📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Recovered topic 5568
« Wróć do forum  •  8 post(ów) w temacie
Post #1 25 Jun 2006, 10:10
Rasa: Tauren
Klasa: Wojownik
Imię: ReTraxer
Waga: 361 kg
Wzrost: 294 cm

Wygląd:
Skóra: Pokryta grubym Żółtawobrunatnym futrem, naznaczona wieloma bliznami co świadczy o wieku i doświadczeniu w bojach
Oczy: Duże czerwone, przepelnione spokojem
Włosy: Krótkie czarne, mało zadbane
Kły: Wielkie, żółte.
Chód: Bardzo zdyscyplinowany, żołnierski

Charakter i krótki życiorys:

Pozory mylą ... pod to wielko włochato kupo mięsa, kryje się prawdziwa potęga szybkości ,siły , sztuki walki oraz kunsztu dowodzenia. Wywodzący się z wielkiego i słynnego rodu Taurenów wojowników, przez co wychowany w ekstremalnych warunkach zahartowany i szkolony na wielkiego wojownika, ćwicząc zwinność i szybkość w sztukach walki.

Aby następnie przez lata służyć armii po stronie Hordy wygrywając każde starcie z wrogiem i darząc do Naszej chwały...
Mijały lata wojen, doświadczenie rosło, awansowałem z każdym rokiem na wyższy stopień wtajemniczenia, dzięki czemu miałem motywacje do dalszych działań i ścierałem w proch każde napotkane opory rebeliantów knujące przeciwko naszemu sojuszowi.


Wojna minęła, Wygraliśmy..., staliśmy się potęgo..., nastał czas pokoju i rozejmu. Każdy
świętował ... lecz, lecz nie ja!. Proponowano mi miejsce obok wodza naczelnego, odrzuciłem. jestem dowódco legionów w boju, wojownikiem, podróżnikiem nie jakimś tam wodzem siedzącym w zamku...
Spakowałem się, odeszłam..., odrzuciłem nawet towarzystwo najwierniejszych towarzyszy...
Tak... jestem samotnikiem tak jak przed wielko wojno, tak i teraz odejdę znowu w cień...
ale nie na długo... Wiem to, czuje to... pokój? z kimś takim...!!
przyjdzie czas w którym powrócę, wyłonię się z cienia i ustane na czele wojsk Hordy..!.
A teraz juz czas... odchodzę na Północ, Tak to juz ten czas by ruszać w podróż...
Zegnajcie Towarzysze, przyjaciele ojczyzno... do zobaczenia...


Mijały dni, tygodnie .lata Podróżowałem przez bezkresne krainy. Zbierając doświadczenie i ucząc się po drodze od samej natury. ,Czas płynął nie ubłaganie i leniwie, Jedynym przyjacielem jakiego miałem w podróży był Mroczny wilk którego znalazłem na brzegu rzeki, zapewne myśliwi odstrzelili jego matkę.
Przygarnąłem i wychowywałem. Nie raz odwdzięczył mi się ostrzegając o niebezpieczeństwach czyhających napotkanych po drodze. Co jakiś czas dobiegały mnie wieści z ojczyzny. Można powiedzieć ze byłem informowany na bieżąco, przez znajome trolle, nikt o tym więcej nie wiedział... chciałem żeby tak zostało.
..
Wędrując wiedziałem ze pokuj nie potrwa długo, całe te okrucieństwo, wszystko drastycznie narastało. .. to była Bąba tykająca z opuznionym zapłonem..
6 lat pokoju to i tak za dużo…
Niemal ze czuć było w powietrzu zapach przelanej krwi.
Podeszłe jeszcze kawałek gdy nagle usłyszałem odgłos walki.. cos zatrzęsło mną i ruszyłem w głąb puszczy zorientować co się dzieje, przedzierając się jeszcze, głębiej, odgłosy były coraz głośniejsze wyraźniejsze, LUDZIE... Wiedziałem


Podszedłem bliżej, jeszcze bliżej, nie wychylałem się obserwowałem, tylko obserwowałem... zniszczono wioskę.
Przyglądam się i nie dowierzam własnym oczom to cała armia plugawych i śmierdzących ludzi
Podszedłem jeszcze bliżej żeby podsłuchać rozumowe jakiegoś Arcymaga... -nie znał się na ludzkich odznaczeniach, ale widząc go wiedział ze jest to ktoś ważny i potężny.

-Tauren znający ludzko mowę? Tak.. miał świetnego nauczyciela swojego ojca który w dawnych czasach pokoju dużo przebywał ze społecznością ludzko, fakt ze jego syn nie był zbyt pilnym uczniem w tej dziedzinie, ale część był wstanie zrozumieć a zwłaszcza pewien moment, a raczej słowo wypowiedziane z ust Maga
-"Artefakt woli światła"
Gdzieś mi się to obiło o uszy... -pomyślał
A taaak... jednak słyszałem o tym, w którejś z legend przekazywanych z pokolenia na pokolenia...
Podobno jego mocy nic nie jest wstanie się przeciwstawić, był tak potężny ze wielcy pradawni magowie Orków ukryli go, żeby nie czynić szkody otoczeniu. Ponieważ energia w nim zgromadzona nie dala się ujarzmić byle komu...

Odszedłem.. nie byłem wstanie nic sam zrobić.. a zginąć tu samemu.. nie ma sensu... przyjdzie czas, spotkamy się na polu bitwy. I nie chodzi tu o zemstę ale o bitwie w słusznej sprawie, w sprawie honoru..

Nie minęło 3 miesiące. Otrzymuje wiadomość od posłańca Wielkiej Hordy..
-Co ? Wojna ..Ludzie,. wiedziałem. Czułem to... Znów czułem to co kiedyś, żądze walki i czuje teraz. Jak za dawnych czasów... w imię Hordy Orków... Przeleje się krew odwiecznego wroga Hordy. Tym razem nie będzie pokoju... My tego nie zaczęliśmy... ale My to skończymy... Poprowadzę to armie do zwycięstwa...
Złość? Zemsta? nie... wojna o egzystencję albo śmierć. Śmierć.., śmieć na polu walki...

a teraz powrót z własnowolnego wygnania do oddalonego Domu... Prawdziwego domu
domu..
Post #2 25 Jun 2006, 10:22
ktos tu jeszcze ma oryginalne pomysly moze opowiadanie nie jest specjalne ale przynajmniej nie zgineli twoi rodzice (chyba) ale widac na podstawie jego cechy osobowosci twojej postaci zobaczymy co ket na to ja tam bylbym na tak

P.S

popraw bledy ortograficzne pokój przez u zwykle jest nie dopuszczalne
Post #3 25 Jun 2006, 10:51
Kolejny przeciętniak...

Ale jak chcemy mieć więcej graczy, to musimy takich tez rozpatrywać.

Zobaczymy, co powie KEt...

BTW: Iwor, błagam, interpunkcja! Używaj kropek, przecinków itp.
KEt
Post #4 25 Jun 2006, 14:54
Duże czerwone, o bystrym, świdrującym spojrzeniu, choć pełne spokoju ale majace w sobie nutkę przerażenia

o swidrujacym spojrzeniu ? czyli jakim ?
nutka przerazenia? kogo ? przerazasz czy jestes przerazony ? caly czas? eh

Krótkie czarne, ułożone przez wiatr
codziennie rano przychodzi pan Wiatr i ci je uklada?

Widać w nim wiedze i potęgę danego osobnika.
jak mozna widziec WIEDZE ceche ?


kryje się prawdziwa potęga szybkości ,siły , sztuki walki, oraz kunsztu dowodzenia. Wychowany w ekstremalnych warunkach zahartowany i przygotowywany na wielkiego wojownika, ćwicząc zwiność i szybkość w sztukach walki. Aby następnie przez lata wojować po stronie Hordy wygrywając każde starcie z wrogiem i darząc do Naszej chwały...

ze co? moze jakies dowody ? na te cechy prawdziwego bohatera ? czlowieku jestes nikim tfu Taurenie


podsłuchać rozumowe jakiegoś Arcymaga...
tauren ktory zna jezyk ludzki ?


masa bledow, tekst pisany na szybko , popraw
przedstawiasz siebie jako wielkiego bohatera , kimze jestes zeby tak twierdzic?
jak dla mnie ogolnie caly tekst nie trzyma sie kupy , a to jak przedstawiles owego taurena nie wiem jakos mnie nie przekonuje , popraw bledy ... a bedzie sie nadawac, bo jakis obraz postaci sie rysuje jednak troche przesadzasz z tym bohaterstwem
Post #5 25 Jun 2006, 15:55
Dziekuje i juz zrobione :]
Post #6 25 Jun 2006, 16:22
widac ze chlopak sie stara ja bym byl na tak 😀
Post #7 25 Jun 2006, 16:26
Chłopie, jak ty nawet konta nie masz. Zobaczymy twój popis literacki...

Starać, to się mozna o rękę panny 😉
KEt
Post #8 25 Jun 2006, 16:56
bledy nadal sa eh

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026