📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Recovered topic 5555
« Wróć do forum  •  8 post(ów) w temacie
Post #1 23 Jun 2006, 11:06
Goldilo – Człowiek Mag

Dość niedawno temu, na terenie Wschodnich Królestw, żyła sobie niezbyt zamożna rodzina Shinetil. Początkowo składała się tylko męża - Blalaya, żony -Kylli oraz mieszkającej z nimi matki żony – Estelli. Jednak wkrótce Kylli urodził się syn. Od urodzenia wyglądał na zdrowego i „solidnego” człowieka. Ochrzczono go imieniem Goldilo (Estella zaproponowała takie imię, ponieważ we wsi na której mieszkała określało się tak człowieka o złotym sercu). Dostał takie imie ponieważ jego włosy były koloru szczerego złota. Jednakże z upływem lat okazało się, że to imię niezbyt do niego pasowało. Był człowiekiem aroganckim, wrednym i mściwym a do tego leniwym i nierozgarniętym. Początkowo był z niego dobry materiał na wojownika, ojciec mu proponował tą drogę, ale Goldilo miał to gdzieś. Gardził bronią białą, a strzelecką wogóle nie chciał i nie umiał się posługiwać. Wolał leżeć na trawce w cieniu pod drzewem albo łowić ryby – chciał po prostu być sam i mieć spokój. Rodzice zaczęli się martwić – „Co z niego wyrośnie?”, „Co on będzie w życiu robił?”, „Dlaczego On taki jest? Przecież staraliśmy się go dobrze wychować” – zadawali sobie takie pytania. Jedynie jego babcia - Estella obserwowała całą sytuacje spokojnym okiem. Wymyśliła dla niego wspaniałe zajęcie – chciała aby został Magiem. Otóż tak, Magiem. Ale co stara babcia może wiedzieć o czarach? To był jej mały sekret, nikt w całej rodzinie nie wie (z wyjątkiem jej świętej pamięci kochanka), że Estella za młodu była potężną czarodziejką i dokonywała rzeczy wręcz niewyobrażalnych. Tak więc, pewnego dnia a dokładnie w 13 urodziny Goldila, Estalla udała się nad jeziorko aby porozmawiać z wnukiem. Goldino oczywiście leżał sobie na wysepce pośrodku jeziora, drzemiąc jak zawsze. Babcia spokojnym krokiem szła w jego stronę, wypowiedziała magiczną formułkę i zaczęła iść po wodzie tak aby nie zmoczyć sobie butów. W czasie kiedy była w połowie drogi do niego, on obudził się i spostrzegł to niecodzienne zjawisko. Zdumiał się bardzo, uszczypnął kilka razy w policzek aby sprawdzić czy aby przypadkiem nadal nie śpi. Jednak to nie był sen... . Babcia podeszła do niego. Przez chwile trwała straszna cisza. Goldilo nie wiedział co powiedzieć, ale w końcu przemógł się, zaczął ją wypytywać jak ona to zrobiła, gdzie się tego nauczyła i temu podobne rzeczy. Babcia ze stoickim spokojem odpowiadała na jego pytania, wytłumaczyła mu jak mniejwięcej działa mechanizm magii. Goldilo bardzo się tą sztuką zafascynował, postanowił, że zostanie magiem. Estella dała mu kilka wskazówek jak ćwiczyć podstawy magii, w ciągu kilku dni nauczyła go technik medytacji oraz kontrolowania swojej energii i przekształcania jej według własnej woli. Początki nie były łatwe. Goldilo nie mógł wyczarować nawet małej magicznej iskierki. Ze względu na swój ciężki charakter trudno mu było utrzymać cierpliwość. Jednak pod czujnym okiem swojej babci medytował, ćwiczył kontrolę oraz cierpliwość.

Minęło kilka lat, Goldilo znacznie urósł. Nie przypominał już dziecka jakim był kiedyś. Był wysoki na około 170 cm, miał budowę lekkoatlety jednak widać było, że jest troszkę niedożywiony. Nie miał czasu jeść, medytował całymi dniami, czytał książki od swojej babci, uczył się podstawowych czarów, jadł 2~3 razy dziennie i to niezbyt obficie, ale zdrowo a do tego igranie z magiczną energią „dożywiało” jego ciało na poziomie duchowym. Jego oczy miały kolor niebieski a patrząc w nie można było zaznać wrażenia przenikliwego chłodu. Jego włosy były bardzo długie i złociste. Rysy twarzy miał bardzo ostre i męskie jednak na jego twarzy nie pojawił się żaden zarost. Lata praktykowania technik magicznych wyostrzyły jego inteligencje, zwiększyły wiedzę oraz zmieniły jego charakter. Nadal był uszczypliwy i zimny, ale znacznie spokojnieszy i nie traktował każdego od razu z typową dla jego dzieciństwa arogancją.

Kiedy Goldilo umiał kontrolować swoją energię wewnętrzną i zmieniać ją na energię żywiołów Estella uznała, że najwyższy czas aby zaczął praktykować magię na wyższym poziomie. Uznała, że nie trzeba nic mówić rodzicom Goldila, więc dała mu tylko podstawowy ekwipunek potrzebny do podróży i wysłała go w świat. Goldilo bardzo ufał swojej babci, więc zrobił to co mu kazała. Ruszył przed siebie zostawiając za sobą wspomnienia z lat dziecinych, ruszył w poszukiwaniu doskonałości w sztuce magicznej....
Post #2 23 Jun 2006, 17:56
Ciekawe historia, czytałem ją jedny tchem. Lubię "nieschematyczność," a juz dawno nie widziałem opowiadania bez żadnej sceny walki/potyczki/bitwy/wojny. Opis charakeru - jest. Opis wyglądu - jest. Nie odpowiada mi wydawanie pierwszej (dziewiczej? 😀 ) opinii, gdy nie mogę się oprzeć o zdanie kooś innego lub wyjść mu na przeciw. Cóż, szkoda, że nie jesteś Trollem, miło byłoby powitać Cię w Hordzie. Jestem na TAK 😊
Post #3 23 Jun 2006, 18:44
No, Lestat, bez przesady 😉

Ale rzeczywiście, opowiadanie dobre, zdecydowanie powinno otrzymać konto.

A co najważniejsze - to niskolevelowy członek Ally, którego nie będę musiał szukać po całym kontynencie, aby sobie pograć w zespole!
Post #4 23 Jun 2006, 18:59
Nie wiem gdziew widzisz przesadę, po prostu bardzo mi się spodobała 😉 ale o gustach się nie dyskutuje, wiadomo - zawsze może być lepiej 😊
Post #5 23 Jun 2006, 19:55
Dzięki panowie za miłe słowa na temat mojego tekstu, aprobata nieduża, ale zawsze cos 😊 .

Tak sobie myslałem, aby pograć kiedyś w hordzie, ale no czy ja wiem... oni są brzydcy 😂 (bez urazy oczywiście, to tylko moje zdanie na temat wyglądu 🙄 )


Tak po kilku godzinach od napisania tekstu dopatrzyłem się jednego czy tez dwóch błedów logistycznych (według mnie) aczkolwiek mało znaczących. Ale narazie ich nie poprawie, może ktoś mi je wygarnie.

Szanowni GMowie, czekam na werdykt
Post #6 23 Jun 2006, 20:08
Ciekawe, dość ciekawe. Jeśli juz mam ci wytknąć błędy to :

Ze względu na swój ciężki charakter trudno mu było utrzymać cierpliwość. Jednak pod czujnym okiem swojej babci medytował, ćwiczył kontrolę oraz cierpliwość.

Dziwnie sformułowane zdanie, no i powtórzenie wyrazów, mozesz poprawić , ale niekoniecznie, może zostać jak jst.

Opis sam w sobie ciekawy, czyta się lekko. Jest zawarty wyglą postaci, charakter i innne ważne rzeczy.

Ogółem jestem na tak.


P.S. HORDA NIE JEST BRZYDKA WRRRRR NIECH CIĘ DORWĘ ........
Post #7 23 Jun 2006, 21:03
Koza, dorwiemy go jak bedzie się przed Stormwind opalał i zobaczymy, kto będzie brzydki po tym spotkaniu 😀
KEt
Post #8 23 Jun 2006, 21:58
po kiego zakladasz nowe konto na forum? nie przeczytam tego poki nie napiszesz opisu z loginu jakiego uzywales normalnie

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026