📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Recovered topic 5559
« Wróć do forum  •  6 post(ów) w temacie
Post #1 23 Jun 2006, 17:54
Zwą mnie Kunus mężczyzna krasnolud barbarzyńca.

Moja historia zaczęła się bardzo dawno temu jeszcze podczas ery bohaterów.

Mój ojciec i ja siedzieliśmy w karczmie i spożywaliśmy posiłek po długiej podróży, gdy do karczmy wtargnęła banda zbirów chcieli okraść karczmarza ojciec jako człowiek prawy i honorowy stanął w jego obronie.

Świst kling bicie młotów i okrzyki bitewne słychać było wiele wzgórz dalej ojciec pokonawszy czterech z sześciu zbirów miał zadąć decydujący cios, gdy z cienia wyłonił się przywódca i wbił mu sztylet w plecy.

Byłem wtedy dzieckiem, przygarnęła mnie żona karczmarza i chowała jak syna.

Ale w duszy miałem tylko jeden blask pomścić ojca zabić przywódcę zbirów i złożyć hołd dla mego ojca.

Gdy tylko lat 17 skończyłem ma przybrana matka pozwoliła ruszyć mi w świat bym szukał ukojenia dla swej duszy.

Gdy tak wędrowałem i wędrowałem spotkałem Włochatego barbarzynce nie zdradził mi imienia, ale powiedział ze technik walki szkolił mnie będzie, pozostałem z nim przez kilka miesięcy.

Gdy to pewnego poranka zbudził mnie i wręczył mi spakowany tobołek piękny topór i kazał podróżować na południowy zachód.

-Znajdziesz tam miasto chłopcze zwie się ono Iron Forge tam jest mój stary znajomy on cię techniki walki uczył będzie dalej.

Po 2 dniach drogi zawędrowawszy na miejsce dowiedziałem się ze ów barbarzyńca rozpił się strasznie od czasów znajomości z mym pierwszym mistrzem i wiele nauczyć mnie nie może, postanowiłem ze poszukam nauczyciela, o którym słyszałem ze zamieszkuje okolice Stormind.

-Mistrzu Kebos przebyłem daleka drogę by nauki pobierać u ciebie zechciej mi swa wiedze przekazać bym mógł przeżyć w tak trudnym świecie.
-Zaprawdę powiadam ci chłopcze ja nauczę ci tyle ile sam umiem, lecz nie spodziewaj się rzeczy niesamowitych.

Po dwóch ciężkich latach ćwiczeń i trudów zdobyłem wiedze o walce tropieniu a czasem i o ucieczce na średnim poziomie.

Ruszyłem w okolice kopalni Dead Mines by pomścić śmierć ojca, lecz okazało się żem sam jeden a herszt nowych ludzi do swej bandy zebrał rady nie dałem, wracając rannym i ze świadomością żem poniósł klęskę i śmierci ojca nie pomściłem.

Stałem na skraju Lasu Evlin Forest i chciałem tam zdążyć na śmierć już pewna, gdy za zakrętu drogi wyszła postać odziana w płaszczu z kapturem

Odskoczyłem instynktownie złapałem za topór:

-Stój, kto idzie, bo o głowę skrócę!!!!
- O wędrowcze nieznajomy niema zamiaru zakłócać twej wędrówki me imię Sunniva jestem, palladynką
- Jeśli pozwolisz pomogę ci gdyż widzę ze twe rany szybko się nie zagoją.

I tak poznałem Sunive najpiękniejszą ludzka kobietę, jaka widziałem, opowiedziałem jej swoja historie i dowiedziałem się ze należy do Zakonu palladynów i że z chęcią mi pomoże pomścić ojca.

Drugiego dnia o świcie jak jeszcze mgły nie opadły zakradliśmy się do obozowiska najemników ogłuszyliśmy straże i poszliśmy do namiotu herszta.

Suniva pilnowała wejścia a ja podszedłem do niego szturchnąłem go toporem i usłyszałem zaspany glos

-Czego patałachy chcecie dajcie mi się wyspać, bo każe nabić na pal!!

Szturchnąłem go po raz drugi, lecz tym razem zobaczyłem jak się napina i szykuje do ataku wyskoczył z posłania ze sztyletem w ręku skierowanym w moja klatkę piersiowa, lecz ja to przewidziałem, zaatakowałem pełnym impetem szarżując na niego i przygniotłem go do ziemi przez chwile spoglądałem mu w oczy po czym powiedziałem:

-Pamiętasz Krasnoluda który stanął w obronie karczmarza jakieś 10 lat temu jestem jego synem a ty zginiesz z mojej ręki.

Wypowiedziawszy te słowa zacisnąłem ręce na trzonie topora wzniosłem go i odrąbałem mu głowę.

Wyszedłem przed namiot zapłakany i szczęśliwy rozdygotany i wniebowzięty:

-Pomściłem go Sunivo pomściłem go niech spoczywa w pokoju.

Od tamtej pory podróżuję po świecie szukając przygód i nowych kompanów broni.
Post #2 23 Jun 2006, 18:19
Po przeczytaniu tego chciałoby się zacytować frazę z jednego z odcinków miasteczka Southpark:
"What the fuck is that thing?!"
Gdzie jest wygląd, gdzie jest charakter, gdzie jest interpunkcja i gdzie usłyszałeś głupotę pt. "krasnolud - barbarzyńca"?!
jak na osobę wychgowaną przez karczmarza z "nie-wiadomo-kąd" wyrażasz się w bardzo nietypowy sposób...
Padaka jednym słowem, a gdybyś potrzebował bardziej obrazowo: 🙂
Post #3 23 Jun 2006, 18:36
Thorsten a zapomniales o nazwie "konus" LOOOOOL
Post #4 23 Jun 2006, 19:03
Kiedyś też miałem taką składnię 😀 normalnie stare czasy mi przypomniałeś, Mistrzu Yoda 😂 że pozwolę sobie przytoczyć:

QUOTE
(...)Gdy tylko lat 17 skończyłem(...)


QUOTE
(...)powiedział ze technik walki szkolił mnie będzie(...)


QUOTE
(...)on cię techniki walki uczył będzie dalej(...)


A imię to "Kunus" a nie "Konus" 😛
Post #5 23 Jun 2006, 19:12
Nooo, panowie, zawsze mogło być gorzej 😉

A ja tak po szczegółach, po konkretach, powolutku... Wszystko ci wytknę.

Po pierwsze, twoje opowiadanie jest zbyt schematyczne, stosujesz skróty myślowe, nie dopowiadasz zdań itp. To strasznie utrudnia czytanie, każe się domyślać masy rzeczy, a jak czytelnik jest choć troszkę leniwy, nie doczyta do końca...

... i wiele nie straci.

Bo kolejna wadą jest brak opisów. Od postaci, poprzez sytuacje, na walkach (sic!) kończąc. Powiem szczerze, że jesli chcesz się na czymś wzorować, to albo poczytaj jakieś dobre książki fantasy, albo po prostu to http://wow.page4u.pl/index.php?showtopic=5349 . Nieskormnie powiem, że opis walki w karczmie wyszedł mi całkiem nieźle 😉

I na zakończenie - popraw interpunkcję! Błagam - kropki, przecinki, inne znaki przestankowe i diakrytyczne. Ułatw nam czytanie!

Orty wytknie ci (może) Pixar.

Ogólnie - do poprawy, pogadamy innym razem 😉 A tak w ogóle - mam nadzieję, że poprawisz, bo jestem jedynym krasnalem na serwie...

PS:
Gadasz jak Yoda ze Star Warsa! Mów troszeńke normalniej, hę?
Post #6 23 Jun 2006, 22:24
"Mogło być gorzej"? Najwyżej śmieszniej... Słaby "opis" to jedno, a głupi to co innego.
To nie nadaje się do niczego. Cienkie opowiadanie, którym to mogłoby byc przy wielu długich poprawkach to nie opis. Opis postaci to OPIS POSTACI! Zastanów się nad znaczeniem tych dwóch słów, a potem porównaj to z tym co zmusiłeś mnie przeczytać.
I dobrze zastanów się nad tym jak mógłby mówić krasnolud... Z pewnością nie jak błędny rycerz na haju bądź Mistrz Yoda :/
Najlepiej to w ogóle zostaw krasnoluda bo najwyraźniej go nie czujesz :/

Jedyny krasnal na serwie? 😮 To sie porobiło... Pamiętam czasy kiedy cały świat trząsł się pod naszymi buciorami... A Ty młody jesteś, nie zaznasz już naszej minionej chwały 😛

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026