|
Post #1
26 Jun 2006, 22:43
Imię: Kemot
Nazwisko: Korm Rasa:Nieumarły Klasa:Kapłan Obudzilem sie... ale cos bylo nie tak. leżałem na czymś, co przypominało stół. slyszalem odglosy krzataniny, ale nie moglem ruszyc glowa, wogole nie moglem sie ruszyc- moje konczyny byly zesztywniale. Slyszalem odglosy jakby ktoś stukał szkłem o szklo, ciche i syczace szepty jakiejs istoty.. Nagle zobaczylem nad soba straszna postac...(Tak mi sie wydalo w pierwszej chwili dopuki nie zrozumialem co sie stalo..) Jakas przegnita geba nachylila sie nade mna i wycharczala w szyderczym smiechu... Zyyjeszzzz, dobrzeeee, dobrzeeee.. wiem wiem nie mozeszzz sie ruszyccc. Maszzz wypij to - i w tym samym momencie poczułem jak jakas ciecz splywa mi po gardle. Nagle moje ciało zaczęło nabierać sil i funkcjonowac. przekrecilem glowe w bok, mym oczom ukazalo sie jakies zachlapane pomieszczenie w ktorym pelno bylo poszarpanych cial oraz buteleczek z niewiadomego przeznaczenia eliksirami... Wstalem , spojrzalem w dól, i w tym momencie odpłynąłem widząc to co pozostało z moich stóp…wystajace kosci z odchodzącymi kawalkami miesa trzymającymi się na ścięgnach. Spojrzalem na postac stojaca obok.. Jej szyderczy usmiech mowil wszytsko... mój wzrok powędrował dalej ku misie z wodą, która odbijała moją… twarz? Czy raczej to co z niej zostało... Czaszka pozbawiona byla poczesci skóry i wystawaly z niej pozólkle kosci a szczeka wisiala lekko przekrzywiona.. Podnioslem dlon by ją dotknac i w tej samej chwili moim oczom ukazały się sterczace kosci dloni... Spojrzałem na postac obok i zapytałem: „Czy…?”, „ Takkk, takkk mojj bracieee, to juz 3 lata jak ześ poleglllll” ..Nagle wrociły wspomnienia.....bitwa...zgiełk...stoje na wzgorzu gorojacym nad Dalaranem obok Mnie stoja Ludzie z przymierza- zakon Kapłanow , mamrocza zaklecia , powietrze wokol jest naladowane magia jak przed burza. Spogladam przed siebie wzdloz zbocza, trwa bitwa. Armia nieumarlych w milczeniu sieje smierc , swistaja strzaly , magowie z sasiedniego pagorka rzucaja zaklecia....na prozno...z boku slysze twardy charczacy glos Najwyzszego Kaplana Antonidasa:" Bracia badzmy dobrej wiary !! Leczcie naszych i rzucajcie zaklecia ochronne ...!jeszcze nie jest za pozno Widze jak linia zostaje przerwana , ciezka konnica przedziera sie przez nią, skreca w lewo i zaczyna nacierac na pagorek obok, w kierunku magow....zaczyna Mnie ogarniac Panika - magowie z zaciekloscia ciskaja we wroga ogniste kule ....czuje lekkie drzenie ziemi pod wpływem galopu konskich kopyt....to juz koniec....sa coraz blizej , blizej , wtem bladotrupi snop swiatla spada prosto miedzy magow, razac Mnie i reszte Kaplanow , przez sekundy nic nie widze. Gdy juz dostrzegłem co sie stalo uzmyslowilem sobie ze to co kiedys bylo grupka Poteznych Magow teraz przypomina platanine kosci na wypalonym pagorku i...wciaz drzenie ziemi, drzenie… Konnica zawrocila na Nas! slysze glos zza plecow: "Bracia w Imie Bogow Chaosu! Naprzod!" siegam reka po różdżkę, podnosze wzrok, calą tarcze ksiezyca przeslania postac na koniu! z podniesionym mieczem! Zaczynam intonowac zaklecie ochronne.........swist stali.....cisza.....ciemnosc..... Ale nie martwwww się, nasi braciaaaaa przywitajaaaa Cie z radosciaaaaa * szyderczy smiech * Wyszedlem z grobowca....powital Mnie bladotrupi blask ksiezyca... Czulem ze teraz zaczyna się coś nowegoo... Ciemnego i mrocznego.... |
|
Post #2
27 Jun 2006, 03:54
Opowieść nietypowa. Ciekawa i wciągająca. Jednak mało w niej samego charakteru postaci. Wygląd jest. Mógłbyś w opisie biwy dodać trochę charakteru postaci i będzie dobrze.
Oczywiście na tak 😀 P.S. KOLEJNY KAPŁAN!!!! JEAH!!! |
|
Post #3
27 Jun 2006, 05:36
nietypowe... jestem na tak (kolejny kaplan w hordzie = wieksza rzez ^^)
p.s. koza ty swinio! jak ja chcialem robic kaplana to nic nie powiedziales xD |
|
Post #4
27 Jun 2006, 07:29
tak... charakteru brakuje... ale poza tym jest ok. mnie się podoba 😊
|
|
Post #5
27 Jun 2006, 08:03
Kaplan to kaplan. Im ich więcej tyl lepiej P.S. Świnia ( co wynika z nicku ) to ty |
|
Post #6
27 Jun 2006, 08:27
hmmm... z tym charakterem to racja... aa... czy mam dobre wrazenie, ze ta postac czuje sie ofiara losu i wcale mu sie nowe cialo nie podoba??
pig... hmm ;] xD |
|
Post #7
27 Jun 2006, 17:53
Wklej to do Worda... Wtedy skomentuję.
|
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |