Tribriox przybrał swój zwykły kształt i wszedł przez Mroczne Wrota nie jako zwykły elf, ale jako elf który był druidem. (opis na podstawie mojej starej postaci, trochę przerobiony ponieważ teraz wiem coś więcej o druidzie np. to że nie może nosić łuku) |
|
Post #2
17 Jun 2006, 11:43
1. napadly na twoja wioske trolle... to juz sie robi meczace...
2. zostales wychowany przez zwierzeta... ;/ 3. przywrocono cie do normalnego srodowiska... zdajesz sobie sprawe z tego, ze to niemozliwe? dzieci wychowane przez zwierzata nie sa w stanie wrocic do cywilizacji... wiecej nie powiem poniewaz wymieknalem... i nie skonczylem po tym co przeczytalem... 🙂 p.s. tylko prosze bez zemsty, betonu i piasku... p.s.2 moze powinienem do konca przeczytac... p.s.3 napisz lepiej nowa historie... aha... to tylko moje zdanie. |
|
Post #3
17 Jun 2006, 11:51
W nierealnym świecie takim jak WoW wszystko jest możliwe. Jeśli twoim zdaniem WoW jest żeczywisty to lepiej ić do psychologa. 😐
To moje zdanie na twoje zdanie. Sory za szczerość, ale taka jest prawda. Odp na p.s. 1.Przygotuj się na łopate, piasek i kulke w łeb. 😛 (oczywiście żartuje) 2.Jeśli nie czytasz całej wypowiedzi to lepiej nie poruszaj sprawy (w tym przypadku opisu mojej postaci). 3.Miałem formaty i druga (taka na wszelki wypadek) wyparowała. P.S Wiem że troche naruszyłem regulamin jeśli chodzi o opis. |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |