|
Post #1
17 Jun 2006, 11:55
Imie-Persor
Rasa-Troll Klasa-Wojowmik Wygląd Oczy-Czarne Włosy-na jeża Sylwetka -Umięśniony Wysokość-około 200cm Kły-Dłukie Skóra-Jasny zielony Wiek-25 lat Charakter Stanowczy i pewny siebie, zawsze gotowy do nagłego ataku , miły i zabawny podejmuje zawsze dore i uczciwe decyzje,pewny siebie i niskąplikowany Historia: Była to cieżka i długa bitwa pod Rouslandem.W kturej brało udział około 5 milionów trolli i ponad 7 milionów . Od kąt pamiętam toczymy ze sobą wojne o niepodległość naszgo miasta Rouslandu. Co rok jesteśmy oblegani chmarami nieumarłych i co rok rosną oni w siły. Za miesiąc szykuje się nowa wojna . Ja z moimi jedynymi przyjaciółmi Walenrodem i Kaustynem trenujemy w Gildii bihaterów .Moi rodzice zgineli gdy miałem 5 lat i tylko został mi po nich amulet. Mówili że moge urzyć go tylko jeden ras dla dobrego celu abym go nosił zawsze przy sercu od tamtej pory radze sobie sam. Teras mam 25lat i jestem bohaterem miasta , stoczyłem już wiele bitw na szczęście wszystke wygraliśmy ale wiem że ta wojna bendie bardzo cieszka ale nie długa. Przykra niespodzianka Pewnego słonecznego poranka doszedł do nas duszący dym dobiegający z za polany wilków .Podbiegliśmy do dymu ktury nas zaciekawił. Okazało się że to jest sygnał rozpoczynajócy wojne poprzez nieumarłych .Był to Wełniany trol podpalony nabity na ostrej jak brzytwa szabli . Migiem biegliśmy do miasta na wielki kościół i tam ogłosiłem alarm. Złapałem duży róg i zatrabiłem w niego z całego tchu.Wtedy Walenrod zapytał -Co my teraz zrobimy Personie nie mamy wystarczająca ludzi by dać sobie rade z nieumarłymi. -Nic na to nie poradzimy .Musimy i tak stanąć do obrony miasta Walenrod odszed nic nie mówiąc i kiwając głową w jedną i w drógą strone. wojna sie rozpoczeła Było nas zaledwie 1000 a nieumarły około 20 razy więcej . Staliśmy naprzeciwko sieibie i czekaliśmy na rakiś znak rozpoczynający walke. Był to Głośny krzyk "ZAAAA HOOORRDDDE" Zaczeliśmy walkę , na pierwszy ogień pobiegliśmy ja z Kaustynem i Walenrod. wbiegliśmy w tłum nieumarłych machając mieczem w jedną i w drógą strone , nic niewidziałem tylko głosy płaczu i krzyku. Widziałem jak gineły Trolle i Nieumarli.Ich Król walczył z naszym widać było nienaliść i żądze śmierci.Nawt dzieci walczyły dzielnie .Gdy biegłem na wielkiego nieumarłego usłyszałem cichy głos "Pamiętj co trzymasz w sercu " Widziałem żę skąś znam ten głos tak to głos mojej mamy ścisnąłem więc Amulet i zabijałem każdeko po kolei.Zauważyłem żę staje się coras większy i większy .Mój miecz zamienił się w legędarny topur Wiedziałem że zostało nas zaledwie paru więc mocnym uderzeniem zmiatałem każdego nieymarłego z powieschni ziemi.Z żdziwieniem zauważyłem ż na polu bitwy zostało tylko pare Trolli i Król Nieumarłych zaczełem iść na niego twardym i pewnym siebie krokiem widziałem w jego oczach strach a zarazem nienaliść stojąc pżęnim i patrząc sie na niego i zauważyłem że kleczy przedemną powiedział "Panie nie zabijaj mnie prosze cię" znając moje litościwe serce puściłem go wolno. Trolle wyszły z domów bijąc mi brawo i krzycząc "Niech żyje nasz nowy król"I oto zostałem Królem trolli .Teras jestemjuż starszy lecz dobrze władam miastem. |
|
Post #2
18 Jun 2006, 10:24
http://wow.page4u.pl/index.php?showtopic=5450&st=0&p=17989& ? Który w końcu dobry?
|
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |